IO TU BYL, CURVANameless wrote:JO TU BYŁ, KURVVAMarta wrote:(...)po łacinie
[PL] 1 2 3... proba pedzla
Forum rules
Prosimy, abyście w tym dziale starali się zamieszczać prace i dyskusje na temat nie ukończonych modeli. Jeśli macie fotki gotowych prac, to zamieśćcie je w stosownym dziale i ewentualnie podajcie link do takiego tematu w poście z WIPami.
Prosimy, abyście w tym dziale starali się zamieszczać prace i dyskusje na temat nie ukończonych modeli. Jeśli macie fotki gotowych prac, to zamieśćcie je w stosownym dziale i ewentualnie podajcie link do takiego tematu w poście z WIPami.
Re: [PL] 1 2 3... proba pedzla
Re: [PL] 1 2 3... proba pedzla
Nameless wrote:podwojne V bylo tylko dla zmylenia cenzora
but srsly guys...
co ja moge zrobic z ta nieszczesna podstawka??
nie wyrzeźbie sobie kolumny bo mam dwie lewe ręce do tego:( kupić też nie kupie bo mnie z rodziny OPZ wypisze:(
mam na razie kawałek duuużej amfory z meandrami, drugą całą, kiepsko ulepioną, ale dam radę ją poprawić i pomalować w jakieś antyczne wzorki, ale to chyba trochę za mało, szczególnie że wcale nie jestem przekonana do tego murka:(
Impossible is Nothing!!
Twisted Brushes
Twisted Brushes
Re: [PL] 1 2 3... proba pedzla
Podostawki zapowiadają się ciekawie .Nie podopowiem co jeszcze dorobić i jak coś zrobić bo nie potrafię robić ciekawych podstawek
Pozdrawiam
Pozdrawiam
Zbuduj z nami nową lepszą ePolske
Re: [PL] 1 2 3... proba pedzla
Pierwsza podstawka z korzeniem jak na razie bardziej mi się podoba plus opis, co jeszcze tam będzie. Właśnie miałem pytać o te zagłębienia, czy ich tam czasem wodą nie zalejesz, ale doczytałem, że będzie to bagienny klimat, więc już wiem 
Do drugiej podstawki jakoś nie jestem przekonany... Na pewno nie na chwilę obecną.
Powiem tak: pomysł masz dobry na pewno, ale myślę, że ilość oraz wielkość tego gruzu mają tu znaczenie... Proponowałbym dać jakiś fragment muru (albo popękanej płyty kamiennej), czemu nie, a na ziemi dać... Ziemię, zróżnicowaną, do tego gdzieniegdzie kamienie, no i fragmenty potłuczonej wazy, może jakiejś rzeźby. Teraz wygląda mi to bardziej na pozostałości po wybuchu, takie pobojowisko z II WŚ. Oczywiście rozumiem, że to jeszcze nie jest ostateczna kompozycja, ale trochę mi tu tego za wiele
Zwróć uwagę, że przy pierwszej podstawce głównym elementem jest korzeń, do tego dojdą rośliny i efekty, ale o charakterze uzupełniającym.
W drugim przypadku masz gruz. Dużo gruzu. I jeszcze tam chcesz upchnąć rozbitą wazę... I pewnie jeszcze coś. Zginie to wszystko w tym bałaganie moim zdaniem. Nie ma jakiegoś głównego motywu, a przez nadmiar detali może to zaszkodzić - choć może nie musi, tak sobie tylko gdybam... Chodzi mi o to, że nie robisz podstawek typu "piasek i trawka", na których nic się nie dzieje, tylko coś tematycznego - to i jakiś główny punkt mógłby być
A tutaj widzę gruz. Jeszcze inaczej - można by te kamienie zwyczajnie zmniejszyć od dołu, czyli je wkopać w glebę, ściąć na płasko, wtedy nie sterczałyby tak.
Nie wiem, co jeszcze mogę doradzić...
O, wiem! Jako że niedawno znów przebiegłem grę Barbarzyńcą, to i przyszło mi do głowy, by Ci coś takiego zaproponować: pewnie grałaś w D2 i znasz Akt II, pustynny. Tam było pełno takich miejsc z kolumnami, ruinami i wazami (np. w Salach Umarłych). Może stamtąd coś by Ci pomogło stworzyć udaną kompozycję?
To nie moje screeny, znalazłem w internetowym świecie
Może się przydadzą i mam nadzieję, że Ci nie namieszałem:
Click to see full-sized image
Click to see full-sized image
Click to see full-sized image
Click to see full-sized image
Do drugiej podstawki jakoś nie jestem przekonany... Na pewno nie na chwilę obecną.
Powiem tak: pomysł masz dobry na pewno, ale myślę, że ilość oraz wielkość tego gruzu mają tu znaczenie... Proponowałbym dać jakiś fragment muru (albo popękanej płyty kamiennej), czemu nie, a na ziemi dać... Ziemię, zróżnicowaną, do tego gdzieniegdzie kamienie, no i fragmenty potłuczonej wazy, może jakiejś rzeźby. Teraz wygląda mi to bardziej na pozostałości po wybuchu, takie pobojowisko z II WŚ. Oczywiście rozumiem, że to jeszcze nie jest ostateczna kompozycja, ale trochę mi tu tego za wiele
Zwróć uwagę, że przy pierwszej podstawce głównym elementem jest korzeń, do tego dojdą rośliny i efekty, ale o charakterze uzupełniającym.
W drugim przypadku masz gruz. Dużo gruzu. I jeszcze tam chcesz upchnąć rozbitą wazę... I pewnie jeszcze coś. Zginie to wszystko w tym bałaganie moim zdaniem. Nie ma jakiegoś głównego motywu, a przez nadmiar detali może to zaszkodzić - choć może nie musi, tak sobie tylko gdybam... Chodzi mi o to, że nie robisz podstawek typu "piasek i trawka", na których nic się nie dzieje, tylko coś tematycznego - to i jakiś główny punkt mógłby być
Nie wiem, co jeszcze mogę doradzić...
O, wiem! Jako że niedawno znów przebiegłem grę Barbarzyńcą, to i przyszło mi do głowy, by Ci coś takiego zaproponować: pewnie grałaś w D2 i znasz Akt II, pustynny. Tam było pełno takich miejsc z kolumnami, ruinami i wazami (np. w Salach Umarłych). Może stamtąd coś by Ci pomogło stworzyć udaną kompozycję?
To nie moje screeny, znalazłem w internetowym świecie
Click to see full-sized image
Click to see full-sized image
Click to see full-sized image
Click to see full-sized imageRe: [PL] 1 2 3... proba pedzla
Ehhh DII:D może się znowu przebiegnę w wolnej chwili:D
A co do podstawki pod barbariankę, to właśnie chciałam, żeby ona stała na kupie gruzu w zniszczonym antycznym mieście, które właśnie odwiedziła z kolegami;] Do tego jeszcze będzie odrobina śniegu.Taka mała alegoria schyłku antyku.
Ale na chwile obecną wcale tego nie widzę:( Jestem beznadziejna w robieniu podstawek;/ Nawet jak mam jakiś pomysł to potem realizacja leży;/
A co do podstawki pod barbariankę, to właśnie chciałam, żeby ona stała na kupie gruzu w zniszczonym antycznym mieście, które właśnie odwiedziła z kolegami;] Do tego jeszcze będzie odrobina śniegu.Taka mała alegoria schyłku antyku.
Ale na chwile obecną wcale tego nie widzę:( Jestem beznadziejna w robieniu podstawek;/ Nawet jak mam jakiś pomysł to potem realizacja leży;/
Impossible is Nothing!!
Twisted Brushes
Twisted Brushes
Re: [PL] 1 2 3... proba pedzla
O, nie śpisz jeszcze? 
No to dawaj gruz, czemu nie. Tylko może najpierw ustaw jeszcze model na sucho, żeby porównać skalę z podstawką, to wtedy może będzie lepiej doradzić, czy kamienie za wielkie, czy nie, czy ich za dużo, czy nie itp. Skoro to gruz po mieście, to może faktycznie trzeba by dać wielkie kamulce...


Marta wrote:
A co do podstawki pod barbariankę, to właśnie chciałam, żeby ona stała na kupie gruzu w zniszczonym antycznym mieście, które właśnie odwiedziła z kolegami;]
No to dawaj gruz, czemu nie. Tylko może najpierw ustaw jeszcze model na sucho, żeby porównać skalę z podstawką, to wtedy może będzie lepiej doradzić, czy kamienie za wielkie, czy nie, czy ich za dużo, czy nie itp. Skoro to gruz po mieście, to może faktycznie trzeba by dać wielkie kamulce...
Nie ma to jak po 03:00 jeszcze poczytać takie trudne zwroty...Marta wrote:Taka mała alegoria schyłku antyku.
Jea, siurMarta wrote:Jestem beznadziejna w robieniu podstawek;/
Re: [PL] 1 2 3... proba pedzla
bezseność to zUo;/Slawol wrote:O, nie śpisz jeszcze?
Zarywam nockę, żeby paść w niedzielę na pysk wczesnym wieczorem i od poniedziałku jakoś normalniej funkcjonować (w sensie wstać przed 15;/)
Fotki porównawcze zrobię rano, może jeszcze coś wykombinuję sensownego do tego czasu.Slawol wrote:Marta wrote:
A co do podstawki pod barbariankę, to właśnie chciałam, żeby ona stała na kupie gruzu w zniszczonym antycznym mieście, które właśnie odwiedziła z kolegami;]
No to dawaj gruz, czemu nie. Tylko może najpierw ustaw jeszcze model na sucho, żeby porównać skalę z podstawką, to wtedy może będzie lepiej doradzić, czy kamienie za wielkie, czy nie, czy ich za dużo, czy nie itp. Skoro to gruz po mieście, to może faktycznie trzeba by dać wielkie kamulce...
trzeba się rozwijać leksykalnie;] nawet w środku nocy;pSlawol wrote:Nie ma to jak po 03:00 jeszcze poczytać takie trudne zwroty...Marta wrote:Taka mała alegoria schyłku antyku.
W ogóle wstyd się przyznać, ale tą figurkę zobaczyłam pierwszy raz jak kończyłam czytać 3 tom 'Achaji' i jakoś tak mi utknęło skojarzenie tych dwóch rzeczy na amen;/ Więc barbarianka będzie miała wypalony znak na dupie, dziarę na twarzy i czarne oczy;p
No i koniecznie musi stać na gruzach zniszczonego imperium;p Stąd ten antyk na siłę;]
Impossible is Nothing!!
Twisted Brushes
Twisted Brushes
Re: [PL] 1 2 3... proba pedzla
No, mój mózg też jeszcze zasuwaMarta wrote:trzeba się rozwijać leksykalnie;] nawet w środku nocy;p
Jak bydło?Marta wrote:Więc barbarianka będzie miała wypalony znak na dupie...
Me like it!Marta wrote:...dziarę na twarzy...
"Jej piękne czarne oczy, śnią się czarne oczy..."Marta wrote:...i czarne oczy;p
Podsumowanie - wydziarana na mordzie, antyczna, czarnooka krowa z wypalonym znakiem na zadzie
Hahaha, aż mi się "krowi poziom" z D2 przypomniał
Wybacz, mi już odbija
Re: [PL] 1 2 3... proba pedzla
No widzę, że nie czytałeś Achaji:D Good for you:D
Bardzo, baardz średnia książka... ale niestety mam już tak, że jak zacznę czytać to kończę... 3 grubaśne tomiszcza przygód panny, która zaczyna jako córka antycznego wielmoży, zostaje oddana do wojska (dzięki intrygom macochy), potem dostaje się do niewoli (piętno na dupie), przeżywa w kamieniołomach parę lat (tylko dzięki temu, że zostaje 'dupą' dwóch bardziej doświadczonych niewolników, z których jeden jest 'szermierzem natchnionym' i ofc uczy ją walczyć), ucieka z obozu i żeby wydostać się ze stolicy imperium daje sobie wydziarać na twarzy kurewskie znaki, w między czasie wplątuje się w mega aferę z ziomem który udaje syna innego wielmoży z jej starego kraju, potem wstępuje do wojska w innym jeszcze kraju (bardziej zaawansowanego technicznie), pnie się po szczeblach kariery (w między czasie prawie zaszlachtowała (z wzajemnością) innego szermierza natchnionego - za co zostaje adoptowana przez królową), podczas przeprawy przez nieprzebyty las (żeby ustanowić szlak handlowy z ludźmi z pólnocy, którzy są jeszcze bardziej zaawansowani technicznie i mają strzelby, zostaje zaatakowana przez potwory kotołaki, dzięki którym ma czarne oczy bez białek, szpony, które może chować, i może być wskrzeszana, potem jest uczestniczką zmasowanego ataku na zUe imperium, które zrobiło z niej niewolnicę, w między czasie zakochuje się w synu królowej, który jest sprytnym politykiem i manipulatorem, ale także totalnym alkoholikiem, zdobywa imperium, ujawnia swoje pochodzenie, kajta się ze starym wielmożą ze swojego kraju, zostaje imperatorową całego tego bałaganu (o ile pamiętam 3 kraje), po śmierci męża kajta się ze swoim ukochanym i radośnie zapija na śmierć.
Nie wiem, czy czegoś nie pominęłam;p ale naprawdę ostro pojechana i niespójna książka;]
Ale na koniec jest dosyć rozlazły kawałek o schyłku antyku właśnie... i tak mi już się ta barbarianka skojarzyła z tym na dobre.

Bardzo, baardz średnia książka... ale niestety mam już tak, że jak zacznę czytać to kończę... 3 grubaśne tomiszcza przygód panny, która zaczyna jako córka antycznego wielmoży, zostaje oddana do wojska (dzięki intrygom macochy), potem dostaje się do niewoli (piętno na dupie), przeżywa w kamieniołomach parę lat (tylko dzięki temu, że zostaje 'dupą' dwóch bardziej doświadczonych niewolników, z których jeden jest 'szermierzem natchnionym' i ofc uczy ją walczyć), ucieka z obozu i żeby wydostać się ze stolicy imperium daje sobie wydziarać na twarzy kurewskie znaki, w między czasie wplątuje się w mega aferę z ziomem który udaje syna innego wielmoży z jej starego kraju, potem wstępuje do wojska w innym jeszcze kraju (bardziej zaawansowanego technicznie), pnie się po szczeblach kariery (w między czasie prawie zaszlachtowała (z wzajemnością) innego szermierza natchnionego - za co zostaje adoptowana przez królową), podczas przeprawy przez nieprzebyty las (żeby ustanowić szlak handlowy z ludźmi z pólnocy, którzy są jeszcze bardziej zaawansowani technicznie i mają strzelby, zostaje zaatakowana przez potwory kotołaki, dzięki którym ma czarne oczy bez białek, szpony, które może chować, i może być wskrzeszana, potem jest uczestniczką zmasowanego ataku na zUe imperium, które zrobiło z niej niewolnicę, w między czasie zakochuje się w synu królowej, który jest sprytnym politykiem i manipulatorem, ale także totalnym alkoholikiem, zdobywa imperium, ujawnia swoje pochodzenie, kajta się ze starym wielmożą ze swojego kraju, zostaje imperatorową całego tego bałaganu (o ile pamiętam 3 kraje), po śmierci męża kajta się ze swoim ukochanym i radośnie zapija na śmierć.
Nie wiem, czy czegoś nie pominęłam;p ale naprawdę ostro pojechana i niespójna książka;]
Ale na koniec jest dosyć rozlazły kawałek o schyłku antyku właśnie... i tak mi już się ta barbarianka skojarzyła z tym na dobre.
Impossible is Nothing!!
Twisted Brushes
Twisted Brushes




