[PL] Recenzja: Verthandi Burning Ice

Tu możemy rozmawiać o ciekawych produktach przydatnych w naszym hobby, o tym co chcielibyśmy zobaczyć, co nam się nie podoba...
Post Reply
Ana
Painting Mum
Painting Mum
Posts: 3418
Joined: 9 Apr 2005, o 02:49

[PL] Recenzja: Verthandi Burning Ice

Post by Ana »

Cześć,

Skoro wrzuciłam tę recenzję na mój blog, to tym bardziej powinna się znaleźć tutaj. A więc bez zbędnego opóźniania - oto i ona:

Skoro już tu weszliście, to zerknijcie na model Verthandi Burning Ice, wyprodukowany przez Andrea Miniatures. Oto recenzja modelu w moim wydaniu (ale mam nadzieję, że zdjęcia pozwolą wyrobić Wam własną opinię na ten temat).

ImageClick to see full-sized image

Tak wyglądała figurka po wyjęciu z pudełka:

ImageClick to see full-sized image

ImageClick to see full-sized image

ImageClick to see full-sized image

Model jest w skali 54mm, a że nie jestem nawykła do tej skali, to jawił mi się dość monstrualnie ;) Niczym bohaterka z "Atak kobiety olbrzyma".

ImageClick to see full-sized image

ImageClick to see full-sized image

ImageClick to see full-sized image

Dostałam ją do pomalowania, więc ucieszyła mnie dobra jakość odlewu na pierwszy rzut oka.

ImageClick to see full-sized image

ImageClick to see full-sized image

ImageClick to see full-sized image

ImageClick to see full-sized image

ImageClick to see full-sized image

ImageClick to see full-sized image

Wskażę Wam, gdzie znalazłam miejsca spawu (miejsca te wydają się na tyle fajnie rozmieszczone, że nie powinno sprawiać trudności ich usunięcie bez uszczerbku dla rzeźby).

ImageClick to see full-sized image

ImageClick to see full-sized image

ImageClick to see full-sized image

ImageClick to see full-sized image

ImageClick to see full-sized image

Co mnie miło zaskoczyło, to że model dobrze wpasowywał się w podstawkę - zero piłowania i kombinowania:

ImageClick to see full-sized image

O! mały ubytek na ręce:

ImageClick to see full-sized image

Miejscami powierzchnia była porowata:

ImageClick to see full-sized image

ImageClick to see full-sized image

ImageClick to see full-sized image

Na szczęście większość polerka z wełny metalowej wygładziła...

ImageClick to see full-sized image

... A czego nie wygładziła ona, to wypełnił Surfacer.

Niestety na klatce piersiowej dziury były zbyt głębokie i musiałam łatać je szpachlą modelarską :( - szkoda, bo to jedno z kluczowych miejsc.

ImageClick to see full-sized image

ImageClick to see full-sized image

Podsumowując:
Spodziewałam się po Andrei perfekcjonizmu, no i może to nastawienie krzywdząco wpływa na moją ocenę. Wydaje mi się, że nie każdy poradziłby sobie z takim ubytkiem na klatce piersiowej i mogło by to zniechęcić do malowania. No można by jeszcze poradzić sobie robiąc jej włosy na klacie, albo poparzoną skórę ;) (wersja dla tych, których praca ze szpachlą pokona).

Miejmy nadzieję, że miałam niefart i że Wasze egzemplarze będą mniej wybrakowane.

A może macie lepsze doświadczenia? Koniecznie piszcie! Nie chciałabym nikogo zniechęcać do zakupu, bo po przygotowaniu figurki, malowało mi się ją świetnie - bardzo podoba mi się jej klimat.
-- Ańa

Image
Nameless
The Better Choice
The Better Choice
Posts: 17415
Joined: 21 Jun 2005, o 17:41
Location: Silesia, Poland
Contact:

Re: [PL] Recenzja: Verthandi Burning Ice

Post by Nameless »

dawno nie obrabialem figurki Andrei, a te ktore kiedys robilem byly jednymi z najlepszych metalowych odlewow ktore mialem.
nie idealne, ale bardzo, bardzo dobre.
szkoda ze tobie sie trafil trosze gorszy egzemplarz
Image
Post Reply