Przed długą i w pewnej części niezamierzoną przerwą w malowaniu (zdruzgotana prawa dłoń, później długa rehabilitacja) malowałem różnymi pędzlami. Mieszałem pędzle, tymi pracującymi na płótnie malowałem miniaturki, tymi od miniaturek płótno, papier etc. Co mogę powiedzieć?
Szukasz pędzli do figurek, więc zwykłego malarstwa Ci opisywać nie będę
W&N 7 nigdy nie malowałem, więc wypowiadać się nie będę - mogę jedynie co do samej marki i modeli, których sam używam* (Special Value). Generalnie możesz te pędzle kupować w ciemno, jakość włosia jest wyśmienita, nie rozchodzi się szybko, dobrze chłonie farbę. Musisz jeszcze odpowiedzieć sobie na pytanie, jakich pędzli chcesz używać i do czego

Zasadniczo, dziś wracam do malowania (hurra, dwa lata przerwy i mogę wrócić!) i zamierzam podziałać trochę modelami round i (nie wiem, czy ktokolwiek kiedyś tym malował figurki w 28mm i 34mm) flat.
*Poza tym, ta seria ma chyba syntetyczne włosie, ale jeszcze dziś powinienem napisać, jak się sprawuje
Dalej, czego już używałem i mogę się wypowiedzieć - pędzle citadel są w miarę dobre, choć mają (przynajmniej moje) tendencje do rozłażenia się włosia, co jest dosyć irytujące... (tak, pamiętam o ssaniu

) Opisywane wyżej Rembrandty - miód, nie pędzel. Na figurkach sprawuje się świetnie, najlepszy, jakim kiedykolwiek malowałem, idealny do modeli i płótna (choć na tym drugim już się zjechał - olej pod obsadką to nie to, co tygryski lubią najbardziej)
Kolibri - nie polecam, dobre na płótno (często jako jednorazówki) ale do modeli to one się nie nadają, chyba, że do drobnych szczegółów, jak oczy np. (ale kto będzie zmieniał pędzel, żeby pomalować innym tylko oczy...?)
Daler-Rowney - to samo co kolibri, tyle, że na płótno od nich lepsze, a do figurek nie nadają się w ogóle - za tą cenę masz znacznie lepsze pędzle.
Pozdrawiam
Wisnia