Page 7 of 56
Posted: 28 Feb 2007, o 00:58
by mahon
w każdym razie szata - zwłaszcza na kolanie - wygląda połyskująco

Posted: 28 Feb 2007, o 06:29
by illusionrip
why on a black base coat......wwwwwhhhhhhhyyyyyyyyy :suicide:
Posted: 28 Feb 2007, o 08:32
by mahon
because most people do it

Posted: 28 Feb 2007, o 09:37
by Ana

No tak ale widziałam jak Szary maluje glaze'ami więc chyba tego WIPa malował z 2 miesiące

Szary ale tak serio, malujesz jasne figurki na czarnym podkładzie żeby się umartwiać? Sam sobie zadajesz pokutę?

Posted: 28 Feb 2007, o 09:45
by Demi_morgana
a moze pozostałe czesci modelu beda ciemne, hę?

Posted: 28 Feb 2007, o 09:58
by Szary
Tylko ta szata bedzie jasna w calosci (dzieki Demi

) A poza tym tak maluje mi sie wygodniej

A co do glazow - wydaje mi sie, ze robie to dosc szybko...

. Ale tylko cytadelkami, bo jak mam malowac cos VMC to czuje sie, jakbym pierwszy raz pedzel trzymal

Illusion - not everybody from great artists paint on white undercoat

Posted: 28 Feb 2007, o 10:05
by illusionrip
agree but speaking with great artist it result only the same thing : you could paint on black but it make you loose more time than on a white coat
Posted: 28 Feb 2007, o 10:29
by kacpero
ładna szatka Szary

tyle na razie mozna powiedziec.. widze ze malarze maja jednak swoje ulubione kolory bo zdaje mi sie ze ten kolorek szaty pojawił sie juz w kilku Twoich figsach.. jestem ciekaw jak kolorystycznie zaplanowałes całą figurke..
a co do podkładu ostatnio "odkryłem" zenithala (nie wiem czy dobrze napisałem ale chyba wiecie o co chodzi

jako kompromis dla dylematu biały czy czarny podkład.. nakłada sie na niego jasne kolory znacznie lepiej niz na czarny podkład.. no a zagłębienia figurki pozostają ciemne.. EOT

Posted: 28 Feb 2007, o 10:55
by Ana
Tak to jest fajne rozwiązanie

Posted: 28 Feb 2007, o 22:15
by Przemas
illusionrip wrote:agree but speaking with great artist it result only the same thing : you could paint on black but it make you loose more time than on a white coat
nie moge sie z Toba zgodzic - oba podklady maja swoje zalety, wiele tez zalezy od przyzwyczajenia (ja osobiscie DUZO dluzej maluej na bialym). na bialym szybciej mozna uzyskac dobrze nasycone barwy, ale trzeba byc duzo bardziej dokladnym, wiecej uwagi poswiecic cieniowaniu i wlasciwemu balansowi kolorkow. na czarnym mozna sobie pozwolic na ciut mniejsza starannosc, ale niektore kolory okazuja sie problematyczne.
zreszta obserwujac i wymieniajac poglady z innymi malarzami dochodze do wniosku ze nie podklad sie liczy ale umiejetnosci

. wsrod "wielkich" mozna znalezc zarowno zwolennikow czarnego (np. wielu angielskich "oldschoolowcow") jak i bialego (np. wiekszosc ekipy francuskiej).
sam od dawna, podobnie jak kacpero, stosuje zenithala - ciekawa metoda laczaca zalety obu podkladow i oszczedzajaca nieco moje oczy (lepiej widac detale). wiem jednak ze ten patent tez nie trafia do kazdego - wsrod kilku osob ktorym go pokazywalem trafilo sie kilka ktore po probach stwierdzily ze nie zdaje egzaminu.
ok, to tak sobie "pooftopowalem"
