Aj aj aj... Hmm...
Kaptur... No, raczej "nie", a na pewno nie taki ;)Szanuję pomysł i inwencję, ale nie widzi mi się ten element akurat. Ani kolor, ani kształt, a tak szczerze - wygląda dla mnie, jak hip-hopowy

Czaszka-głowa pod nim za to jest udana
Sama kolorystyka jest bardzo nietypowa i niespotykana i dlatego... podoba mi się bardzo, bo jak się okazuje, model wygląda w tych barwach naprawdę nieźle

Od razu skojarzył mi się z Deathwingiem

Podzielam zdanie odnośnie zlewania się większości elementów, ale myślę, że tylko łańcuchy powinny być w srebrnym NMM i wtedy już by się odznaczały od reszty. Papirusy mogłyby być również jaśniejsze i też by wystarczyło. No i może skrzydła z trupem na napierśniku...
Natomiast zupełnie nie trafia do mnie zielony bolter. Zielona rękojeść za to tak

No i trochę za dużo tam jest jednakowego NMM-u (zarówno w jednym, jak i w drugim trzymanym elemencie), może chociaż taśma amunicyjna mogłaby być troszkę inna?
Pieczęcie podobają mi się, zawsze uważałem ten detal za bardzo wdzięczny do malowania i urozmaicający figurki do WH40k. Klejnoty również przyciągają wzrok i ładnie się błyszczą.
Podstawka też dość odważna, jak na temat modelu, ale wyszła dobrze, również mi się podoba. Szczególnie ta woda ze szlamem, czy co to jest

A co to za brązowe plamy na kamieniu? Wycieki jakieś, czy jak to odbierać?
Tak w podsumowaniu napiszę, że technicznie model w Twoim stylu i wykonaniu, natomiast kolorystyka powinna przekonać innych, że nie zawsze należy malować tak, jak jest w codexach, tylko tak, jak chcemy, bo często wychodzi to po prostu lepiej
W tym przypadku - poza wymienionymi szczegółami - jestem "za"
Pozdrawiam
Sławol