Page 6 of 7

[PL] Style malarskie - ulubieni malarze

Posted: 1 Jul 2007, o 17:08
by Slawol
Nie mogłem wyedytować, a Ania w międzyczasie napisała parę słów ;)

@Aniu, ale można zahaczyć o konkursy i nadmienić, jak się ma właśnie takie "społeczne" postrzeganie naszego hobby do oceny na konkursach. Dla każdego coś miłego, byle za bardzo od tematu nie odejść ;) W końcu nasi ulubieni malarze są też znani w "światku konkursowym" ;)

Wracając jeszcze do malarzy, największe uznanie mają u mnie "długofalowcy", którzy przez wiele lat wciąż dają nam przykład czystej zabawy i satysfakcji z tego hobby i wciąż są w czołówce, choć niekoniecznie ich prace muszą się za każdym razem wybijać ponad inne. Czasem przewiną się przez jeden konkurs, czy dwa, nierzadko zdobędą wiele statuetek, ale głównym czynnikiem jest ich zadowolenie i satysfakcja z malowania (i rzeźbienia/konwertowania) figurek i modeli. Mają po prostu zdrowe podejście i dystans do tego, co robią. Nie umiem malować figurek tylko dlatego, żeby się komuś podobały ;)

A tego malarza, Darkedena to nie znałem :) Ta głowa dziecka mnie trochę przyszpiliła do monitora... ;) A Karaikal prezentuje ciągły postęp, widać, że próbuje nowych rzeczy, jego styl również mi bardzo odpowiada, najbardziej podobają mi się:

Ulrik https://www.coolminiornot.com/158395

i Emisariusz https://www.coolminiornot.com/144028

No i może dodałbym jeszcze Horthaka :)
https://www.coolminiornot.com/143646

Pozdrawiam
Sławol

Posted: 1 Jul 2007, o 19:14
by kacpero
Uważam zresztą, że model powinien się wyróżniać na stole, przyciągnąć uwagę, a ewentualna weryfikacja z bliższej odległości może zaważyć na dalszym ocenianiu i wybieraniu modelu.
zdecydowanie nie zgadzam sie z tym Slawol.. dobrze na stole bedzie wygladac figurka pomalowana oczojebnie, a przynajmniej bardzo kontrastowo.. dla mnie figurki prezentowane na GD to dzieła wybitnie kolekcjonerski.. nie posatwiłbym ich na stole, a raczej na półce czy w gablocie.. dlatego powiny byc oceniane jako takie - czyli jak sie prezentuja z blizszej odległości, a nie na stole, gdzie nie widac wiekszości detali i pracy malarza/malarki
ale można zahaczyć o konkursy i nadmienić, jak się ma właśnie takie "społeczne" postrzeganie naszego hobby do oceny na konkursach. Dla każdego coś miłego, byle za bardzo od tematu nie odejść Wink W końcu nasi ulubieni malarze są też znani w "światku konkursowym"
hmmmm.. kompletnie nie rozumiem o co chodzi w tej wypowiedzi ;) moglbys rozwinac ta mysl?? czym dla Ciebie jest "spoleczne" postrzeganie hobby?? bo dla mnie to troche termin na wyrost.. nasze srodowisko jest takim hermetycznym swiatkiem zapalencow figurkowych, takze watpie zeby kogos z zewnatrz niezainteresowanego figurkami interesowalo ocenianie takiej imprezy jak GD..
Wracając jeszcze do malarzy, największe uznanie mają u mnie "długofalowcy", którzy przez wiele lat wciąż dają nam przykład czystej zabawy i satysfakcji z tego hobby i wciąż są w czołówce, choć niekoniecznie ich prace muszą się za każdym razem wybijać ponad inne. Czasem przewiną się przez jeden konkurs, czy dwa, nierzadko zdobędą wiele statuetek, ale głównym czynnikiem jest ich zadowolenie i satysfakcja z malowania (i rzeźbienia/konwertowania) figurek i modeli.
nie bardzo rowniez rozumiem co masz na mysli pisząc "dlugofalowcy".. przeciez wlasciwie kazdy z nas, malarzy/rzezbiarzy/modelarzy jest takim dlugofalowcem cieszącym sie swoim hobby, dazacym do poprawienia swoich umiejętnosci, uczacym sie od innych hobbystów lub pokazujacym swoje tajemne sposoby i tricki malarskie innym ;) moglbys podac jakies przyklady malarzy o których piszesz (z nazwiska lub ksywki ;)
pozdrawiam

RE: [PL] Style malarskie - ulubieni malarze

Posted: 1 Jul 2007, o 19:33
by Ana
:D mam jeszcze coś co jest IMHO ponad każdy standard. Są to prace które przytłaczają mnie swoją precyzją i nic poza nią nie jest już dla mnie istotne :lol:

foto 1
foto 2
foto 3

a co wam będę skąpić zobaczcie sobie sami (tam jest morze cudeniek):
rosyjska jakość

[PL] Style malarskie - ulubieni malarze

Posted: 1 Jul 2007, o 20:43
by Slawol
@ Kacpero - proszę Cię bardzo :)

"Wyróżniać" - dosłownie i w przenośni, Ty natomiast poszedłeś od razu w tzw. "oczojebność", a to tylko mały szczegół, którym się opisuje model przyciągający uwagę z dużej odległości (bo go widać). A styl? A kompozycja? Unikatowość pod każdym względem? Podstawka, podczas gdy obok stoi "zwykły" model na karteczce? I tak dalej ;) Na konkursie każdy chce zaistnieć swoim dziełem w oczach sędziego, bo poza dobrą zabawą, jest to przecież sportowa rywalizacja o miejsca :)

Przykład? Champion Nurgle'a Mahonia z WM 2006 (jest w galerii CofC), w ogóle pominięty, (bo nie był "oczojebny" :?:), ale z bliższej odległości jest po prostu bardzo dobry:

https://www.coolminiornot.com/137745

Uważam, że model nieszablonowy albo dobrze wyeksponowany na pewno zwróci uwagę sędziego - zainteresuje się nim na chwilę chociaż (i to się tyczy nie tylko figurek), reszta, pomimo że może być pięknie pomalowana, może zostać niedostrzeżona. W dalszej części mojej wypowiedzi była mowa o oglądaniu KAŻDEJ figurki przez sędziów, dzięki czemu wszystko mogłoby być dostrzeżone. A widziałem już parę razy ocenianie traktowane po macoszemu, w ogóle się sędziowie nie przykładają czasami do swojej funkcji. Dlatego też podtrzymuję swoją wypowiedź, mam nadzieję, że teraz mnie zrozumiałeś, wszystko było omówione :) Zauważ, że w ogóle nie mówiłem o "oczojebności" :)

"Społeczne" to nawiązanie do wcześniejszej wypowiedzi Ani (GD I Matt Cexwish), przecież cały akapit zaczyna się Jej imieniem :) A to, że jako pasjonaci tworzymy jak gdyby swój mały zwariowany świat, to co innego :) Nie tego tyczyła się ta część wypowiedzi :) A osoby z zewnątrz nie zawsze są tak sceptycznie do tego nastawione, ale to już zupełnie inna kwestia. u mnie na przykład w Gorzowie przyjaciele i przyjaciółki oglądają moje prace w necie i realu, jak im się pochwalę, pytają czasami, o co w tym chodzi, czy są turnieje, konkursy. Owszem, nie jest to "bakcyl", ale ja tego od Nich nie oczekuję ;) Wiedzą, że się czymś takim bawię i mówią czasem coś miłego :D Dorzucili mi się do życzeń urodzinowych jakiś czas temu, żebym osiągał sukcesy z figurkami na konkursach :) Różnie to bywa :) A często jest tak, że w natłoku codziennych obowiązków ludzie dosłownie nie wiedzą, że coś takiego istnieje. Figurki? Modelarstwo jest co dla niektórych czarną magią.

Tak na marginesie, z innej beczki - dzisiaj robiłem za fotografa na spotkaniu ASG, pytali mnie, kidy się w końcu uzbroję i się do nich przyłączę, to powiedziałem, że mam inne pasje i nie mam na wszystko kasy. Jak się dowiedzieli o tym i owym i padło słowo "warhammer", to się dowiedziałem, że dwóch gości grało w Battle'a, RPG... sam widzisz... a dopiero, co ich niedawno w ogóle poznałem, przy okazji ganiania z karabinami :)

A "długofalowcy"? Tak ich sobie sam określiłem, więc tylko dla mnie jest to zrozumiałe ;) Pewnie znów sentymenty dot. ludzi, na których twórczości się wychowałem, czyli: Mike McVey, Jakob Rune Nielsen, Matt Parkes, Dave Andrews... oczywiście, że dużo jest ludzi, którzy długo się tym bawią, nie mam zamiaru im umniejszać, pokazują się nowi i na pewno długo jeszcze będą tworzyć :) Ja sam mógłbym się ruszyć, ale jeszcze muszę chwilę poczekać, bo mam inne sprawy. Wyobraź sobie, że ja w malowaniu siedzę już 7 lat, a nie zawsze uda mi się wyrobić ze wszystkimi pomysłami:) Ale źle też nie jest :)

Pozdrawiam
Sławol

[PL] Style malarskie - ulubieni malarze

Posted: 1 Jul 2007, o 20:53
by Slawol
Ach, zapomniałem dodać do postu paru słów o linkach od Ani...

Szczena mi opadła i odpadła... PIĘKNE MALARSTWO :!: Wzorki, symetria, jednolitość kolorów, staranność... piękne, po prostu piękne... tyle czasu, tyle pracy... rzucę się w końcu na taki ambitny projekt :)

Kusi mnie właśnie od dawna pójście w tę stronę, historyczną i wojenną bardziej... Verlinden, Miniart, Hofi itd.... jest wielu producentów figurek ;) Przemawia do mnie głównie duża skala i wyzwania malarskie z nią związane (1:16 - 120mm) :)

Dzięki za linki, Aniu :)

Pozdrawiam
Sławol

Posted: 1 Jul 2007, o 21:52
by kacpero
@slawol: w sumie ie do konca sie zrozumielismy z ta oczojebnoscią ;) sadzilem ze chodzi Tobie o to ze modele konkursowe powinny sie wyrozniac na stole.. a dla mnie wyroznianie sie to moze nie jak to wczesniej ujalem kolory oczojebne ale przynajmniej intensywne, no i mocne kontrasty.. a przeciez nurglowiec mahonia jest tego przeciwienstwem..
A styl? A kompozycja? Unikatowość pod każdym względem? Podstawka, podczas gdy obok stoi "zwykły" model na karteczce?
tych aspektow figurki nie widac moim zdaniem w pierwszym rzucie oka na stół, na którym stoja konkursowe figurki, dlatego zgadzam sie z Tobą, ze sedziowie powinni ogladac kazda figurke, aby zobaczyc detale nad ktorymi nameczyl sie malarz ;P
mimo wszystko w konkursach liczy sie to co mozna nazwac "przebojowoscią".. a co jest wypadkową pomyslu, techniki, harmonii kolorystycznej, i byc moze "tego czegos" dzieki czemu figurki nabierają "duszy"
"Społeczne" to nawiązanie do wcześniejszej wypowiedzi Ani (GD I Matt Cexwish), przecież cały akapit zaczyna się Jej imieniem Smile
juz przed swoim wczesniejszym postem przeczytalem wypowiedzi Matta i Ani.. niestety nadal nie rozumiem pojecia "spoleczne" postrzeganie naszego hobby :(
Wyobraź sobie, że ja w malowaniu siedzę już 7 lat, a nie zawsze uda mi się wyrobić ze wszystkimi pomysłami:)
szacun.. ja prawie 11 lat temu pierwsza figure pomalowalem i tez zaluje ze mnostwo rzeczy w chwili obecnej odciaga mnie od malowania..
jezeli chodzi o znajomych nie-figurkowcow to w moim przypadku bardzo pozytywnie odnosza sie do tego hobby - w wiekszosci ;) w koncu "kazdy ma jakiegos bzika" ;)
pozdrawiam
@Ana: szanuje kunszt rosyjskich malarzy do których twórczosci wrzucilas linki, nie jest to jednak to czego szukam w malarstwie figurkowym.. u nich liczy sie maksymalna precyzja manualna.. freehandy doprowadzili do perfekcji.. spojrz jednak na prace np. francuskich, czu hiszpansich malarzy figurkowych.. czasem za pomocą bardzo prostych zabiegów porafią sprawic, że ogladany model zapiera dech w piersiach.. wiele elementów jest tam "puszczonych" a mimo to ich dzieła potrafią zachwycic doborem kolorów czy ogólnym pomysłem na figurkę/scenkę, która ma swój niepowtarzalny, niesamowity klimat

[PL] Style malarskie - ulubieni malarze

Posted: 1 Jul 2007, o 22:27
by Slawol
Wyróżnianie się na stole konkursowym :D Wiemy, o co chodzi :)

A jeśli chodzi o tę "społeczność", to myślę, że chodzi tu o zwykłe, normalne odbieranie naszego hobby przez ludzi z nim związanych, jak i nie mających o tym pojęcia. Było zestawienie z konkursem GD - jak gdyby "prawdą jedyną" dot. jakości pracy, tematu, malarza itd., a przecież na konkursie hobby się nie kończy i nie zaczyna. Ania dosłownie to określiła i nie ma, co dodawać :) Mówiła o kryteriach GD i ocenie "reszty społeczności"... i z tym się właśnie zgodziłem. Chodziło o wytyczne na samym konkursie. Poza nim przecież bardzo często się zdarza, że zupełnie inne słowa padają nt. poszczególnych prac (niekoniecznie tych nagrodzonych). Tego się nie uniknie i nie ma złotego środka, na pewno też nie jestem osobą, która będzie dążyła do zadowolenia sędziów i wpasowania się w ich gusta :) Konkurs rządzi się swoimi prawami, sędziowie najczęściej są ludźmi, którzy sami dobrze malują, więc się znają na rzeczy. Ich gust też gdzieś tam jest, nie da się ukryć, więc w sumie tak do końca nie można przewidzieć wyniku - co najwyżej "first cut", no i czasami może się uda wytypować pierwszą trójkę :) Natomiast jeśli jest dużo bardzo dobrych modeli, to cała impreza tylko na tym zyskuje ;)

I tyle. Aha, dzięki za miłe słowa, no i wielkie uznanie dla Ciebie za 11-letni staż. Graba :D

Pozdrawiam
Sławol

Posted: 1 Jul 2007, o 23:13
by Scibor
Ciekawa dyskusja :)
Mnie trudno jest podać ulubionych malarzy figurkowych - prędzej sztalugowych - bo w tym chyba jestem bardziej obeznany.
Mam za to ulubionych rzeźbiarzy i pewnie będzie to mało odkrywcze :)
Oczywiście freeman i adso2 - mistrzostwo świata - prawdziwi artyści znajacy anatomię, świetnie komponujacy i kierujący się estetyką rzeź biarską a nie "figurkową" czy "grową".
Jesli mam coś napisać o malarzach to ostatni librarian Ani jest dla mnie mistrzostwam świata klimatu i realizmu w marinsach. I zgadzam się z jej podejściem że klimat i pomysł to dla mnie 90% oceny. Może dlatego że wyrosłm z malarstwa sztalugowego i nie potrafię się podniecać tym że ktoś potrafi coś wycieniować jak photoshop albo zmieścić obrazek imperialnego orła w pempku spacemarinsa.
Co do samych konkursów dla malarzy figurek to poprostu tego nie kumam - nie wiem jak dobrać kryteria oceny - to samo mam zresztą z malarstwem sztalugowym czy rzeźbą. Jak wymyślić kryteria do oceny czegoś pod wzlędem artystycznym jak obraz czy rzeźba? W figurkach
(z tej dyskusji to wynika) sędzia ma łatwiej - bo kryterium może być płynniejsze przejście tonalne albo bardziej skomplikowany obrazek na proporczyku - tylko czy wpasowywanie się z gustem malarskim w takie kryteria musi mieć dla wszystkich sens?
Na studiach startowałem sporo w konkursach "dizajnerskich"
I kiedy przedmiotem oceny jest krzesło albo lampa to sprawa jest łatwiejsza, bo dochodzi ergonomia , pomysłowe zastosowanie materiałów czy nietypowa konstrukcje , trudne jest tylko rozsądzenie która forma przedmiotu jest najszlachetniejsza. łatwiej mi było też pogodzić się z kryterium ocen bo przeważnie sędziami byli znani projektanci. profesorowie uczelni projektowych, albo reprezentanci producentów.
Mam sporo nagród za projekty meblowe, nawet jedną za międzynarodowy konkurs rzeźbiarski dla studentów uczelni artystycanych z Europy. Te wszystkie nagrody to dla mnie spora frajda bo dostałem je za projekty które zostały ocenione według zasad które rozumiem i szanuję(może poza konkursem rzeźbiarskim gdzie kryteria są poprostu kwestią gustu ale przynajmej sędziowie to artyści)
Nie widzę jednak frajdy w startowaniu w imprezie gdzie ktoś powie mi że to co robię jest bez wartości bo marinsów nie maluje się w kwiaty, przejście tonalne jest mało płynne a na dodatek mam nieoczyszconą linię podziału na jakiejś części - to poprostu nie moja bajka, choć rozumiem że wielu ludziom to daje frajdę. Jest wśród uczestników tych konkursów masa profesjonalistów i artystów, ale ja poprostu gdzie indziej widzę frajdę z tego hobby.
pozdrawiam
Ścibor

[PL] Style malarskie - ulubieni malarze

Posted: 1 Jul 2007, o 23:34
by Slawol
Właśnie. I dlatego dobrze, że każdy czerpie satysfakcję i przyjemność na swój sposób i może się tym podzielić z innymi :) A konkursy były, są i będą zawsze tematem do podejmowania polemiki i wymieniania poglądów nt. dość kontrowersyjnego czasami podejścia dot. oceniania jakiejkolwiek twórczości. A kryteria? Trudna sprawa, bo jak się mają te wszystkie style do siebie, gdy figurki pomalowane w takich właśnie klimatach stoją obok siebie i ze sobą rywalizują? ;) Tak to już jest ;)

A Freeman? Heh, jego Logan jest rewelacyjny, już od jakiegoś czasu nie schodzi u mnie z wysokiej pozycji listy ulubionych modeli ;), zarówno w stanie surowym, jak i po pomalowaniu (śnieg, buty... i dżinsy w szczególności).

https://www.coolminiornot.com/69995

Realizm przez duże "R" :)

Pozdrawiam
Sławol

Posted: 2 Jul 2007, o 01:29
by Ana
kacpero wrote:@Ana: szanuje kunszt rosyjskich malarzy do których twórczosci wrzucilas linki, nie jest to jednak to czego szukam w malarstwie figurkowym.. u nich liczy sie maksymalna precyzja manualna.. freehandy doprowadzili do perfekcji.. spojrz jednak na prace np. francuskich, czu hiszpansich malarzy figurkowych.. czasem za pomocą bardzo prostych zabiegów porafią sprawic, że ogladany model zapiera dech w piersiach.. wiele elementów jest tam "puszczonych" a mimo to ich dzieła potrafią zachwycic doborem kolorów czy ogólnym pomysłem na figurkę/scenkę, która ma swój niepowtarzalny, niesamowity klimat
Tak jest i dla mnie jak już napisałam, klimat jest istotniejszy od precyzji, choć uważam, że (Hiszpanie nie) ale Francuzi po tegorocznym GD trochę mnie rozczarowali. Chyba dlatego, że zbyt wiele prac skoncentrowanych było na kunszcie pędzla a za mało na nastroju.
Ale chciałam pokazać, jakie malowanie, jako samo malowanie mi imponuje. Bo takiego czegoś za Chiny Ludowe nigdy nie namaluje, więc sobie wzdycham ;)
A poza tym uważam że jest to prawdziwie tradycyjna forma tego hobby i w godny sposób kultywowana.

Wyżej napisałam: "GD ma zgoła inne pobudki i kryteria w ocenie aniżeli reszta społeczności."(wyrwane z kontekstu, ale wreszcie załapałam że to z mojej wypowiedzi uczepiłeś się słowa)

Społeczność:?ludzie mieszkający na jakimś terenie lub należący do jakiejś grupy zawodowej, społecznej?

Myślałam tu o społeczności figurkowej - ludziach bawiących się tak jak my w malowanie, czy rzeźbienie pamperków.
(Rozróżniałam tu gusta GW od gustów społeczności figurkowej, bo GW ocenia prace pod własnym kątem: tylko prace GW, trzymanie się ich klimatu, i komercyjne wyróżnienie prac dla możliwości popularyzowania firmy - rozumiem, i piszę to bez uszczypliwości, ale Matt sugerował, że klimat w ocenie prac jest passe i nikt na to nie patrzy w konkursach GW, bo liczy się precyzja pędzla (tak to odczytałam) dlatego zasugerowałam, że zaledwie niewielki procent prac malowanych jest pod konkursy i wielu ludzi nie próbuje schlebiać gustom jury malując a i my oglądający nie oceniamy pracy przez pryzmat ta wygrała więc jest super, a na tą nie spojrzeli więc nie jest nic warta. Każdy ma swój gust i styl, i nie o tym jest rozmowa, co się podoba jury GD, a o tym co się nam podoba :P )

Nie będę ciągnąć tematu, bo co myślałam to napisałam, a na więcej offtop nie mogę sobie pozwolić ;)