Page 6 of 10

Posted: 22 Jul 2007, o 15:28
by banan

Posted: 22 Jul 2007, o 15:50
by -Muk-
Kieca jest super, jaki to kolor ? Bardzo fajne gładkie przejścia, na prawdę mi się podoba. Jedyne co bym poprawił to przybrudzenia. Przydało by się jeszcze parę laserunków jakimś ciemniejszym kolorem. Jestem na tak :)

Posted: 22 Jul 2007, o 16:05
by banan
Sukienka to VMC khaki+ scorched brown i nieco liche purple. Rozjaśnienia dodając bleacheda, cienie dodając scrocha i purpury.

Posted: 22 Jul 2007, o 21:21
by Rentall
moze wieksze cienie z tylu plaszcza ? :)

Posted: 22 Jul 2007, o 22:08
by Kyrielejson
Bardzo lubię mocne rozjaśnienia, chociażby na płaszczu - ale w tym wypadku nie zgodzę się z Rentallem, jak dla mnie cienie są ok.

Mam tylko pytanie do Banana (merde, jak to brzmi 'mam pytanie do Banana', jakbym chory jakiś był i z owocami gadał :P) - czy Ty malujesz bazowo odcień z dodatkiem purpury, czy tę purpurę nakładasz na cienie np. w postaci washa? Bo pomysł masz fantastyczny z takim właśnie dziwacznym odcieniem (no bo skąd purpura w brązie, beżu - a przecież pasuje idealnie). Tak samo zrobiłeś z twarzą i też prześlicznie wyszło.

Czy Ty tę purpurę stosujesz do wszystkich odcieni, hmm, jako taką barwę do cieni? Bo do ciepłych barw może się nadawać (problem miałbym z żółcią i czerwienią, bo czerwień wolę cieniować takim bordo, uwielbiam takie barwy), ale czy do zimnych? Niebieski pewnie będzie ładny, zielony - nie mam pojęcia i głównie o niego pytam.

A granatowy? Bo szarości z tą purpurą będą genialne.

Rany, cieszę się głupią purpurą jak dziecko :D Ale myślę, czy do barw ciepłych nie dodawać purpury (w sensie - purpury właśnie), a do zimnych raczej fioletowego, niestety nie pamiętam nazw farb GW (Liche Purple i jeszcze jeden jest, ale ich nie pamiętam).

Mam dziwne wrażenie, że ten post jest absolutnie niezrozumiały. Wybaczcie, po raz pierwszy od chyba tygodnia w jakikolwiek sposób się ożywiłem. I teraz całą energia idzie na pisanie posta, który miał w zamierzeniu być pytaniem na pół linijki...

Co do reszty modelu, niech ta nieszczęsna długość posta będzie uzasadniona jakoś - twarz jest świetna, niczego bym nie poprawiał. Podoba mi się pomysł na tarczę, czyste przejścia na płaszczu (łaaaa, ta purpura!!!); nie podoba mi się brud (nie przekuje mnie, zrób to odcieniem ciemnym, jak na tarczy. Błotko takie), nie podobają mi się metaliki - ale chyba jeszcze będziesz je męczył, więc siedzę cicho.

Brawa za płaszcz i twarz - dobry dobór barw i świetne wykonanie.

Posted: 22 Jul 2007, o 22:52
by banan
Cieszę się że moje prace wzmagają chęć pisania :D

Można i tak i tak, ale ja wolę malować najpierw pośrednim kolorem (mam większą kontrolę i mogę wzmacniać cienie czy rozjaśnienia na bierząco, kiedy chcę)- w bazowym kolorze było bardzo mało liche purpla. Cienie powstawały poprzez glazy z mieszanki bazowej +więcej purpury i scorcheda. W zasadzie liche purpla stosuję bardzo często do wielu barw (zielenie, brązy), staram się wzbogacać kolorystycznie prace- nieco dziwne na pierwszy rzut oka kolory bardzo fajnie urozmaicają figurkę. Co do czerwieni... zerknij na forum, gdzieś wala się mój neuromancer- przejścia od granatu w cieniach do czerwieni :lol:

Zachęcam do eksperymentowania, poczytania nieco o teorii koloru- niestety z teorii jestem noga. Może ktoś kompetentny się wypowie?

Posted: 23 Jul 2007, o 00:07
by przemo
Też jestem noga ale tez coś od siebie dodam:) może sie komuś przyda.

Otóż gdzieś podłapałem takie fajne spostrzeżenie że dodawanie zimnych barw w cieniach (np wspomnianego fioletu, błękitu) oraz ciepłych w rozjaśnieniach (np żółcie) daje dodatkowe złudzenie głębi. Złudzenie to powstaje ponieważ również w codziennym życiu obiekty które są daleko od nas mają zimne, szarawe barwy (powodem jest powietrze które nie jest przecież zupełnie przeźroczyste).

Posted: 23 Jul 2007, o 00:38
by Kyrielejson
O! Dzięki za obie wypowiedzi, to ciekawe. Zaraz zerknę na Necromancera, a potem pędzę przemalowac mojego Lykai'a (za kilkanaście godzin wrzucę WIPa), bo właśnie przeszedłem z ciepłego cienia do zimnych rozjaśnień i wyszło nieładnie.

Teoria koloru nie jest mi całkiem obca, ostatnio staram się czytać na ten temat w najróżniejszych źródłach - stąd też moje pytania bardzo teoretyczne.

Dobra, apropos Necromancera - nie podobają mi się te naramienniki. Przejście jest czyste i silne, więc powinienem się nich zachwycić, ale do mnie nie przemawia. Jak dla mnie - zbyt odważne, w czerwieni stawiałbym na słabszy kontrast, ale większe ożywienie. Albo zgaszenie, jak to ja zrobiłem na Lykai'u.

Jeśli już przy zdechlaku jesteśmy - kolega, widzę, nie lubi NMM. No i dobrze, bo metaliki na robotrupie są bardzo ładne, doczepiłbym się tylko ostrza włóczni, ma świetny kształt i uważam, że nie wycisnąłeś z niego teg, co wycisnąć mogłeś. Nie podoba mi się szata (czarny cień... od strony technicznej to kulawe jest i po oczach bije), choć zgniła zieleń nie gryzie się z czerwonymi naramiennikami. Bardzo ładna czaszka, również technicznie zasługuje na uznanie. Niemniej jednak szata jest technicznie niedopracowana i trochę psuje cały model, który - mimo mojej miłości do szkoły francuskiej, czyli także NMM - jest bardzo ładny i myślę, że naprawdę masz się czym pochwalić (gdyby szata była ładniejsza, to bym się nawet do naramienników nie przyczepił).

Cóż. Pozazdrościć umiejętności mi pozostaje, a także ładnych metalików. Kombinujesz coś z nimi czy raczej nie stosujesz żadnych filozofii?

Przepraszam, jeśli powtarzam wypowiedzi poprzedników, tak się podzieliłem moimi spostrzeżeniami przy okazji odpowiadania na powyższe posty.

Pozdrawiam,
Kyrie.

Posted: 23 Jul 2007, o 08:22
by mahon
przemo wrote:Otóż gdzieś podłapałem takie fajne spostrzeżenie że dodawanie zimnych barw w cieniach (np wspomnianego fioletu, błękitu) oraz ciepłych w rozjaśnieniach (np żółcie) daje dodatkowe złudzenie głębi.
TU jest o tym troszeczkę...

Posted: 23 Jul 2007, o 09:12
by Kyrielejson
Wielkie dzięki, Mahon, za linka, myślę, że to wyczerpuje temat. Znakomity artykuł!