Dzięki za komentarze. W istocie, z ogonem jest coś nie tak. Może faktycznie trzeba było go dłużej polerować, ale na etapie "srebra" nie widać było większych baboli. Szyja konia też wygląda na zdjęciu odrobinkę ciemniej, hm....
Brzegi oczywiście zielone, bo cała armia jest oldschoolowa

A złote metaliki, to mea culpa - wszystko było wypicowane elegancko, ale odbiorcy się tak spieszyło, że musiałem w biegu sprayować model na matowo, a potem robić zdjęcia :/ Następnym razem nie popełnie już tego błędu.
Swoją drogą, to ciekawe jak różowy kolor jednym pasuje do gustu, a innym już całkiem nie
