Wybacz Przemku, ale tym razem będę baaaaardzo krytyczny...
O co mi chodzi? O dobór kolorów... Ekhm, no... Niewiele mi tu pasuje do siebie... Aj aj aj...
- NMM zlewa się z włosami (albo odwrotnie),
- granatowa tarcza do niczego mi nie pasuje (no może do płaszcza), choć sama w sobie ładnie sie odcina od złota...,
- srebrny NMM wygląda dość... Szarawo, kamiennie, zwłaszcza zbroja (but jest niestaranny, a napierśnik ładnie wycieniowany), topór "tak sobie"...,
- kolczuga jakaś taka... Ni to złoto, ni to miedź, ale chodziło chyba o to, żeby się ze złotym NMM-em nie zlewało...,
- gemom też brakuje ostatniego rozjaśnienia, choć są ładne

No i się nie błyszczą...
- niebieska wstęga/szarfa jest bardzo niestaranna...
Za mało błysku w NMM, serio... Brakuje ostatnich kresek moim zdaniem, zarówno w srebrnym, jak i złotym

Poza tym napierśnik się błyszczy, jakby miał światło z jednej strony, gdzieś tam od góry z boku, a złoty NMM jest równomiernie "na kantach" rozjaśniony - u góry i na dole - chodzi mi o front figurki...
Ale są i plusy!
- trzonek topora,
- wewnętrzna, drewniana strona tarczy jest super!
- twarz jest piękna

- podstawka mi się bardzo podoba!
- ładny, równy freehand na tarczy, jak i na płaszczu

- cieniowanie fioletu też ładne
Technicznie jest ładnie, bardzo ładnie, bo naprawdę jesteś dobrym malarzem, ale sam dobór kolorów, odcienie... Naprawdę - moim zdaniem - no nie leżą... Nie wiem, czy to wymóg klienta, czy Twój pomysł, ale mi trochę jednak tym razem nie podchodzi ten schemat... Brakuje mi spójności i głównego jakiegoś takiego "tematu kolorystycznego", taki "zlepek barw"...

A już rzeźba futra na plecach to gwóźdź do trumny, ale to nie Twoja wina. Wiem, że model jest oklepanym tematem, no ale... Ale... "coś tam"
Wybacz taki ostry komentarz, ale ten model to jeden - w mojej opinii - z tych słabszych w Twoim dorobku... Dość nierówno pomalowany model, jedne elementy lepsze, inne - słabsze... Wiesz, wygląda mi to na model malowany częściowo na poziom 2/3, a częściowo na wyższy (oczywiście mając na uwadze Twój TT

)... Widać w ilościach warstw, dokładności... Mówiąc wprost - do diabła, chciało Ci się każdą kosteczkę w NMM-ie cieniować, a zwykłych krawędzi wstążki nie mogłeś ładnie poprowadzić? No ejże!

Chwalisz pędzle za cienkie kreski, jakie można nimi uzyskać... Przemek, no co Ty odstawiasz? I to jeszcze na tej niebieskiej wstążce, pod którą zaraz widać cieniutkie i równiutkie kreski z pętelką na płaszczu...
KRWIII !!!
Rozumiem, że to może i nie jest praca na full Twoich możliwości, no ale nawet w tych granicach nie wszystko jest "równo" potraktowane... A u malarza Twojego formatu to już zasługuje na OPR
Tylko się nie załamuj po moich słowach, no ale tym razem były mocniejsze - niestety, ale myślę, że gadka "jak facet z facetem" była tu potrzebna...
