Ojojoj! Wielkie dzięki za tyle miłych słów. Cóż, nie ukrywam, że jestem bardzo zaskoczony, bo z tego modelu ostatecznie nie czerpię aż tak wielkiej satysfakcji
Generalnie, jak w większości prac dla tego klienta/armii, sporo warunków było już narzuconych: kolor zbroi, kolorystyka ciuchów, zielone obramowanie, czy nawet konwersja. Mając tyle wytycznych, musiałem to wszystko sklecić w całość, tak by było znośnie.
Strasznie namęczyłem się z samą rzeźbą Gamezona. Nie chciałbym wyjść na nieobiektywnego obserwatora, ale ta rzeźba Gamezona była strasznie plastusiowa. Gryf na grzbiecie miał pasek przerwy między połówkami modelu szerokości ok 5mm.
Sama rzeźba piór miejscami była bardzo dokładna, a znowu miejscami bardziej przypominała łuski niż pióra. Dlatego zdecydowałem się celowo potraktować je trochę "szorstko", grając bardziej washami i delikatnym drybrushem, aby uzyskać więcej "miękkości" dla poszczególnych warstw piór, a przy okazji zaoszczędzić trochę czasu
Samego jeźdźca malowałem z dużym zapałem. Potem niestety zaczęły się problemy i wszystko potoczyło się.... no tak jak zwykle

Nie sztuka ciągle poprawiać to samo, ale wiedzieć kiedy skończyć.
Teraz patrzę na naszą nową gablotę z figurami i już zaczynam snuć nowe plany co do następnego projektu... ale nie będę zdradzał szczegółow.
Jeszcze raz dzięki za miłe słowa. Cieszę się, że moje prace się Wam podobają, a mnie samego to motywuje do dalszego malowania
Pozdrawiam,
Sz.