Zrobione sa: skory, szmata wokol wlosow, szmata na pysku.
Prawie zrobione: wlosy i metale. Musze wyciagnac tylko jeszcze troche kontrast tutaj.
Do wykonczenia: skora (cialo).
Na szmacie pierwszy raz probowalam sie z efektem tkaniny i wydaje mi sie ze wyszedl przyzwoicie. Ze skor tez jestem zadowolona. Wydaje mi sie ze sie czegos znowu nauczylam w tym kierunku.
A skora to nie ukrywajac bol w dupie. Ciagle nie moge sie uporac z tym fafołem na ramieniu. I ogolnie jakos nie moge sie dogadac z tym elementem. Zastanawiam sie czy go jakos nie upaprac, brudem krwia i fokle, chociaz z drugiej strony wolalabym nie brudzic naramiennika bo mi sie podoba;]
Anyway, foty:
Click to see full-sized image
Click to see full-sized image
Click to see full-sized imageI zblizenie na szmate:
Click to see full-sized imagepzdr
'eM


Click to see full-sized image
Click to see full-sized image
Click to see full-sized image
Click to see full-sized image
Click to see full-sized image
Click to see full-sized image
Click to see full-sized image
Click to see full-sized image
Click to see full-sized image
