Page 12 of 23

Re: [PL] Nameless w 2010

Posted: 6 May 2010, o 11:42
by Flameon
No bardzo ładna praca, malowanie o wiele lepsze niż na poprzednim modelu, kolory położone o wiele dokładniej, wyglądają wyraźniej i czyściej. Intryguje mnie kolor czaszek ;>

Re: [PL] Nameless w 2010

Posted: 6 May 2010, o 15:03
by Lemartes
No, super! Tez mi sie wydaje ze to najlepsze co dotad zrobiles ;) podoba mi sie dobor kolorow, przejscia kolorow( czysto zrobione, np skora) no i to ze wszystko wyglada dosyc klimatycznie :) Oczywiscie ja bym cos tu pozmienial, nic nie narzucam ale np :
- sznurki przy kosciach na tym totemie bym zrobil innego koloru, odcinalyby sie troszke i troszke lepiej by to wygladalo, nie zlewalyby sie tak w calosc ze soba wtedy
- zbyt zdrowe zeby ma ten goblin :lol:
- czy te kosci na totemie mialy byc zrobione jako Nmm? Bo wygladaja na biale, ale robione od jakiegos szarego. Jezeli nie, to :
1 przemaluj je i zrob z nich zwykle, stare kosci - bleached bone od GW itp
2 jezeli jednak mialy byc w NMM, to popraw kontrast, bo sa zbyt biale, i nie wygladaja do konca jak metal
I chyba tyle, reszta mi sie podoba ;) Oby tak dalej :)

Re: [PL] Nameless w 2010

Posted: 6 May 2010, o 22:25
by Marta
Nameless wrote:
mahon wrote:myślę i myślę, czy to nie twoja najlepsza praca i zdaje mi się, że tak
wszystko zweryfikuje cmon :mrgreen:
Cmon kUamie!! Nie ma co na nim budowac poczucia wlasnej malarskiej wartosci:D

A gobos klasa:D
Rzeczy ktore podobaja mi sie najbardziej wypunktowal juz Mahon:D Dodalabym jeszcze tylko do tej listy:
- czaszki na lasce - wygladaja jak szklane - jak dla mnie bomba,
- cieniowanie czarnej szaty na kolanie - podoba mi sie ten efekt blyszczacego materialu.

Jedynym nie do konca zrozumialym dla mnie elementem jest zolty woreczek wiszacy na lasce. W tej chwili wyglada prawie tak jakby cos tam w srodku zdechlo, zgnilo i rozpoczelo ucieczke przez wyciekanie. Jesli taki byl zamiar to dodalabym troszke zielonosci od spodu, ale to takie moje widzimisie.
Nameless wrote: wydaje mi sie, ze do niektorych figsow trace zapal i wtedy je po prostu koncze, zeby byly pomalowane. a z niektorymi mam fun do samego konca, i przy nich sie staram.
To w takich wypadkach moze odloz figse na polke i poczekaj az zniechecenie przejdzie. Moze to cos da i za jakis czas wrocisz do malowania z lepszym skutkiem? Bo szkoda troche konczyc na sile zeby tylko odfajkowac kolejna sztuke... Tak mi sie wydaje.

@Mahon

Zemsta Wernera - dobre dobre:D

Re: [PL] Nameless w 2010

Posted: 6 May 2010, o 23:00
by mahon
Marta wrote:To w takich wypadkach moze odloz figse na polke i poczekaj az zniechecenie przejdzie.
nie przechodzi. narasta...

Re: [PL] Nameless w 2010

Posted: 6 May 2010, o 23:26
by Marta
mahon wrote:
Marta wrote:To w takich wypadkach moze odloz figse na polke i poczekaj az zniechecenie przejdzie.
nie przechodzi. narasta...

moje zdycha w koncu z glodu...
ale ja baaaardzo powoli maluje i jak mi cos nie idzie to robie dlugasne przerwy

Re: [PL] Nameless w 2010

Posted: 7 May 2010, o 08:21
by IRKUCK
Ten goblin to zdecydowanie najlepszych prac ;) większość plusów i minusów została napisana więc, napiszę co dla mnie jest największym postępem u Ciebie NMM może bym go z lekka jeszcze mniej bielił ale naprawdę ciekawie wygląda, mam nadzieję że na następnym modelu więcej będzie elementów metalicznych :D

Re: [PL] Nameless w 2010

Posted: 7 May 2010, o 12:32
by Ana
O kurcze! Nie wiedziałam że tak umiesz :clap:
To się nazywa prawdziwa wena!
Bardzo fajnie widzieć i pokrytykować coś, co prawdziwie reprezentuje Twoje możliwości - czuję, że nie robię tego po próżniaku :P

Model mi się podoba kolorystycznie i widzę, że przełamałeś się do kontrastów - wyszło bardzo na plus.
Super wyszły płomyki na kołnierzu i przyjemnie patrzy się na estetycznie oddzielone płaszczyzny.

Czuję że powinnam wykorzystać okazję i dodać coś więcej, niż tylko pochwały:

-Zrobiłabym ciemniejsze wnętrze kaptura, tak by głowa ładniej wyłaniała się z niego.

-Rozjaśnienie na kołnierzu z tyłu wyszło jeszcze zbyt plamiście ... pewnie było tak, że cień na krawędzi z freehandem doszedł po jego pomalowaniu i przez to idzie on kształtem zgodnie ze szlaczkiem, zamiast równą linią luku. Zamalowałabym w tej sytuacji resztę rozjaśnienia i poprowadziłabym je na nowo równą linią - wydaje mi się, że rozjaśnienie w tym miejscu nie musi absorbować tak dużej płaszczyzny na szerokość kołnierza, cieńsza linia światła nie byłaby przerywana freehandem - poszła by bez komplikacji.

-Czerwone czaszki z tyłu nie są rozjaśnione.

-Dwa dolne palce trzymające kostur są jak by zlepione. Brak mi tam ciemnej linii podziału.

-IMHO ładne cienie na czapce, podniosły by tą pracę na kolejny level.

Gratuluję Ci postępów, tylko żałować, że częściej nie malujesz pod wpływem weny :wink:

Re: [PL] Nameless w 2010

Posted: 7 May 2010, o 12:45
by Bohun
Zawsze wiedziałem, że różowy pasuje do karnacji Night Goblinów :D Ale tak na serio to bardzo fajna praca. Znacznie dokładniejsze malowanie niż na innych twoich figurkach. Aż chciałoby się poprosić o jeszcze trochę więcej... trochę bardziej podkręcony kontrast... jeszcze płynniejsze przejścia 8)

Ale praca ogólnie git :clap:

Re: [PL] Nameless w 2010

Posted: 9 May 2010, o 13:37
by Slawol
O kurczę, faktycznie dobra robota! :clap: No no... Nagadali się przede mną, więc sam już nie mam wiele do dodania.

Tylko dwie rzeczy:

- czapka jest różowa :twisted: Poza tym trochę taka blada, nie ma nasyconego koloru. Chyba że tak miało być...,
- skrzydełka jednak widziałbym inne, żeby się aż tak z czaszkami nie zlewały. Albo inne czaszki, może nawet każdą inną... :think:

A tak poza tym to postęp widoczny! Moje ulubione elementy to sierp i kołnierz z tyłu. U mnie też ten model czeka na malowanie długo... :roll:

Re: [PL] Nameless w 2010

Posted: 9 May 2010, o 13:51
by kacpero
bardzo fajny goblin..
niby taki maluszek a udowodniles nam wszystkim ze pod wzgledem malowania idziesz caly czas do przodu.. ilosc satysfakcjonujaco pomalowanych elmentow (np. NMM, plomyki na kolnierzu) sprawia ze IMO to Twoj najlepszy model..
pod ogien krytyki wzialbym skore, miejscami wygladajaca jak przybrudzona.. poza tym mogla by byc nieco bardziej nasycona bo w kilku momentach wydaje mi sie po prostu mdla.. popre tez zdanie Ani odnosnie wyrazniejszego oddzielenia paluchow dloni trzymajacej kostur..
poza tym brawo i szacuneczek ;)