Noooooo! Masz swoje "Wejście Smoka" w 2010 rok
Ładny model! Z tego, co mówisz, jest dość spory, jeśli skrzydło jest wielkości Falcona... Dżizys... A i uważam, że nie jest nieszczególny, wręcz przeciwnie - bardzo lubię wszelkie odmiany smoków, które nie są od Garmażerki (Kacepro raz walnął tekstem i teraz chodzę i powtarzam

), także ten model akurat mi się podoba, Ma ciekawą pozę, detale. Łeb jest trochę "psi", poza tym przypomina mi Cold One'a. No ale to wszystko z jednej parafii jest, a kto tam smoka widział na oczy

Parę detali (np. "uszy") jest trochę dziwnych, ale widać taki jego urok... Podoba mi się jako model, ale mógłby mieć zdecydowanie dłuższy ogon, lubię jak smoki mają takie ciągnące się. A i kolorystykę dobrałeś dobrą. I naprawdę się rozwijasz!
Podstawka jest bardzo ładna. Sam pomysł i kompozycja mi się podobają. Skałki cacy, roślinność cacy, nawet szkielet gdzieś tam umieściłeś... No i te Twoje gałęzie

Super! Ale jest jedna rzecz - woda, mama na myśli tę spływającą... To Twoja pierwsza próba z wodą? Sam jeszcze takiej nie robiłem, więc tylko sobie pogadam, ale myślę, że zburzenie/piana mogłyby być tylko w tych momentach, gdzie woda spada na sam dół i łączy się z tą stojącą (bardzo udaną!)... Po prostu miejscami wygląda to jak klej (no chyba, że to właśnie klej, ale chyba nie, co?), a nawet śnieg, a nie woda (choć może to taki rwący potoczek...

). Może to i wina masy, może to wina tego, że nie jest przezroczysta albo taka z niebieskim załamaniem...

A może nałożyłeś za dużo i się zrobiła taka gęsta... Może i o to chodzi. Poza tym nie jest źle, następna będzie lepsza
Całość mi się naprawdę podoba!