Tak, ta diorama faktycznie zasługuje na miecz, a popiersie jest trochę "gorsze"

Kacpero dobrze wyłapał
A co do dyskusji, która się wywiązała...
Nooooo, tutaj ja się zgodzę w większości z Kuzynem
Ja również nie uważam, żeby Darkeden zniżył się do jakiegoś poziomu, czy jakkolwiek to nazwać.
przemo wrote:- nie mówię że obniżył poziom swoich prac lecz że zniżył się do poziomu konkurowania o renomę, którą jako niesamowity artysta już dawno osiągnął dzięki swoim pracom, nie potrzeba mu do tego statuetek
Bardzo subiektywna opinia, Przemku, a poza tym naładowana duża dozą osądzania i oceniania... Mówisz w taki sposób, jakbyś był pewny tego. A większość Twojej wypowiedzi jest nacechowana negatywnie z powodu GW i pod te swoje odczucia podpinasz ludzi, którzy biorą udział w konkursie... Chyba nie tędy droga
Mógłbyś o to posądzić każdego przecież przemo, np. Bena Kometsa, który u nas dostał miecz

Już przed tym był znany, więc po co przyjechał do Polski po miecz, na który nawet niektórzy narzekali, że nie wygląda, jak miecz, tylko jak szabla? Już tutaj było coś komuś nie po nosie, a to tylko zabawa... Żebyś widział, jak się Ben cieszył z nagrody i jaki był przy tym naturalny w rozmowie, to nigdy byś nie powiedział, że miał jakiekolwiek ciśnienie na wygrywanie. Jest to na pewno jakieś osiągnięcie w "karierze malarskiej", a Ty mówisz tak, jakby oni nie mieli prawa do radości z tego powodu. Nie znasz ich i nie wiesz, co nimi kieruje, gdy malują sobie żołnierzyki
Pamiętaj, że jest takie powiedzenie: "żyj i pozwól żyć innym".
Golden Demon jest wciąż bardzo popularnym konkursem i nic dziwnego, że wyniki przekładają się na renomę malarzy jako freelancerów, tudzież malarzy etatowych. Poza tym miecz można zdobyć tylko na GD, więc jeśli ktoś chce powalczyć - niech walczy! Jego sprawa. To taka sama nagroda, jak w innych konkursach. Inne konkursy mają inne nagrody, a czy gorsze? Nie dla mnie. Ja osobiście każdy konkurs traktuję tak samo i cieszę się nawet z samego wyróżnienia, bo to zawsze jakieś takie miłe jest. Być może niektórzy gonią za statuetkami, być może nie. Myślę, że po prostu trochę tak niechętnie się odnosisz w stosunku do GW, przemo

Przyznaj się szybko!

Ja też ich za bardzo nie trawię za to, co robią, ale przecież ich pozycji w świecie figurek nie da się przecenić. Siedzę w tym figurkowym świecie już naprawdę bardzo długo (nie, nie przechwalam się, tylko pamiętam inne czasy, kiedy znałem TYLKO GW i nic innego) i całe to zamieszanie jest wynikiem ludzi, którzy tam rządzą obecnie i od stosunkowo niedługiego czasu. Trudno, trzeba żyć z tym dalej i robić swoje, a jak nie, to odpuścić sobie całkowicie produkty GW i malować sobie co innego

Każdy ma przecież wolną wolę
przemo wrote:Buntować przeciw GD jako najważniejszemu konkursowi malarskiemu. GD jest teraz czymś ala mistrzostwa świata w malowaniu figurek. Najlepiej rozgłoszony, najpopularniejszy, wszyscy go śledzą, ma dla większości największą renomę. Czemu takie mistrzostwa mają tak ogromnie ograniczać artystów? Fluffem, kiepskimi rzeźbami, stronniczym sędziowaniem (wygrywają prace lepiej pasujące GW). Chciałbym po prostu żeby był jakiś ogromny, głośny konkurs nie ograniczający modelarzy. No i są takie, tyle że niestety popularnością nie dorównują GD - i to mnie boli.
Bunt? Przemek, co Tobie? Chill out, man!

GD nie jest najważniejszy, tylko po prostu głośny. Dla mnie nie jest najważniejszy i nigdy nie będzie. Jest dla mnie jednym z wielu konkursów.
Nie sposób pominąć fakt, że konkurs ma wieloletnią historię i Golden Demon to marka sama w sobie tak samo, jak i Games Workshop. I to sobie wypracowywali latami, więc teraz żaden bunt nie ma racji bytu, bo gdyby nie oni - nie rozrosłoby się tak modelarstwo fantastyczne. Ich wkład jest wielki i mają wiele kasy, żeby produkować masowo modele i figurki. Biorą kolejne projekty, robią kolejne rzeźby i jazda. Machina jest potężna i wątpię, by ich ktoś zatrzymał. Zresztą ja znam od wielu lat inne firmy, które produkują figurki. A ich strategia marketingowa? Mam ją gdzieś. Cyrk za cyrkiem, ale poza narzekaniem nic nie mogę zrobić. Pomarudzę i dalej będę malował to, co lubię. Jako hobbysta patrzę tylko na to, czy chce mi się kupić dany model i czy chcę na niego wydać tyle i tyle kasy. A że raz droższe, raz trudniej dostępne - no cóż, mówi się "trudno". Gracze mogą w sumie bardziej narzekać, bo mają tych modeli więcej do kupienia i na nich się najczęściej to odbija.
Są inne konkursy, na których modelarze historyczni są równie świetni, jak ci od GD. Tylko o tamtych się tyle nie mówi tutaj na przykład. A (powtarzam to już kolejny raz) imprez modelarskich w samej Polsce jest sporo co roku i można sobie pooglądać, jak można ładnie pomalować figury w 1:16, czy popiersia, czy jeszcze coś innego.
A co do produktów GW - tu również zgodzę się z Kuzynem. Games Workshop ma naprawdę bogatą ofertę i nowe modele same w sobie są już świetne (oczywiście nie wszystkie, mówię ogólnie), a to co wyprawiają malarze jeszcze z nimi, konwertując je i rzeźbiąc nowe detale... Darkeden tą dioramą wygrał miecz i ja mu szczerze za to chętnie bym pogratulował. Ogrom pracy, nawet mimo tego, że to tylko produkty GW, jest nie do opisania. I nie ma tu dla mnie żadnego znaczenia fakt, że to są wyroby GW. No a gdzie indziej mógłby zdobyć miecz?

Sam bym chciał i nie dlatego, że czuję jakieś ciśnienie, tylko że taka nagroda jest naprawdę wspaniała. Po prostu się podoba. Tak sobie też myślę, że chyba każdy malarz z ligi Darkedena powinien mieć miecz w swojej kolekcji, żeby uzupełnić swój dorobek konkursowy
Poza tym zauważcie, że od jakiegoś czasu już na GD widać, że GW trochę się chyba jednak ugina, bo i są naturalne elementy makiet, podstawek, są jakieś detale rzeźbione od podstaw. Nie są to już tylko i wyłącznie części z pudełek i blisterów, więc ta smycz się odrobinę rozluźniła. A że wciąż trzeba jechać na wózku GW? No trzeba, toi ich impreza, oni ustalają zasady
W naszym światku bitewnym tak już jest, że jak ktoś ma dużo statuetek GD i jeszcze miecz, to jest super malarzem. Ale dla mnie i bez tego tacy jak Darkeden są przeze mnie podziwiani
A Crystal Brush już chyba oberwał wystarczająco
przemo wrote:- z tego co wiem to statuetka GD jest strasznie lipnie wykonana, odlana i w ogóle, więc nie licz na za wiele

Nie jest jakaś strasznie lipna, jest ładnie wykonana. Mi tam się podoba, ale w paru miejscach mój demon jest niedomalowany i widać gołą żywicę

A to, że A. Carrasco trzyma w toalecie, to jego sprawa, Przemek
A co do Mantica... Też już gdzieś to widziałem chyba... O, na przykład tutaj:
https://www.ninjabread.co.uk/tag/orc/
Kuzyn wrote:A dla mantica na razie zrobił tylko dwa modele i wątpię żeby stał się stałym rzeźbiarzem bo mantic po ciągłych upadkach próbuje coś odratować jakimiś pracami dobrych rzeźbiarzy po czym znowu robi same gówno, do niczego nie nadające się poza rozwalania młotkiem.
W zeszłym tygodniu byłem w kinie na relaksacyjnym odmóżdżaczu "Thor 3D", tam główny bohater też wszystko rozwalał młotkiem i mi się skojarzyło

Taki latający hollywoodzki blondynek

Ale za to Odyna zagrał Hopkins (nieźle, jak na rolę, którą dostał w takim filmie, ale tym razem filmu nie ukradł

), no i ten aktor, który grał Rzemyka w "Piratach..." - Stellan Skarsgard, czy jakoś tak on się nazywa
