Wszyscy tak mówią...gimiak wrote:Foty do bani, na żywo wygląda znacznie ciekawiej.
Widać. Bardzo gładko i równo nałożona farba.gimiak wrote:Baza położona przy pomocy aerografu...
Nie drażnij mnie tymi słowami, bo ja też lubię pojazdy... Ja będziesz się tak chwalił, to wrócę do modelarstwa w 1:35... Dobrze, że GW wyszło naprzeciw moim potrzebom i łączy figurki z czołgami takimi modelamigimiak wrote:Ps: Kurna, ależ ja lubię malować pojazdy. Do pomalowania pozostały jeszcze dwa Razory, trzy Baale i jeden Landraider. Cała masa przyjemności.
A odnośnie pracy: widzę, że po prostu duże powierzchnie traktujesz inaczej, niż detale. Tam gdzie jest pusto i gładko, nadrabiasz brudzingiem i zdrapingiem, żeby uatrakcyjnić nudne powierzchnie, a detale same w sobie są małe i dość bogate, więc malujesz je staranniej i czyściej. Ikona na drzwiach jest faktycznie czysta, ale skoro tak ma być - niech będzie. Ale właśnie nie jest to konsekwentne, tak samo jak malowanie papierków i pieczęci - też czyste, a umocowane na brudnym pojeździe. Może faktycznie ktoś tam biega ze ściereczką i czyści?
Technikę masz opanowaną i bardzo mi się takie malowanie podoba (zwłaszcza jasne części pancerza). Niebieskie szkiełka też super wyszły.
A gdybyś tak jeszcze tę rdzę urozmaicił na gąskach? Jakiś dodatkowy ink albo wash wpuszczony miejscami...
A ja i tak bym ten model jeszcze uwalił czymś
Nameless wrote:caly czolg usyfiony, zadrapany, pordzewialy - a tu element jak bielizna prosto z elfiej pralni. eldarowej, skoro to 40k




Click to see full-sized image

