jesli chodzi o mnei to byłyby to:
-2-3 squady zombiaków z warzone'a
-kilka modeli pojedynczych z warzone'a
-kilka squadów i charakterów z wh40k (sm i csm)
-grupa bojowa cryx'u
-panienke z hasslefree
-teraz pracuje nad kolejnym squadem catachan
-na 100% to nie wszystko ale zapomniałem z powodu nawału pracy
pozdro!
-----------------------------------------------------------------------------------------
EDIT: a tak! jeszcze sentinel z wh40k
Last edited by Demi_morgana on 27 Aug 2005, o 14:18, edited 2 times in total.
Ja się obijałem ogólnie jeżeli chodzi o malowanie. Troche goblinów, kilka krsnali i w zasadzie to wszystko. Praca na więcej nie pozwalała. Na szczęście teraz będzie trochę luźniej i będzie więcej czasu na malowanie
messiah_182 wrote:@ Demi_morgana - To żeś się napracował w wakacje
to juz drugie wakacje ktore zdecydowałem sie poswiecic figurkom: poprzednio (kilka lat temu) postanowiłem pomalowac cała armie do warzone'a; to było fajne uczucuie miec przez jakis czas pomalowane WSZYSTKIE figurki w domu
messiah_182 wrote:Troche goblinów, kilka krsnali i w zasadzie to wszystko. Praca na więcej nie pozwalała.
Najgorsze jest dla mnie to że nie ma kto stać nademną i poganać z robotą Jak miałbym żyć z malowania i nikt by mnie nie pilnował z terminami to pewnie bym głodował
Hmm, w te wakacje mówicie...a więc:
(lista będzie króciutka - ostrzegam )
- wszystkie konie do mojego oddziału silver helms i teraz maluję jeźdźców (3 mam już)
- kilka imperialnych ,,pamperków" typu obsługa działa itd.
Też tak jak Demi miałem zamiar spędzić te wakacje malując - ale jak przyszło co do czego to mówiłem sobie: ,,...jutro też jest dzień, a wakacje jeszcze długo...''