Page 1 of 2

[PL] Modele żywiczne - dyskusja ogólna o produktach.

Posted: 9 Apr 2012, o 22:04
by Ctan
Moderator says:
Dyskusja wydzielona z galerii Ctana.

--Sławol
szczurek_ wrote:moze juz bylo ...to dokladnie ten model ?

https://www.forgeworld.co.uk/Warhammer-4 ... ILLES.html

Sam ostanio myslalem o zakupie czolgu i akurat dokladnie ten chodzil mi pod glowie :) Jak z odlewem i ogolnie na zywo ? Samo malowanie efektowane (sama kolorystyka zupelnie mi nie pasi) ale wzorki na pancerzu i swiatlo ... technika naprawde :clap:
Ano, to ten model. Jak z odlewami? Na folii jest napisane, że to jest "best quality cast" :doh:
Nie no trzeba się trochę naskrobać lini po formach, szpachlowania bardzo mało. Finezja wykonania odelwów na poziomie finezji topornej czyli środkowy panel czołgu to wielgachna bryła żywicy która dodaje sporo wagi do modelu. Łącznie w zestawie jest ok. 10 żywicznych elementów, reszta z pudła GW. Dopasowanie elementów... Jeśli ktoś kiedyś sklejał Land Raidera lub Monolit to wie, że oprócz kleju trzeba mieć dużo siły w rękach, żeby to dopasować.
Szczerze mówiąc jeśli miałbym za swoje pieniądze kupić taki czołg to wybrałbym coś ładniejszego i nowszego ;)

Re: [PL] Malunki C'tana

Posted: 10 Apr 2012, o 20:55
by szczurek_
Dzieki wiekie :)
Szczerze mówiąc jeśli miałbym za swoje pieniądze kupić taki czołg to wybrałbym coś ładniejszego i nowszego
+1 te nowe sa bardzo fajne ,ale ten jakos mi zawsze sie podobal ;) Chociaz narazie chyba sobie daruje bo na FW wydalem tyle ,ze szkoda gadac :doh: Dokupie jeszcze tylko duzy model na hussara i do konca roku chyba szlaban na zakupy ;)

Re: [PL] Malunki C'tana

Posted: 10 Apr 2012, o 21:29
by Ctan
Ja jeszcze nic nie kupiłem w Forge World (zawsze dostaję ramki od klientów) i wątpię, żebym się skusił na tą ich "jakość". Ok, modele mają fajne ale co z tego skoro musisz za nie zapłacić duuuużo więcej niż są warte.
Ja rozumiem, że płacę więcej za modele Tamiya bo po wyjęciu z pudła same się składają a jakość detali naprawdę powala. (Dla niewtajemniczonych mowa tutaj o firmie produkującej historyczne modele redukcyjne.) Za to jestem skłonny dać więcej. Ale w wypadku FW nie ma takiej analogii. Dajesz worek pieniędzy a dostajesz dziurawe i krzywe odlewy. Co to ma być, jakaś szopka?
Forge World wrote:...Dzial produkcji niestrudzenie wytwarza wierne egzemplarze tych dziel, w pelni oddajace jakosc detali oryginalu. Wykorzystywana do tego jest „tajemna sztuka” odlewania plastiku...
Ci ludzie nawet nie wiedzą, z czego robią modele, ręce opadają...

Re: [PL] Malunki C'tana

Posted: 11 Apr 2012, o 00:22
by szczurek_
Mam troche inne zdanie (chcociaz co do odlewow sie zgadzam) ;) Same modele z FW naprawde daja rade . Jak zamowilem pierwsze figsy mialem wielki wow ,ale masakryczne odlewy ... za taka cene :doh: Nie wiem natomiast czemu wszyscy na tego finecasta narzekaja (sam mam 2 figsy ... o ile necron byl okej tzn. sa bugi jak w przypadku FW ,ale da sie przezyc ,moze dlatego ,ze sam model ma duzo plaskich powierzchni i latwo to wszystko doprowadzic ... Licz do mojej armii tk to juz inna para kaloszy;) .Glowny problem to bandaze i tym podobne drobe elementy ;zalane detale na tym metalowym kolnierzu sa naprawde irytujac i ciezkie d o usuniecia :( ).Niemniej jakosc poorownywalna z FW no i cenowo tak slabo to nie wypada . Wystarczy luknac na ceny ttroche wiekszych modeli od GW (imperialni typkowie na koniach czy wieksze monstery...) .Ceny sa naprawde duze (czyt. prawie jak FW :D).

Od czasu kiedy zaczalem wiecej malowac zywicznych modeli uwazam ten material za najlepszy (metal to porazka jezeli idzie o przygotowanie figsa ,a plastik odstaje szczegolowoscia ...) .Prawda ,ze zywiczny model ma zazwyczja troche bugow i trzeba sie troche przy nim napocic ,ale same modele :drool: Jak dla mnie warto dolozyc te kilka groszy ;)


p.s-sorry za zasmiecanie teamtu ...jakis mod moglby przeniesc cala ta dyskusje o modelach do osobnego tematu ;)

Re: [PL] Modele żywiczne - dyskusja ogólna o produktach.

Posted: 11 Apr 2012, o 01:36
by Slawol
Z FW miałem już trochę do czynienia i złego słowa nie powiem. No, cena zabija, to na pewno :) Ale poza tym mam bardzo dobre zdanie albo widocznie miałem szczęście do tej pory ;)

A miałem w łapach i Dreanoughta Nurgle'a (o którym mowa tutaj), obu pieszych komisarzy z DKoK, a do tego jeźdźca z DKoK. I każdy z tych modeli był odlany bardzo dokładnie, bardzo starannie i bez ubytków. Było gdzieniegdzie parę paprochów i delikatnych linii podziału, ale poza tym nie przypominam sobie, żebym narzekał. Ba, kupowałem je właśnie dla dobrej jakości, no ale też tematycznie mi odpowiadały.

Za to Finecast niestety, ale wciąż u mnie leży... Ile razy biorę opakowanie do ręki, to nie mogę powiedzieć, że model jest w całości dobrze odlany, bo nie jest. Śmieci i paprochy w takiej skali to w sumie może i nie problem, bo przecież można je łatwo usunąć (chyba że są to naprawdę poważne nadlewki, które utrudniają dotarcie do właściwego kształtu elementu - wtedy dno, a takich też już trochę widziałem), jakość drobnych detali może to rekompensuje, natomiast jak widzę, że dłoni brakuje palca albo dwóch i widzę tam wżery albo twarzy brak fragmentu policzka - ja tego nie zdzierżę. Cena mnie dodatkowo zniechęca do zakupu.

Ale może idzie ku lepszemu, ludzie mówią, że są już modele lepsze, poprawiono jakość produkcji chyba, więc może, może się doczekamy lepszego wykonania.

zywica i odlewy

Posted: 11 Apr 2012, o 08:30
by Nameless
szczurek_ wrote:Prawda ,ze zywiczny model ma zazwyczja troche bugow i trzeba sie troche przy nim napocic
wlasnie o to chodzi, ze nieprawda. sa odlewy zywiczne slabe, sa i dobre. tak jak w metalu.
problem polega na tym, ze ludzie znaja tylko Finecast od GW i FW (choc ci sie poprawili mocno, z tego co slysze i czytam) i mysla, ze tak ma byc.
ze maja byc dziury w odlewie (bo sie szybko zalepi), ze czesci maja byc niedopasowane (bo sie zalepi), ze.... wszystko wrzucamy do wora "standardowa obrobka przed malowaniem".
g... prawda :) mialem zywiczne modele, ktore lekko przetarlem nozykiem/pilnikiem zeby minimalne linie podzialu usunac, skleilem i pomalowalem. i to powinna byc dla mnie standardowa obrobka przed malowaniem. cala reszta to po prostu ratowanie zle odlanego modelu.

ja na pierwszym miejscu patrze na jakosc odlewu, nie material. jak nie ma baboli, to figsa moze i z blota byc ulepiona ;)

Re: [PL] Modele żywiczne - dyskusja ogólna o produktach.

Posted: 11 Apr 2012, o 13:41
by MiSiU
Ja jeszcze dodam że są firmy inne niż GW i pochodne które produkują swoje modele i dbają o jakość. Jak raz dostałem model bez palców od McVey'ów to po mailu ze zdjęciami dosłali mi wybrakowaną część na własny koszt, bo jak stwierdzili "ważna jest dla nich opinia klientów". A z modelami Failcastowymi to bywa tak, że kupując w sklepie mają 3 blistery z danym modelem i wszystkie trzy są wybrakowane.

Re: [PL] Modele żywiczne - dyskusja ogólna o produktach.

Posted: 12 Apr 2012, o 20:33
by Marta
No coz, wszedzie trafiaja sie gorsze i lepsze odlewy, w kazdej firmie. I to jak taka firma sobie z nimi radzi, swiadczy o jej podejsciu do klienta i o jej 'klasie'.
Niestety w przypadku GieWu ciezko mowic o jakiejkolwiek dbalosci o klienta. Dzialaja na zasadzie: 'masz no tutaj, to co nam sie chce wyprodukowac (zaplac za to gruba kase) a jak ci sie nie podoba to wypad'. Takie troche podejscie jak u monopolistow za komuny: ludzie i tak kupia....
Chyba nie na tym to polega, tym bardziej, ze ich modele w wiekszosci wypadkow to po prostu niedorobione buble. FW w porownaniu z failcastem jest duzo lepszy, ale musze przyznac, ze za ta cene spodziewalam sie duzo wiecej. Jestem mocno rozczarowana i nie wiem czy kupie u nich cos wiecej oprocz kilku metalowych klasykow (i to o ile).

Za to inne 'zywiczne' firmy, z ktorymi sie zetknalam, bardzo sobie chwale. W sumie nie ma ich duzo, zaledwie JMD i Maow, ale przy nich 'wytfory' GieWu i FW sie chowaja ze wstydu.

'eM

Re: [PL] Modele żywiczne - dyskusja ogólna o produktach.

Posted: 12 Apr 2012, o 21:08
by Nameless
tanczacy szkieletor Andrei w polowie byl zywiczny, prawda?

Re: [PL] Modele żywiczne - dyskusja ogólna o produktach.

Posted: 12 Apr 2012, o 21:13
by Marta
Nameless wrote:tanczacy szkieletor Andrei w polowie byl zywiczny, prawda?

Ta, ale Andrea ma taka a nie inna opinie odnosnie jakosci ich modeli;p Ponoc to jak rzut moneta, albo ci sie trafi super odlew albo nie;p Mi sie trafil ten nie, przynajmniej w zywicznej czesci. Ale z drugiej strony tez nie moge powiedziec, zeby byl porownywalny z GieWu... Chropowata powierzchnia to nie to samo co pecherze powietrzne zamiast nosa czy palcow. Nie bylo u szkieletora zadnych ubytkow, zadnych nadlewek, pecherzy powietrza ani innych mega baboli.

'eM