Od znośnych początków...
Click to see full-sized image
... poprzez kolejne etapy podkładania ciemniejszego odcienia...
Click to see full-sized image
... aż do BARDZO DOBREGO EFEKTU!

Tak właśnie ma być! Bardzo ładny kaptur i ciemna czerwień! Dokładnie to miałem na myśli.
Click to see full-sized image
Łatwe to było, nie? Zapamiętaj, co i jak zrobiłeś. Przy rozjaśnianiu to jest właśnie ważne: każda kolejna warstwa jest jednocześnie bazą do kolejnego rozjaśniania. Nie można od razu na czarnym malować czerwonym bez tonów pośrednich i widać po tym płaszczu, że załapałeś

A i jest o wiele czystsze teraz to wszystko i nie poplamione fioletem. A tak przy okazji - zostaw na razie ten fiolet
Teraz uważaj już z tym płaszczem, bo jest ładny! Te czarne rowy można by jednak jeszcze odrobinę złagodzić, by nie były aż tak czarne

No ale to już jak sobie będziesz chciał.
A na fałdach można jeszcze zrobić coś takiego - tu akurat sobie Szopem Praczem pomogłem:
Click to see full-sized image
Dalej...
Kurczę, no nie mogę skumać, jak Ty to robisz... Taka trochę plamiasta ta farba w jednym miejscu, a z kolei w innym gładkie malowanie, jak np. na niebieskich elementach, czy też tym fragmencie szaty przy zbroi (w widoku od przodu oczywiście). Tam bardzo ładnie Ci to poszło. Spróbuj nabierać mniej farby, a dokładniej ciągnij pędzlem. Książka trochę spuchła teraz i wygląda na grubszą, ale jest trochę lepiej. Kartki są jednak za grube i troszeczkę zasmarowane ciemnym kolorem. Czego mi tu brak jeszcze... A, prawa dłoń, trzymająca tyczkę. Tam też cieniutki pędzelek i palce porozdzielać trzeba. No i na twarzy odrobinę, ODROBINĘ czegoś do rozjaśnienia do koloru bazowego - nie wiem, może Bleached Bone znów... Albo odrobinę białego...
Metalowy ptaszek może być, ale w widoku od tyłu jest tam biała szmatka, zaraz pod nim. Tylko biała, a reszta materiału nie jest, więc tam przydałoby się odrobinę cieniowania w tym kolorze wpuścić.
No, tyle na razie, potem pomyślimy co dalej
