Ależ zazdroszczę Ci tak świeżego podejścia do tematu - to fantastyczne uczucie, kiedy uda się zrobić coś dla siebie nowego
Ode mnie owacje na stojąco
też mi się wydawało, że to w większości pędzel, dlatego się zdziwiłam.A może po prostu źle zrozumiałam posta Ani.mahon wrote:nie, całość na pewno nie. raczej tylko przygotowanie malowania. z tego co rozmawialiśmy kiedyś z Bohunem, to większość roboty idzie ręcznie. chyba że zmienił technikę.
robienie części z tych rzeczy aerografem wręcz mijałoby się z celem, bo pędzel się do tego nadaje lepiej...
poza tym miejscami widać, że było pędzlowane.
ale prawda jest taka, że niektóre efekty dałoby się sobie przygotować aerografem - tyle, że przy tak małych modelach, drobne "omsknnięcie" lub błąd i model do przeróbki albo poprawy...
i żeby nie było wątpliwości: dla mnie nie ma znaczenia czy malował to pędzlem, aerografem, patykiem, czubkiem nosa, czy ostrzem scyzoryka - wybór narzędzia należy do malarza. ja tam patrzę na efekt...
