Page 89 of 127
Re: [PL] Galeria Gildora
Posted: 6 Nov 2010, o 20:17
by mahon
ja myślę że "okres błędów i wypaczeń" ma już za sobą...
mam nadzieję, że to nie chwilowy przebłysk tylko trwałe nawrócenie :pray:
Re: [PL] Galeria Gildora
Posted: 6 Nov 2010, o 21:25
by Maru
okres grypowy ??
Re: [PL] Galeria Gildora
Posted: 6 Nov 2010, o 22:37
by Gildor
Bez kitu, z tą chorobą to może być jakaś prawda bo w PT kończyłem tą pannę i akurat siedziałem w chacie z rozjechanym gardłem
Czerwień bym bardzo chętnie rozjaśnił ale na prawdę nienawidzę tego koloru bo po prostu nie idzie mi jego malowanie i nie wiem jak dojść do takich mocnych highlightów, zresztą nie chciałem też przesadzić.
Co do twarzy, dało się ją lepiej pomalować to fakt. A w miejscu buzi jest dziura
Jeśli chodzi o nawrócenie, myślę,że dopóki nie zaczną znowu kombinować z nmm/osl i innymi pierdołami dopóty powinno być okej =]
Wielkie dzięki za komentarze.
Poćwiczę kontrast na... no właśnie nie mam co teraz malować

Tylko pierdoły jakieś do mojej Angmarskiej LOTROWej kompanii Gildora, ale to tylko taki duszek duży został i jego washem cisnę. Ale coś wymyślę. Ćwiczenie na swoich "rzeźbach" to dobry pomysł? Bo jak wiadomo są kiepskie a ćwiczenia polegają na rzeźbieniu farbkami i pędzlem

Re: [PL] Galeria Gildora
Posted: 6 Nov 2010, o 22:55
by Kuzyn
Gildor wrote:Czerwień bym bardzo chętnie rozjaśnił ale na prawdę nienawidzę tego koloru bo po prostu nie idzie mi jego malowanie i nie wiem jak dojść do takich mocnych highlightów, zresztą nie chciałem też przesadzić.
bo musisz zrobić głębsze cienie, z dodatkiem granatu, albo fioletu a nie tylko czerni i potem zamiast męczyć się z rozjaśnieniami, które robią z czerwieni albo pomarańcz albo róż powinieneś ją tylko obkrawędziować czystym blood redem i basta
Peace!
Re: [PL] Galeria Gildora
Posted: 6 Nov 2010, o 23:37
by mahon
dokładnie! ty po prostu błędnie myślisz - powinieneś pomalować JASNO i głównie PRZYCIEMNIAĆ. nie bój się przyciemnić nawet do czerni.
robiąc tak oszczędzisz sobie dużo czasu, frustracji i wyjdzie staranniej niż próby rozjaśniania. dlaczego? bo czerwień cienko kryje zazwyczaj i trzeba się sporo napocić żeby jaśniejsza pokryła ciemniejszą. a odwrotnie idzie miodnie
spróbuj tak: czerwień + bleached bone (powiedzmy pół na pół) po całości, jak wyschnie to cieniuj samą czerwienią (tak żeby początkowy mix został na rozjaśnieniach, a czerwień na większości powierzchni) a potem cieniuj aż do czerni albo np. scorched browna w cieniach/zagłębieniach.
jak nie masz modelu to spróbuj zrobić przejście tym sposobem np. na ramce od wypraski albo na kawałku kartonu. to się może wydawać śmieszne i niepotrzebne ("bo przecież wiem o co im chodzi") ale takie ćwiczenie to może być chwila jeśli szybko zacznie wychodzić, a jeśli zajmie więcej czasu - to znaczy że tego ćwiczenia potrzebowałeś. nie radzę z tego rezygnować jeśli masz problem z czerwieniami.
Re: [PL] Galeria Gildora
Posted: 7 Nov 2010, o 00:50
by Kuzyn
mahon wrote:dokładnie! ty po prostu błędnie myślisz - powinieneś pomalować JASNO i głównie PRZYCIEMNIAĆ. nie bój się przyciemnić nawet do czerni.
robiąc tak oszczędzisz sobie dużo czasu, frustracji i wyjdzie staranniej niż próby rozjaśniania. dlaczego? bo czerwień cienko kryje zazwyczaj i trzeba się sporo napocić żeby jaśniejsza pokryła ciemniejszą. a odwrotnie idzie miodnie
spróbuj tak: czerwień + bleached bone (powiedzmy pół na pół) po całości, jak wyschnie to cieniuj samą czerwienią (tak żeby początkowy mix został na rozjaśnieniach, a czerwień na większości powierzchni) a potem cieniuj aż do czerni albo np. scorched browna w cieniach/zagłębieniach.
jak nie masz modelu to spróbuj zrobić przejście tym sposobem np. na ramce od wypraski albo na kawałku kartonu. to się może wydawać śmieszne i niepotrzebne ("bo przecież wiem o co im chodzi") ale takie ćwiczenie to może być chwila jeśli szybko zacznie wychodzić, a jeśli zajmie więcej czasu - to znaczy że tego ćwiczenia potrzebowałeś. nie radzę z tego rezygnować jeśli masz problem z czerwieniami.
100% prawdy, co jak co ale na malowaniu się kurczę zna

Re: [PL] Galeria Gildora
Posted: 7 Nov 2010, o 21:08
by Flameon
Najlepsza twoja praca jak do tej pory, nareszcie mogę z czystym sumieniem Cie pochwalić

Więcej napiszę jutro bo dzisiaj nie mam w ogóle czasu wolnego, ale tak czy siak nareszcie poczyniłeś postęp

Re: [PL] Galeria Gildora
Posted: 8 Nov 2010, o 10:27
by sea.man
fajny model - czeka u mnie w poczekalni na pomalowanie

Najbardziej podoba mi się kryształek, bardzo realistycznie wyszło! Najsłabszy punkt to szkielety, wyglądają na po prostu pacnięte wash`em

Re: [PL] Galeria Gildora
Posted: 12 Nov 2010, o 20:06
by Gildor
Ćwiczę kontrasty.
Na końcu trochę mało płynnie ale nie na tym to polegało.
Starałem się maksymalnie wyciagnąć czerń i ten taki brąz.
Click to see full-sized image
Hot or not? :X
Skończyłem pracować nad kapitanem orków al;a Husarzem.
Nie wrzucam fotek bo nie do końca udało mi się zrealizować założenia wypisane przez kol.mr_Denial'a ale mam już pomysł na nową figurkę ;D
I zrobię szkielet, bo tutaj oskrobałem orka tylko i dorabiałem nowe elementy. Nie jest to najlepszy pomysł ale dopiero zaczynam i wzorowałem się artykułem o rzeźbieniu Radagasta z Mitrila. No i w miarę jestem zadowolony, nie tracę zapału. Fotka go trochę gwałci bo w rzeczywistości jak się go postawi obok armijki to wygląda znośnie

Muszę go jeszcze tylko pomalować...
https://i217.photobucket.com/albums/cc26 ... G_0515.jpg
https://i217.photobucket.com/albums/cc26 ... G_0517.jpg
https://i217.photobucket.com/albums/cc26 ... G_0516.jpg
Dziękuję za opinie, pozdrawiam!
Re: [PL] Galeria Gildora
Posted: 12 Nov 2010, o 20:32
by mahon
O jaki paskudny ork. Mogę nie komentować? Proszę... :pray:
A za to goblin naprawdę niczego sobie - czernie ładnie wyciągnięte - do bieli na fałdach. I mimo że to niewdzięczny kolor, u ciebie wygląda ciekawie (nie wierzę że wreszcie mogę to napisać :rose: ). Kaptur to jeszcze nie to...
Za to ostrze dzidy wygląda fajnie. Tu też kontrast "rzeźbi" tę część modelu.
Brązowy kołnierz...no, powiem że pełniejszy obraz dałaby nam mniejsza fotka - bo przy tak dużej wygląda to trochę gorzej. Dla mnie lepsze są czernie. Może to przez ten brak staranności, o którym piszesz, ale masz rację - nie o to w takim ćwiczeniu chodzi.
Jaka była różnica w ich malowaniu? Bo ten kołnierz ciągle taki rozmydlony i błyszczący, a kiecka bardziej zdecydowana, precyzyjna i matowa. Glaze'y na kołnierzu?
Idziesz do przodu! Nareszcie...
