Nie chcę cię dołować, ale rzeźbienie wymaga jeszcze większej cierpliwość niż malowanie

Na rzeźbie masz za dużo zmasakrowanych powierzchni, brak jest gładkości i separacji elementów, co znacząco by pomogło w odbiorze.
Na moje też nogi są trochę za krótkie przez co ręce wydają się dłuższe niż w realu, ale jeśli to krasnal to luz.
Na zachętę powiem, że jeśli to jedno z pierwszych podejść, to całkiem nieźle.
A teraz coś konstruktywniej - zainwestuje w clay shapery, dostaniesz je w Polsce, to nie rarytas i nie kosztują fortuny.
Jak dokładasz greenstaf musisz wygładzać linie łączenia masy - Rzeźbiarze używają do tego clayshaperów,
maczają je w wazelinie, aby się nie lepiły i używają prawie jak pędzla. Właśnie dlatego te modele w stadium WIP się świecą jak psu ja...ca.
Jak będziesz dziarał w fimo to zamiast wazeliny możesz wody używać, dodatkowo możesz używać pędzla do wygładzania super detali.
Jeśli się tym interesujesz to możesz zainwestować w DVD z miniature mentor, mają ich kilka.
Broń boże nie kupuj tego - Basci sculpting, bo to masakra jakich mało, będziesz baaaaardzo zawiedziony!
Natomiast kolejne z kolegą Van Shaikem jest bardzo zacne. Pokazuje jak pracuje z GSem, rzeźbi kobietę co jest jeszcze trudniejsze.
Sporo się można nauczyć.
Następne, Argorn Marks - Barbarian. Jest po prostu fajne, dziara mocno przerysowaną trochę karykaturalną postać barbarzyńcy.
Na sam koniec jest rzeźbienie Ubrania i modelu rewolwerowca, co też jest bardzo fajne.
Różnica pomiędzy Van Shaikem a Marksem jak patrzysz na ich styl pracy, to jak pomiędzy rzemieślnikiem a chaotycznym artystą na haju.
James Van Shaik to jak niemiecka maszyna - dokładne podejście, metodyka wypracowana przez lata, konsekwencja w działaniach.
Marks - Francuzki chaos twórczy, więcej w tym polotu, ale do końca nie potrafisz przetłumaczyć sobie tego na swój początkujący mózg
Będzie teraz kolejne DVD(chyba nawet w tym miesiącu albo coś na początku listopada) z kolejnym wymiataczem JAG - będzie dziarał jeden ze swoich znanych modeli "Uncle Meat".
Mam nadzieje, że ten przydługi wywód ci coś pomoże.
I naprawdę, nie spinaj się na wyczesane efekty, to nie wyścigi, zrób coś na spokojnie, dokładnie i do końca.