Dzięki za komentarze, Miśki! Fakt, co nieco można by jeszcze podreperować
A teraz mamy kolejny model - Miss Tickelnott, którego recenzję możecie przeczytać
o tutaj.
Długa i zawiła historia z tym modelem... A efekt nie do końca mi pasuje, ale za to klient zadowolony, więc to najważniejsze.
Z początku miałem plan, żeby zrobić podstawkę bogatą i dużą. Im bardziej jednak wkręcałem się w proces wymyślania, tym większy miałem bałagan w głowie... Z początku chciałem zrobić fragment ulicy Londynu z 1888 roku, żeby dopasować model klimatem. Do tego miała być brama z ogrodzeniem i latarnia, scena w nocy i OSL. Zrobiłem sobie małą symulację i na końcu okazało się, że wyszła mi podstawka z modelem... Miałem już na oku zakupy części w skali 1:35, ale zmieniłem zdanie... Trochę mnie to zbiło z tropu i postanowiłem zmienić całkowicie pomysł. Dodatkowo pani nosi dziwaczną broń, która dziwnie by wyglądała na ulicy... Nie mówiąc o jakimś dziwnym pojemniku na plecach, a właściwie wbitym w plecy. No to już mi cyborgiem poleciało za mocno. I byłem w kropce. Odpuściłem sobie znów pomysł na podstawkę, bo już mi się para skupiała pod czachą i skupiłem się na malowaniu. Tutaj z pomocą przyszedł niezawodny Google i zdjęcia z ciuchami wiktoriańskimi i ogólnie steampunkowe.
Podstawka w końcu została oryginalna, a zamiast ją rozszerzać, to postanowiłem ją wynieść nieco w górę. I to był dobry pomysł.
A kolorów było sporo: czarno-czerwone, bordowe, do tego złote wstawki... Ogólnie moda "na damę", a nie "na fruwajkę"
I tak mi się kotłowało... No i jakoś tak mi wpadło do głowy, że przecież jest jeszcze "Powrót do przyszłości III". I wtedy byłem w domu.
Clara Clayton. Fiolet + czarne i złote dodatki. Bingo! Odpaliłem film i już miałem cały model pomalowany

Nawet kolor włosów i oczu pasował.
Click to see full-sized image
Źródło:
https://tommygunawan-20.blogspot.com/201 ... e-iii.html
Click to see full-sized image
Źródło:
https://www.icollector.com/Mary-Steenbur ... _i11537282
Miały być także freehandy. Zacząłem paćkać coś na fałdach, ale szybko doszedłem do wniosku, że to nie przejdzie. Ani jakieś pnącza, ani listki, ani nic mechanicznego, kwiatki też by dziwnie wyglądały, jak u gosposi... Nie, musiało być klasycznie, a szkoda, bo w głowie miałem inną wizję. W sumie ponad połowa koncepcji została zmieniona.
No ale coś w nawiązaniu do Steampunka musiało być. No bo sam Dziki Zachód to zbyt kowbojskie... No ale Clara biegała tam w roku 1885 za Emmetem

Czasy odpowiednie, moda jest, latająca lokomotywa na parę...
No to musi być coś z Dzikiego Zachodu. Teraz - jak tu zamontować jakieś tryby, żeby to pasowało... Znów siedzę i myślę. No i kolejna scena z filmu z zegarem i pamiątkowe zdjęcie Marty'ego i Doca. I tyle mi wystarczyło.
Znalazłem stary budzik w szufladzie i zaraz zrobiłem recykling
Zmontowałem resztki mechanizmu zegara, jędną wskazówkę ułamałem i dorobiłem z drutu, drugą nieco wygiąłem, sekundnik też wrzuciłem, a na to różne kółka. Do tego jakieś tryby, blaszki i metalowa siatka - stara zaślepka z obudowy komputera. To wszystko miało na celu nawiązanie do zegara z filmu oraz do Clary Clayton i myślę, że na tak małej powierzchni coś tam upchnąłem. Sam model jest dość wysoki, więc nie chciałem zrobić wieży strażniczej. No i do tego ziemia z westernu i oczywiście zielsko z prerii. Nie chciałem zbytnio przedobrzyć, bo sam model ma sporo różnych detali, a do tego broń jest mocno wyeksponowana, więc mogłoby być zamieszanie.
Na ile mi wyszło - to już Wy ocenicie. Model ogólnie jest z tych, którę się same malują, a to naprawdę zasługa dobrej rzeźby i wyraźnych, odciętych detali. To znacznie ułatwia nakładanie cieni i warstw.
Szkoda tylko, że jako pojedynczy model na dużej podstawce by trochę zginął... Za to warto zrobić większą scenkę przy użyciu różnych modeli Smart Maxa, bo idealnie się do tego nadają.
No, to zapraszam do komentowania i wytykania baboli
Click to see full-sized image
Mahoń, dziękuję za zdjęcia.