Page 9 of 96

Posted: 27 Mar 2008, o 15:50
by Ana
A co Wy się ostatnio tak uczepiliście tych poziomów?
Coś ostatnio zbyt często gada się o poziomach - ogólnie a za mało o szczegółach :roll: A może ja się czepiam?

Posted: 27 Mar 2008, o 15:56
by Nameless
Aniu, poziomy sa tylko jednym z elementow dyskusji. sporo szczegolow w tej pracy zostalo tu wymienionych i omowionych.

Posted: 27 Mar 2008, o 16:18
by mahon
Skoro "płaskość" i metaliki zostały omówione, to nie będę ich dalej komentować... dopóki nie zobaczę czy rzeczywiście tak wyglądają.
Ogólnie wydaje mi się, że model jako całość pewnie wygląda dobrze, z tym, że niektóre elementy łatwo było zrobić lepiej.

[PL] Warsztat Slawola

Posted: 28 Mar 2008, o 01:00
by Slawol
Po pracy czas na pyszną kolację z dania obiadowego oraz potężną dawkę, bądź co bądź, najlepszej krytyki i dobrego humoru na CofC w wykonaniu całej Śmietanki :) Ale mnie tu kochają :twisted: Miło mi będzie odreagować służbę i trochę sobie pomarudzić po swojemu...

Aha, model już poszedł pocztą przedwczoraj (środa), ale pewnie jak to poczta...

Już lecę i nadganiam - nie będę się rozdrabniał, tylko napiszę ogólnie i będzie wiadomo, do kogo piję ;) :

Ogólnie mówiąc - Wszyscy macie sporo racji i wcale się nie migam od argumentów :) Nie, nie, absolutnie, jest średnio... trzeba poćwiczyć 'EM na jakichś manekinach, żeby wprawy nabrać...

Nameless - cóż Ci się stało, że dyskusję odpuściłeś, nawet "dla sportu" już nie będzie :?: :shock: :twisted: <-- (prowokacja, przyp. Sławola)

Tia... poziom... powiem krótko: nie pierwszy raz dostałem zlecenie "ze zdjęcia" i powiem Wam szczerze, że zawsze kurczowo się fotki trzymałem. Ale faktycznie, można dodać coś od siebie, niewiele kosztuje, a może zaprocentować... Fotki to jedno, ale wiadomo, jak jest. A to, że model momentami mnie drażnił, jeśli chodzi o odlewy, to wcale nie znaczy, że zganiam na to, przecież pisałem :) Nie umiem tak idealnie i tyle, ale ważne, że choć podobny jest :) Niektóre fragmenty są grudkowate same z siebie. Tak, tak, Kacpero, "bo to zły model jest" :D A tak poważnie, owszem, tam gdzie malowanie, to malowanie, rzeźba raczej mi dokuczała przy granicach i powierzchniach, nie technikach.

Jeśli chodzi o opisywanie modeli w galerii, to zacząłem od niedawna, ale starsze też opiszę, racja! Dzięki Przemku za kopa :) Coś trzeba z tym zrobić w końcu, najlepiej zaraz, po tym poście.

Fotki są sknocone tym razem... Faktycznie, im dłużej się im przyglądam, tym bardziej przyznaję Wam rację... A z początku myślałem, że jakoś takoś wyszły... Niech to $#%#^#!!! Ale Mahoń obiecał mi swoje, więc powinno być lepiej ;)

Płaski model? Na pewno momentami taki jest. Metaliki są przede wszystkim proste, nie wyszukane, malowanie, wash w zagłębieniach, trochę wyciągnięcia i zwykła srebrna warstwa. Biały kolor to... biały kolor :) Na szmatce jest trochę delikatnego cienia z jasnej szarości, ale niewiele. A swoją drogą, takie metaliki to dla mnie również profanacja i rzecz nie do objęcia moim małym móżdżkiem :)

Ana - w sumie wyłapałaś wszystko, ale skrzydełka trochę szorstko wyszły, mimo wszystko. Są właśnie lepsze fragmenty i gorsze... Bardzo nierówny model tym razem :) No i to jest to - ogon gładki, a inne elementy mają tylko krawędziowanie... Poza tym nie jestem za bardzo zadowolony z freehandów... Malowanie futra było niezbyt skomplikowane, ale za dużo farby mi tam wlazło, to się zgadza. A "suchego" chciałem uniknąć ;)

Tak, to by było chyba na tyle.

Stoi pod drewnianą ścianą, a wokół niego dziury w deskach od serii z CofCowych kałachów... :D

Wypruliście we mnie teraz sporo magazynków, ale i tak Nameless zaczął w swoim stylu - MINIGUNEM :) Starczy mi do kolejnego zlecenia ;)

Podsumowując (so far...): muszę chyba sobie inaczej zacząć postrzegać takie malowanie, tak mi właśnie wbiliście do głowy, że dobrze jest brać wzór, ale coś dodać od siebie, żeby wyrównać malowanie całości na jednym poziomie... tak, macie rację :)

Kolacja zjedzona, post napisany... Idę odwiedzić swoją galerię :)

Dziękuję za tę "burzę mózgów" :) Naprawdę lepiej jest sobie poczytać od kogoś, mimo że samemu się widzi wiele rzeczy... Ale nigdy wszystkich ;)

Dobranoc, pchły na noc... karaluchy... a szczypawki... :D

Re: [PL] Warsztat Slawola

Posted: 28 Mar 2008, o 08:07
by mahon
Slawol wrote:Aha, model już poszedł pocztą przedwczoraj (środa), ale pewnie jak to poczta...
Doszedł :) Widziałem tylko w słabym świetle, bo późno do domu dotarłem. Biele wyglądają lepiej - tyle mogę powiedzieć "z biegu". Reszta kiedy zobaczę go w światełku :)

Slawol wrote:Fotki są sknocone tym razem... Faktycznie, im dłużej się im przyglądam, tym bardziej przyznaję Wam rację... A z początku myślałem, że jakoś takoś wyszły... Niech to $#%#^#!!! Ale Mahoń obiecał mi swoje, więc powinno być lepiej ;)
No właśnie, jakoś tym razem odstają od zwykle bardzo dobrego poziomu...
Ale na jutro szykuję foto-sesję....

Na razie mogę powiedzieć, że część zrzędzenia powinna stać się bezprzedmiotowa przy nowej fotce. Odlew rzeczywiście taki sobie (chwała wam, ekipo GW, która produkuje drogie modele o niewysokiej jakości!) i sam czasem walczę z tym "co tu z takim fantem zrobić"...

RE: Re: [PL] Warsztat Slawola

Posted: 28 Mar 2008, o 09:32
by Nameless
Wypruliście we mnie teraz sporo magazynków, ale i tak Nameless zaczął w swoim stylu
zasluzyles sobie :P

i ty mnie tu bratku do dyskusji nie prowokuj, bo cos mi sie wydaje, ze w dwojke moglibysmy zablokowac CoC ;) a przynajmniej zalac je woda :lol:

no nic, czekamy na zdjecia od Mahonia, moze z minigunow przejdziemy na wiatrowki :)

RE: Re: [PL] Warsztat Slawola

Posted: 28 Mar 2008, o 11:20
by Ana
Już po Dyngusie Panowie :D proszę pochować karabinki na "zaś" :lol: jak to moja babcia powiada.

[PL] Warsztat Slawola

Posted: 30 Mar 2008, o 16:41
by Slawol
A oto i zdjęcie zrobione przez Mahonia :) Tak na zakończenie dyskusji ;) Dziękować!

ImageClick to see full-sized image

Posted: 10 Apr 2008, o 14:40
by Slawol
Witam!

Oto i figurka - przysługa dla kolegi z klubu :) Malowanie "ze zdjęcia", ale mimo to zmieniłem trochę kolorystykę, parę detali, no i oczywiście wzór "panterki", bo na oryginale mi trochę nie odpowiadał ;)

Figurka powstała w 3-ech etapach i podróżowała po Gorzowie:

1. Malowanie
2. Podstawka - właściciel figurki ;)
3. Malowanie czaszki - tutaj chciałem uzyskać efekt brudnej, zmurszałej kości, tak żeby się z kolorem podstawki nie zlewało. I oczywiście, żeby czaszka nie była taka "wypolerowana" ;)

Łatwa, szybka (ok. 12 godzin) i przyjemna robota. Bez konkursowego podejścia, malowanie "bohaterskie" do armii ;) Poziom "koleżeński" ;)

ImageClick to see full-sized image

No i cóż - zapraszam :twisted:

Posted: 10 Apr 2008, o 14:46
by Nameless
ja to juz gdzies widzialem... :think:
pomysl srednio mi sie podoba, ale wykonanie fajne. tylko nie rozumiem, czemu w okolicach lewego ramienia nie ma paskow - splynely na prawa strone?
NMM nieudany. tak mi sie wydaje, ze do szybkiego malowania duzo lepsze sa prawdziwe metaliki, latwiej da sie osiagnac zadowalajacy efekt.