Nameless wrote:no kogo wy ze mnie robicie? ide strzelic focha, poplakac sie i schowac do dziury.
niekoniecznie w tej kolejnosci.

Strzel focha, wywal język i trzaśnij drzwiami

<-- mój ulubiony tekst
Trochę odkopię starocie, zanim nowości przyjdą...
1. Heniek
Malowanie - jak już zauważyliście - kojarzy się z inną wersją, a mianowicie ze Stefanową. Nie ukrywam, że sporo się na tamtej pracy wzorowałem, ale też sam model każe się malować "po rzeźnicku"

Jakoś sobie nie wyobrażam innego malowania, jak w białym fartuchu, no i w scenerii rzeźni.
Owszem, są tutaj elementy, które pasują bardziej do jakiegoś drwala, ale jednak zmieniłem zdanie i malowałem rzeźnika. Pamiętam, że sporo się głowiłem nad tą decyzją, zwłaszcza że malowanych wersji nie ma za wiele. Ostatnio doszła kolejna ze świnką na CMON i też jest niezła. Ale najbardziej pasowało mi malowanie Stefana. Od siebie dodałem nieco inną kolorystykę piły łańcuchowej i napis STIHL, no i Coca-Colę Zero w kieszeni
Słomkę oczywiście przy szlifowaniu butelki i usuwaniu paru nadlewek ułamałem, więc musiałem zrobić nową: ze spinacza biurowego, grubość bardzo zbliżona wyszła. No i nawierciłem butelkę i wkleiłem drut, na pewno mocniejszy i pewniejszy, niż żywiczny detal.
A tutaj fotki-inspiracje do malowania piły:
Click to see full-sized image
Click to see full-sized image
Oprócz tego szukałem też fotek rzeźni, żeby zobaczyć, jaki rozmiar powinny mieć kafelki. Okazało się, że to nie znaczenia wielkiego, bo widziałem i większe i mniejsze. Po wielu próbach z Milliputem zdecydowałem się na zakup gotowych płytek. No i szukałem jak głupi aż w końcu znalazłem odpowiednie dla moich potrzeb. O tym niżej.
Logo sprawiło mi sporo problemów, bo taka techniczna czcionka była dla mnie wyzwaniem. Pomogłem sobie ołówkiem automatycznym i najpierw sobie napisałem na czystym żółtym kolorze to ręcznie, a potem poprawiałem pędzlem i pogrubiałem litery. Wiele razy poprawiałem ten napis, bo wciąż mi nie pasował: a to krzywo, a to litery nierówne, różnej grubości, bez ostrych końców i takie tam... Trafiało mnie momentami, no ale jakoś dobrnąłem do szczęśliwego (prawie) końca. A czemu prawie? Bo między literami "T" i "I" jest za duży odstęp, a poprawianie tego już graniczyło z rzuceniem pędzelka... Marta mnie wtedy mocno dopingowała z tym napisem

No nic, jakoś to przełknąłem i malowałem dalej.
Sam zestaw fantastyczny, bardzo dokładny, ale jednak posiadający kilka baboli i dziurek do zalepienia i wyrównania. Na szczęście na twarzy (poza brodą) nic nie było popsute, więc odetchnąłem z ulgą, bo nie wiem, czybym wyrzeźbił takie drobne detale na sensownym poziomie.
Spasowanie elementów doskonałe. Dosłownie. Wystarczyło tylko to równo i czysto wszystko skleić. Podstawka to produkt od naszego Gimiaka z Mrocznego Raju. Bardzo ładny klocek. Podłoga to chodnik ze sklepu z akcesoriami kolejkowymi - nieźle się naszukałem czegoś takiego...
https://makieta.pl/plastikowe/566-52422- ... rwone.html
Tabliczka to plastik z blistera. Normalny kawałek opakowania, wycięty, pomalowany i przyklejony - krew oczywiście doszła później
Samo malowanie przebiegało bezproblemowo. Wiedziałem, co chcę zrobić i jak. Nie do końca wszystko pomalowałem jednakowo czysto, ale za to zostałem wyróżniony na Hussarze 2011 słowami Sędziego Namelessa: "starasz się"

No, dla mnie te słowa to też spory sukces, mimo że nic nie przywiozłem z konkursu znów wtedy
No, tyle gadania, macie nowsze fotki, robione niedawno:
Click to see full-sized image
2. Full Metal Jacket.
Tę pracę z kolei malowałem w przypływie wielkiej weny i z zacięciem. W ogóle obie figurki były dla mnie sporą przyjemnością, bo oderwałem się od GW i mogłem sobie poszaleć w trochę innej tematyce. Oczywiście filmy wojenne z okresu Wojny Wietnamskiej oglądałem codziennie, nazbierałem sobie sporo fotek historycznych z netu (kilka dostałem też od Marty - dzięki Ci wielkie!), na których było widać, co noszą żołnierze za paskami na hełmach: fajki, Biblię, olejki do opalania i inne przedmioty.
Zestaw już recenzowałem tutaj i opinię mogę jedynie podtrzymać - rewelacja!
Samo malowanie wzorowane na historycznych źródłach, m. in. zdjęciach z Internetu oraz publikacjach Wyd. Osprey oraz z książki "U.S. Army Uniforms of The Vietnam War" autorstwa Shelby Stantona. No i oczywiście filmy "Czas Apokalipsy" (do dzisiaj uważam ten film za najlepszy o wojnie w Wietnamie, poza tym był nakręcony krótko po jej zakończeniu, więc dla modelarza też jest dobrym źródłem), "Full Metal Jacket", "Pluton" i inne podobne o tej tematyce.
Starałem się zwrócić większą uwagę na stronę historyczną, ale nie twierdzę, że model jest idealny, bo na pewno nie jest

Znawcy tematyki pewnie by coś znaleźli zrobionego nie tak. Poza tym rozkładówka Playboya i gazeta leżąca obok na pewno nie są z epoki, bo szukałem okładek z lat wojny i okazały się trochę biedne...

Ale w drugą stronę - pornografii też nie szukałem... I jakoś tak wyszło, że są to "wypośrodkowane" obrazki, wydruk wyszedł całkiem nieźle w tej skali. Namalować takie coś na pewno się da, pewnie, że się da, ale to by za dużo czasu zajęło, a wątpię, żebym dał radę tak to zrobić.
Puszki coli zrobiłem amerykańskie - tam najczęściej znane pod nazwą "Coke", ale też nie wiem, czy mieli w Wietnamie takie napoje naprawdę. Paczki papierosów to już tradycyjnie Lucky Strike i Marlboro - tutaj także szukałem źródeł w Internecie. Miały być Winstony zamiast Strike'ów, ale poprzestałem na namalowaniu innych. Nie wyszło mi to najlepiej, ale małe te detale były... Bardziej zadowolony jestem z Marlboro.
Reszta to już zwykłe malowanie wg schematu: oliwkowo-zielony mundur, hełm M1 wg fotki:
Click to see full-sized image
Pozostałe detale wedle uznania z zachowaniem mniej więcej klimatu i kolorów amerykańskich i wietnamskiej ziemi - którą to już Mahoń na fotce pokazał
Antena radia jest zrobiona z włosa szczoteczki do zębów i przeżyła powrót z konkursu do domu, a jak zaniosłem pracę na warsztaty malarskie do PG, to mi się ułamała... No nic, zrobiłem nową i pomalowałem ponownie na czarno. Nie wiem, czemu na czarno, a nie na srebrno, ale tak mi się bardziej podoba
Puff... Co tam jeszcze...
A, ta podstawka. Podstawka to tak naprawdę wieko od pojemnika z Tesco

Chciałem właśnie mieć okrągłą tym razem, a nie wiedziałem, skąd wziąć. Na zamówienie to znów drogo, kształty nie wszędzie mi pasowały w sklepach, w ogóle ciężko było cokolwiek dostać, czy to w sklepach z deskami do krojenia, czy w meblowych... No nigdzie nic nie znalazłem. W Tesco mają wszystko podobno, no to poszedłem i znalazłem

Nawet mi średnica pasowała! Było 10cm, więc akurat mi się praca zmieściła cała. Podsypałem tylko piachem do brzegów i cacy.
Pojemnik miał jeszcze taką silikonową/gumową uszczelkę, ale nie była mi do niczego potrzebna. Sam pojemnik też się przydał na jakieś duperele modelarskie, więc za 16zł to był dobry zakup.
Tak to wyglądało na początku - scenka już była przyklejona, ale po zamknięciu pojemnika nie było widać
Click to see full-sized image
Click to see full-sized image
A efekt końcowy wygląda tak:
Click to see full-sized image
I klołs apy:
Click to see full-sized image
Wiem, że już ocenialiście, ale nie miałem wcześniej lepszych fotek i w końcu je zrobiłem.
A niedługo nowości w temacie!