[PL] Top 25 Warhammer miniatures
RE: [PL] Top 25 Warhammer miniatures
@Szary - masz przecieki i tyle! 
RE: [PL] Top 25 Warhammer miniatures
#10 - SKARSNIK AND GOBBLA ? mnie się nie podoba aż tak 
@Szary: ciekawa jestem, czy pracownicy Cytadeli też głosowali
@Szary: ciekawa jestem, czy pracownicy Cytadeli też głosowali
Za młoda jesteś, słonko, żeby to docenić 
A tak poważnie to trochę się dziwię, że to te nowe modele - co prawda są ładniejsze od starych i bardziej "zadziorne", ale nie wnoszą tyle fajnej świeżej atrakcji do linii Warhammera co ich poprzednie wersje.
STARE
Click to see full-sized image
NOWE
Click to see full-sized image
Zastanawiam się trochę, czemu aż tyle starych figurek widziałbym w tym rankingu... I myślę sobie, że to dlatego, że były one dla mnie pierwszym udanym podejściem do danego tematu, czymś świeżym. Ponowne wersje były tylko ulepszeniami (często ZNACZNIE lepszymi) ale nie robiły już tego WOW co dawne wersje.
Nowy gigant ma ogromny potencjał, jest bardzo udanym modelem. Ale to ten stary tępy "Rumcajs" z rankingu będzie dla mnie tym wyjątkowym gigantem z GW. Tym którego oglądało się w katalogach, podręcznikach, folderach i - znacznie rzadziej - na bitewnych stołach. Każdy kolejny jest do niego porównywany - raz wypada lepiej, raz gorzej. Ale dla mnie ten kosmaty brodacz jest wyjątkowy..
Gdybym miał wskazać, którego Skarsnika i Gobblę bym wybrał, chyba bym jednak też wybrał nowe wersje....
Co prawda sentyment sentymentem, ale nie da się ukryć, że nowe są znacznie lepsze. A skoro już stare zasługiwały moim zdaniem na miejsce w rankingu, to tym samym niestety też nowe 
A tak poważnie to trochę się dziwię, że to te nowe modele - co prawda są ładniejsze od starych i bardziej "zadziorne", ale nie wnoszą tyle fajnej świeżej atrakcji do linii Warhammera co ich poprzednie wersje.
STARE
Click to see full-sized imageNOWE
Click to see full-sized imageZastanawiam się trochę, czemu aż tyle starych figurek widziałbym w tym rankingu... I myślę sobie, że to dlatego, że były one dla mnie pierwszym udanym podejściem do danego tematu, czymś świeżym. Ponowne wersje były tylko ulepszeniami (często ZNACZNIE lepszymi) ale nie robiły już tego WOW co dawne wersje.
Nowy gigant ma ogromny potencjał, jest bardzo udanym modelem. Ale to ten stary tępy "Rumcajs" z rankingu będzie dla mnie tym wyjątkowym gigantem z GW. Tym którego oglądało się w katalogach, podręcznikach, folderach i - znacznie rzadziej - na bitewnych stołach. Każdy kolejny jest do niego porównywany - raz wypada lepiej, raz gorzej. Ale dla mnie ten kosmaty brodacz jest wyjątkowy..
Gdybym miał wskazać, którego Skarsnika i Gobblę bym wybrał, chyba bym jednak też wybrał nowe wersje....
-
Demi_morgana
- Chest of Colors

- Posts: 15233
- Joined: 9 Apr 2005, o 02:51
- Location: Eldorado
- Contact:
[PL] Top 25 Warhammer miniatures
No tak... Shaggoth... Podoba mi się, chętnie bym go zobaczył na liście, jeden z nowszych modeli.
@Nameless - pewnie tak, do tego tarcze i broń są takie same
@Szary - jeśli faktycznie coś wiesz, jak Cię tu posądzają, to bardzo Cię prosimy w tej kwestii o... :silenced:

@Mahoń - 105% racji - mam takie samo zdanie na ten temat (wałkujemy ten wątek wszyscy już kolejną stronę, ale się rozwinęło...). W moim przypadku jednak przeważa sentyment, nie da się ukryć... Pierwsze broszurki, gotowe sztandary-naklejki do armii, kolorowe zdjęcia... A'propos tego starego giganta - to chyba jeszcze z firmy Marauder, nie? Dobrze pamiętam? Dla mnie jest w miarę OK, ale podoba mi się też ten następny, metalowy z wymiennymi głowami (łysą i w "czapce" oraz dodatkowymi szczękami jakiegoś zwierza)
Zaryzykuję nawet twierdzenie, że jak poznawałem i wchodziłem w ten świat, to wtedy czułem klimat fantasy od razu, mistycyzm niemalże, teraz już nie tak bardzo... ot, pasja i hobby, ale "wczuta" troszkę mniejsza już. Gdzieś ta "magia" w międzyczasie wygasła...
A może się starzeję po prostu?
@Demi - w ogóle stare gobliny --> vide malowane przez "stary" zespół 'EM miały klimat, te gęby z oczkami jak paciorki robiły jedyne w swoim rodzaju wrażenie. Takie obłąkane, puste, szalone... dosłownie "lunatic"
Malowanie dużo charakteru im nadawało, oczy bez źrenic, tylko same świecące punkciki
Na swój sposób, mimo że miały być straszne i nieobliczalne, były pocieszne i zwariowane z wyglądu i przywoływały taki łobuzerski uśmiech, tak samo, jak ich zasady opisane w podręcznikach.
A mi się jednak podoba bardziej stary duet, nowy też jest OK, długo nie był "odświeżany", jak np. fanatycy, ale widać właśnie tę "nowoczesność", bajery, jakkolwiek by to nie brzmiało. Stare modele były zwyczajnie proste, ale niczego im nie brakowało (oczywiście nie wszystkim). Mowa też o innych armiach...
Wiecie co? Przez tę listę chyba mnie wzięło mnie na serio na kolekcjonowanie starych modeli... Niedawno do mnie to chyba dotarło... Ale numer... A tego wariata ze swoim pupilkiem z poz. 10. kiedyś udało mi się nabyć
Oczywiście starych 
@Nameless - pewnie tak, do tego tarcze i broń są takie same
@Szary - jeśli faktycznie coś wiesz, jak Cię tu posądzają, to bardzo Cię prosimy w tej kwestii o... :silenced:
@Mahoń - 105% racji - mam takie samo zdanie na ten temat (wałkujemy ten wątek wszyscy już kolejną stronę, ale się rozwinęło...). W moim przypadku jednak przeważa sentyment, nie da się ukryć... Pierwsze broszurki, gotowe sztandary-naklejki do armii, kolorowe zdjęcia... A'propos tego starego giganta - to chyba jeszcze z firmy Marauder, nie? Dobrze pamiętam? Dla mnie jest w miarę OK, ale podoba mi się też ten następny, metalowy z wymiennymi głowami (łysą i w "czapce" oraz dodatkowymi szczękami jakiegoś zwierza)
Zaryzykuję nawet twierdzenie, że jak poznawałem i wchodziłem w ten świat, to wtedy czułem klimat fantasy od razu, mistycyzm niemalże, teraz już nie tak bardzo... ot, pasja i hobby, ale "wczuta" troszkę mniejsza już. Gdzieś ta "magia" w międzyczasie wygasła...
A może się starzeję po prostu?
@Demi - w ogóle stare gobliny --> vide malowane przez "stary" zespół 'EM miały klimat, te gęby z oczkami jak paciorki robiły jedyne w swoim rodzaju wrażenie. Takie obłąkane, puste, szalone... dosłownie "lunatic"
A mi się jednak podoba bardziej stary duet, nowy też jest OK, długo nie był "odświeżany", jak np. fanatycy, ale widać właśnie tę "nowoczesność", bajery, jakkolwiek by to nie brzmiało. Stare modele były zwyczajnie proste, ale niczego im nie brakowało (oczywiście nie wszystkim). Mowa też o innych armiach...
Wiecie co? Przez tę listę chyba mnie wzięło mnie na serio na kolekcjonowanie starych modeli... Niedawno do mnie to chyba dotarło... Ale numer... A tego wariata ze swoim pupilkiem z poz. 10. kiedyś udało mi się nabyć
RE: [PL] Top 25 Warhammer miniatures
Noo poszło mi w piętyMahoń wrote:Za młoda jesteś, słonko, żeby to docenić Wink
RE: [PL] Top 25 Warhammer miniatures
@Ańa - no i tak miało być 
@Demi - kłócić się nie zamierzam...
@Sławol - ... zwłaszcza, że masz rację. Coś było w tych starych modelach. Coś świeżego i nowego. Takiego autentycznego i szczerego. Z nich nie wyczuwało się pasji zarabiania pieniędzy, ale raczej radość tworzenia.
Niedawno miałem okazję oglądać wiele starych goblinów u Benathaia - każdy inny, kazdy miał w sobie coś z nawiedzonego głupola. Ale wyglądały jak demoniczne dzieci - groźne i pocieszne zarazem. Do tego te czerwone oczka (czerwone powinny być też drzewce włóczni, tarcze, wzorki, buty....). Ech, budzą się wspomnienia.
I niestety chyba trafiłeś - chyba po prostu wspominamy lata, kiedy zaczynaliśmy w tym hobby. Świeżą pasję do nowego zainteresowania. Myślę, że za parę lat podobnie kolejne pokolenia figurkowców wspomną Warmachine, Confrontation, Anima Tactics czy Infinity....
@Demi - kłócić się nie zamierzam...
@Sławol - ... zwłaszcza, że masz rację. Coś było w tych starych modelach. Coś świeżego i nowego. Takiego autentycznego i szczerego. Z nich nie wyczuwało się pasji zarabiania pieniędzy, ale raczej radość tworzenia.
Niedawno miałem okazję oglądać wiele starych goblinów u Benathaia - każdy inny, kazdy miał w sobie coś z nawiedzonego głupola. Ale wyglądały jak demoniczne dzieci - groźne i pocieszne zarazem. Do tego te czerwone oczka (czerwone powinny być też drzewce włóczni, tarcze, wzorki, buty....). Ech, budzą się wspomnienia.
I niestety chyba trafiłeś - chyba po prostu wspominamy lata, kiedy zaczynaliśmy w tym hobby. Świeżą pasję do nowego zainteresowania. Myślę, że za parę lat podobnie kolejne pokolenia figurkowców wspomną Warmachine, Confrontation, Anima Tactics czy Infinity....
Ja tam nic nie wiem o tym, czy ktoś z Polski głosował. Ale z GW też nie jestem, więc mogę się mylić, ale pewny jestem, że sam nie głosowałem nigdzie:P
Bo jeśli by mnie ktoś spytał o moje typy to na pewno wymienilbym
5ed. Teclisa z High Elfów,
Wardancer Championa z Wood Elfów,
Ikit Clawa ze Skavenów,
Aenura z Mordheima,
Doomwheela (takie szczurze zboczenie:P)
White Dwarfa z okazji jubileuszu 300 nr francuskiego WD
Takie miałbym typy w pierwszej myśli. Niestety żadne z tych nie jest w rankingu...chyba:)
Bo jeśli by mnie ktoś spytał o moje typy to na pewno wymienilbym
5ed. Teclisa z High Elfów,
Wardancer Championa z Wood Elfów,
Ikit Clawa ze Skavenów,
Aenura z Mordheima,
Doomwheela (takie szczurze zboczenie:P)
White Dwarfa z okazji jubileuszu 300 nr francuskiego WD
Takie miałbym typy w pierwszej myśli. Niestety żadne z tych nie jest w rankingu...chyba:)







