Page 66 of 127
Re: [PL] Galeria Gildora
Posted: 14 Mar 2010, o 15:14
by Gildor
28mm
Re: [PL] Galeria Gildora
Posted: 14 Mar 2010, o 15:52
by mahon
Ja myślę że podkreślenie kształtów ciemnymi konturami i jasnymi krawędziami poprawiłoby ogólną czytelność.
Re: [PL] Galeria Gildora
Posted: 14 Mar 2010, o 17:13
by Slawol
mahon wrote:Ja myślę że podkreślenie kształtów ciemnymi konturami i jasnymi krawędziami poprawiłoby ogólną czytelność.
Ja też tak myślę, a póki co - podobają mi się kolory spodni i czerwonych szarf.
Re: [PL] Galeria Gildora
Posted: 14 Mar 2010, o 23:09
by Ana
Mam to samo zdanie co koledzy - krawędziowanie i że wyszły Ci b. ładne przejścia, tak tak
(zastanawia mnie, czy te białe bandaże/szaliki pod czapkami muszą mieć ten kolor ... bo to miejsce wygląda jak zapomniane i przypadkowo niepomalowane

)
Re: [PL] Galeria Gildora
Posted: 14 Mar 2010, o 23:11
by mahon
wygląda tak przez brak wyraźnego konturu. gdybyś wyraźnie widziała gdzie się to zaczyna, gdzie kończy i jaki ma kształt - łatwiej byłoby ci to uznać za skończone...
Re: [PL] Galeria Gildora
Posted: 15 Mar 2010, o 09:49
by Gildor
Bo tamto malowałem jak mi trochę snakebite zostało i na dobrą sprawę to jest jedna warstwa

Będzie jeszc jakiś mini wash i rozjaśnienie. Już blackilingowałem, jeszcze pokąbinuje z tym aby było bardziej czytelnie ale jakoś się nie chce wyostrzyć

Re: [PL] Galeria Gildora
Posted: 15 Mar 2010, o 10:13
by sea.man
podziel się spostrzeżeniami na temat tych figurek
dużo czyszczenia, jak z detalami?
Re: [PL] Galeria Gildora
Posted: 15 Mar 2010, o 11:57
by Ana
Ale najważniejsze jest, żeby czarne linie nie babrały okolicy np. rozjaśnionych krawędzi szarf na ramionach.
Czarne linie wcale nie muszą być grube żeby spełniały swoją rolę. Ważne żeby były ostre i równe.
Oczywiście większy kontrast w niedalekim sąsiedztwie też pomaga, ale to temat na przyszłość, bo warto żebyś spróbował bardziej odważnie rozjaśniać. Obecne rozjaśnienia wychodzą Ci tak gładko i starannie, że nie powinna to być zbyt wysoka poprzeczka, a ośmielenie się z rozjaśnieniami, dało by Ci większe pole manewru. Mógł byś zacząć bawić się w skupianie wzroku rozjaśnieniami na kluczowych dla Ciebie elementach modelu. (Pomyśl jaka to władza!

Będziemy oglądać model Twoimi oczami, tak jak Ty sobie to zaplanujesz.)
Aaale wracając na ziemię

do czarnego liniowania:
Warto zaplanować malowanie tak, żeby sobie nie psuć wcześniejszej roboty: najpierw cieniować, a na końcu rozjaśniać.
To uniwersalna zasada którą poznałam zaczynając malować figurki i którą Ty pewnie też znasz, tylko w ferworze malowania pomijasz

to co w głębi maluje się w pierwszej kolejności.
Nie truję?
Re: [PL] Galeria Gildora
Posted: 15 Mar 2010, o 12:06
by mahon
Gildor wrote:Bo tamto malowałem jak mi trochę snakebite zostało i na dobrą sprawę to jest jedna warstwa

Będzie jeszc jakiś mini wash i rozjaśnienie. Już blackilingowałem, jeszcze pokąbinuje z tym aby było bardziej czytelnie ale jakoś się nie chce wyostrzyć

odłóż ich na krótką chwilę.
weź inny model.
pomaluj go płaskimi kolorami. żadnego rozjaśniania i cieniowania - tak w ramach ćwiczeń.
podziel go na elementy - jak w komiksie, każdy element jest obramowany konturem.
weź czarną albo ciemną farbę - nie wash, nie ink, tylko farbę. najprecyzyjniejszy pędzelek jaki masz. pociągnij kontury.
inna możliwość: jeśli malujesz na ciemnym podkładzie, albo przelecisz ciemnym washem model na starcie, to potem wystarczy "zostawiać" ciemne kontury i ich nie zamalować jaśniejszymi kolorami. ale te ciemniejsze linie bardzo pomagają w czytelności... a ta jest twoją słabą stroną od początku - umiesz pomalować gładkie przejście, ale z czytelnością masz problem.
a przy okazji zobacz jak dobrze na prostych modelach sprawdza się styl, jaki reprezentuje np. Steve Dean:
Click to see full-sized image
albo Tom Weiss:
Click to see full-sized image
To jest na pewno więcej niż zwykły tabletop - bardzo efektowne, czyste, wpadające w oko. Do gry - jak marzenie. I zapewniam: nie maluje się tego wolno.

Re: [PL] Galeria Gildora
Posted: 15 Mar 2010, o 15:31
by kacpero
mahon wrote:Gildor wrote:Bo tamto malowałem jak mi trochę snakebite zostało i na dobrą sprawę to jest jedna warstwa

Będzie jeszc jakiś mini wash i rozjaśnienie. Już blackilingowałem, jeszcze pokąbinuje z tym aby było bardziej czytelnie ale jakoś się nie chce wyostrzyć

odłóż ich na krótką chwilę.
weź inny model.
pomaluj go płaskimi kolorami. żadnego rozjaśniania i cieniowania - tak w ramach ćwiczeń.
podziel go na elementy - jak w komiksie, każdy element jest obramowany konturem.
weź czarną albo ciemną farbę - nie wash, nie ink, tylko farbę. najprecyzyjniejszy pędzelek jaki masz. pociągnij kontury.
swietna rada.. dodam do tego cos od siebie - mam wrazenie ze malujac za bardzo sie spieszysz i przez to nie kladziesz rownych, dobrze kryjacych warst farby .. efektem tego jest wyzieranie spod farby podkladu - najczesciej czarnego - co powoduje wrazenie przybrudzenia, zlamania koloru (albo tez nie czekasz az farba wyschnie i kolory Ci sie brudza na figurce)..
to co mahon napisal to bardzo dobre cwiczenie..
EDIT:
poza tym jak malujesz farbka bo Ci "troche zostalo" to dla mnie zdajesz sie na czysta przypadkowosc, ktora ma szanse sprawdzic sie tylko u bardzo doswiadczonych malarzy