Heh, dzięki

Chyba Demonów było mniej więcej tyle samo kiedyś, ale tam było dużo dużych modeli...
Z reguły na malowanie armii mam plus-minus 2 miesiące, tym razem też tak miało być, ale w trakcie się okazało, żebym się nie spieszył i bardziej się postarał... No to zwolniłem... Później znów przyspieszyłem, bo się ciągnęło i wypadałoby kończyć, bo następne (Skaveny) czekają, a międzyczasie było trochę dodatkowych robótek, zmian koncepcji i nowych pomysłów klienta, dodatków i mnie to wszystko z rytmu troszkę wybijało... No i wyszło 3 miesiące z małym haczykiem. Na fotki nie zawsze mam czas, bo jak się termin przeciąga z jakiegoś tam powodu, to bywa tak, że w ostatni dzień psikam lakierem i po niedługim czasie przyjeżdża klient, płaci i zabiera zabawki
A ja wtedy siadam na D i robię "uff"... I nic mi się nie chce
Malowanie proste, ciemne dość, ale wyraźnie wyszło, kilka warstw, szybkie malowanie (termin), no ale sama robota z przygotowaniem/kąpaniem/klejeniem/czyszczeniem modeli zajmuje sporo czasu, a metale jednak muszą się chwilę pokąpać w rozpuszczalniku... Bywają dni, że siedzę cały dzień, a bywa tak, że nawet nie chce mi się pędzla do ręki brać, a nie samym malowaniem człowiek żyje przecież. A o patrzeniu na to wszystko to już nawet nie wspominam - inaczej się oczywiście patrzy, jak jest po robocie

Normalnie to jeden oddział robiłbym chyba z 2 miesiące na spokojnie na jakiś wyższy poziom, a tak to mam o wiele więcej zrobione...

Coś kosztem czegoś, wiadomo.
Kiedyś wysiądę...
Szczury mają być za to jaskrawe i z jeszcze prostszym schematem malowania (techniki), więc powinno być OK i powinienem się wyrobić. Może tym razem zrobię kilka fotek w namiocie, jak skończę jakiś oddział, czy coś... Armia na zdjęciu już jest w większości przez klienta przygotowana (konwersje, dodatki itp.), więc trzeba tylko dokończyć czyszczenie z nadlewek i innych i można jechać.
Najważniejsze to wyrobić sobie szybko patent na dany efekt, a potem jechać hurtowo - można przeżyć, choć malowanie kolejnej tarczy, pary oczu czy podstawki może człowieka troszkę znużyć... Tak odrobinę... A niektóre kolory to idą jak woda przy takich zamówieniach
Aaa, ale przypomniało mi się, że mam trochę WIP-ów przecież dla klienta

Nie wszystko jest, nie wszystko na 100%, ale coś tam widać:
Click to see full-sized image
Click to see full-sized image
Click to see full-sized image
Click to see full-sized image
Click to see full-sized image
Click to see full-sized image
Click to see full-sized image