Szary wrote:Ale coś czuję, że ostatnie trendy dość mocno lansują obite/odrapane modele, więc pewnie trzeba będzie mocniej w tą stronę uderzyć.
Nie żartuj sobie... Naprawdę chcesz się dopasowywać do mody i zmieniać styl?

Masz swój styl i tego się trzymaj, takie jest moje zdanie. A ja tam sobie gadam, bo lubię takie malowanie i tyle. I wcale realistyczne malowanie nie jest na szczycie teraz, tylko jakoś wcześniej mało kto tak malował. Wielu malarzy zaczynało od kolorofonów, by później skręcać w stronę realizmu i ewoluować... Po prostu zawsze wierne i naturalne kolory "będą w cenie", bo uważam, że to o wiele trudniejsze, niż pomalowanie figurki w esy-floresy przy użyciu jaskrawych kolorów. Oczywiście jeśli chcesz wprowadzać zmiany, to nic mi do tego, życzę Ci powodzenia i będę dopingował, ale niech to będzie wybór osobisty, a nie decyzja pod dyktando trendów czy mody

Jest wielu, którzy malują kolorowo i są w tym specjalistami i nie myślą o zmianach chyba

A mało kto właśnie dzisiaj maluje w stylu 'EM.
Szary wrote:P.S.
Zapomniałbym o Twoim pytaniu Sławol

Myślę, że jestem bardzo daleko EM jeszcze. A do tego tylu nowych malarzy w kraju się wyrobiło, że chyba żadna ranga tutaj nie byłaby odpowiednia

Tak, tak... Znów mój pomysł został zbity... Ale do trzech razy sztuka... Zobaczysz, będziesz miał łatkę przypiętą! Nie bądź taki skromny, umiesz i to widać. A do 'EM to masz faktycznie dość daleko - wszak trzeba by lecieć do Anglii...
No dajcie Mu rangę... 