@ Kacpero - proszę Cię bardzo
"Wyróżniać" - dosłownie i w przenośni, Ty natomiast poszedłeś od razu w tzw. "oczojebność", a to tylko mały szczegół, którym się opisuje model przyciągający uwagę z dużej odległości (bo go widać). A styl? A kompozycja? Unikatowość pod każdym względem? Podstawka, podczas gdy obok stoi "zwykły" model na karteczce? I tak dalej

Na konkursie każdy chce zaistnieć swoim dziełem w oczach sędziego, bo poza dobrą zabawą, jest to przecież sportowa rywalizacja o miejsca
Przykład? Champion Nurgle'a Mahonia z WM 2006 (jest w galerii CofC), w ogóle pominięty, (bo nie był "oczojebny"

), ale z bliższej odległości jest po prostu bardzo dobry:
https://www.coolminiornot.com/137745
Uważam, że model nieszablonowy albo dobrze wyeksponowany na pewno zwróci uwagę sędziego - zainteresuje się nim na chwilę chociaż (i to się tyczy nie tylko figurek), reszta, pomimo że może być pięknie pomalowana, może zostać niedostrzeżona. W dalszej części mojej wypowiedzi była mowa o oglądaniu KAŻDEJ figurki przez sędziów, dzięki czemu wszystko mogłoby być dostrzeżone. A widziałem już parę razy ocenianie traktowane po macoszemu, w ogóle się sędziowie nie przykładają czasami do swojej funkcji. Dlatego też podtrzymuję swoją wypowiedź, mam nadzieję, że teraz mnie zrozumiałeś, wszystko było omówione

Zauważ, że w ogóle nie mówiłem o "oczojebności"
"Społeczne" to nawiązanie do wcześniejszej wypowiedzi Ani (GD I Matt Cexwish), przecież cały akapit zaczyna się Jej imieniem

A to, że jako pasjonaci tworzymy jak gdyby swój mały zwariowany świat, to co innego

Nie tego tyczyła się ta część wypowiedzi

A osoby z zewnątrz nie zawsze są tak sceptycznie do tego nastawione, ale to już zupełnie inna kwestia. u mnie na przykład w Gorzowie przyjaciele i przyjaciółki oglądają moje prace w necie i realu, jak im się pochwalę, pytają czasami, o co w tym chodzi, czy są turnieje, konkursy. Owszem, nie jest to "bakcyl", ale ja tego od Nich nie oczekuję

Wiedzą, że się czymś takim bawię i mówią czasem coś miłego

Dorzucili mi się do życzeń urodzinowych jakiś czas temu, żebym osiągał sukcesy z figurkami na konkursach

Różnie to bywa

A często jest tak, że w natłoku codziennych obowiązków ludzie dosłownie nie wiedzą, że coś takiego istnieje. Figurki? Modelarstwo jest co dla niektórych czarną magią.
Tak na marginesie, z innej beczki - dzisiaj robiłem za fotografa na spotkaniu ASG, pytali mnie, kidy się w końcu uzbroję i się do nich przyłączę, to powiedziałem, że mam inne pasje i nie mam na wszystko kasy. Jak się dowiedzieli o tym i owym i padło słowo "warhammer", to się dowiedziałem, że dwóch gości grało w Battle'a, RPG... sam widzisz... a dopiero, co ich niedawno w ogóle poznałem, przy okazji ganiania z karabinami
A "długofalowcy"? Tak ich sobie sam określiłem, więc tylko dla mnie jest to zrozumiałe

Pewnie znów sentymenty dot. ludzi, na których twórczości się wychowałem, czyli: Mike McVey, Jakob Rune Nielsen, Matt Parkes, Dave Andrews... oczywiście, że dużo jest ludzi, którzy długo się tym bawią, nie mam zamiaru im umniejszać, pokazują się nowi i na pewno długo jeszcze będą tworzyć

Ja sam mógłbym się ruszyć, ale jeszcze muszę chwilę poczekać, bo mam inne sprawy. Wyobraź sobie, że ja w malowaniu siedzę już 7 lat, a nie zawsze uda mi się wyrobić ze wszystkimi pomysłami:) Ale źle też nie jest
Pozdrawiam
Sławol