zaletą tego modelu było to, że podstawka go (niemal) nie przytłaczała. właściwie to była tak na granicy. gdyby model był większy - mógłbyś sobie pozwolić na więcej. a przy tak drobnym modelu, raczej byś sobie zaszkodził kombinując za dużo z podstawką.
pamiętaj - w tej kategorii koncentruj się na modelu, chyba że chcesz go pchać jako dioramę.
a mi bohaterska szarża w wojnie pozycyjnej pasuje, zwłaszcza w kontekście np. I wojny światowej i prób przełamania impasu okopowego kolejnymi natarciami. zwykle prób nieudanych...
głowa terminatora? to terminator uciekł bez głowy?

to dopiero panika!
chyba że odciętą głowę... ale to niekoniecznie wzbogaciłoby scenkę.
to przedzieranie się przez druty kolczaste było niezłe - mogłeś dołożyc kratery i odłamki leżące na ziemi. tak jakby szarżował po terenie "zmiękczonym" przez artylerię.
jak robisz taką dioramę to warto obejrzeć trochę fotek z rzeczywistych walk, trochę obrazów przedstawiających takie sceny, albo chociaż artworków z kodeksów GW.
oczywiście mówię w kontekście scenki, a nie malowania, bo tu czepiać się nie zamierzam.