Ana wrote:Są tak klimatyczni, że niestaranność wykonania przyprawia mnie o zgrzytanie zębów
Zbudowałeś super nastrój. Dla mnie wielka szkoda, że nie mogłeś im poświęcić więcej czasu bo widać, że wyszedł by Ci z tego majstersztyk.
Gratulacje i tak Ci się należą, bo o klimat przy niskim poziomie malowania trudno.
Majstersztyk, mówisz? Dzięki...
Heh, żebym ja przy każdym zleceniu mógł się wyżyć, czy też "wypaść" (hahahahaha

), jak to Mahoń określił...

Wiele figurek chciałbym zrobić na full i się rozwinąć, ale takie życie... Sztandarowego sobie na pewno złożę tak samo swojego kiedyś (kiedyś...), chciałbym zrobić go w Twoich "drunowych" kolorach, to byłoby dopiero super! Ale zieleń też daje radę.
Nic to, nadchodzi pomału czas kończenia z masówkami, jeszcze ze 2-3 armie może na stół, bo mam już dość... Może co jakiś czas... Sama kasa nie jest motywacją, gdy człowiek stoi w miejscu, no nie?

A jak się napatrzę na Wasze prace albo zerknę co nowego Jarhead wymalował...
A takie figurki jak mam malować na szybko (tych 5-ciu robiłem chyba niecałe 4 dni...), to mnie trafia. Bywało też i tak, że pomalowałem model, który sobie bym chciał pomalować, ale mi się odechciewało kupować po popaćkaniu takiego samego na 1 czy 2 poziom, a rzadko maluje się dwa razy to samo, nie?

Ale nie jest to reguła... Nie lubię mieć skrępowanych skrzydeł, a Wasze komentarze świadczą o tym, że sami widzicie, że można, ale jednocześnie nie można... Zresztą na pewno znacie to uczucie. Te modele aż się proszą o wymalowanie na full, bo są naprawdę do tego stworzone.
Wolę jedną figurkę malować tydzień, niż oddział w jeden dzień...
Dzięki Wszystkim za miłe komentarze!