no to po kolei:
ork - rewelacja, fajna pokraczna rzeźba
można go było mocniej porozjaśniać - to stara figurka, więc detale są nieostre i "miękkie" więc przydałoby się je trochę podmalować, podkreślić. może też precyzyjne konturowanie czernią wydobyłoby komiksowy urok tego modelu i zdefiniowało szczegóły?
elf - słaba twarz, ładny NMM na pancerzu, ale uderza brak dokładności malowania. wszystkie linie są jakieś takie "rozciapane" jakbyś malował to albo za gęstą farbą, albo za rzadką i zmywał sobie poprzednio nałożone warstwy, albo używał starego pędzla ("miotły")
sztandar - no, szkoda że ten model jest tak brzydki. do tego na fotce widać głównie "szmatę" która jest bardziej dziełem rzeźbiarzy niż malarza, ale na niej udało ci się fajnie zadziałać ciemnym konturowaniem - więcej ostrości i będzie git. za to ten FATALNY detal (kij? gałąź? coś?) na podstawce psuje zupełnie dobrą i ciekawą podstawkę. NMM na orzełku/feniksie nie wygląda jak NMM tylko jak kość słoniowa.
oddział warmaszynowy - nie podobają mi się. przykro mi. chyba, że to WIP. malowanie oddziałów może być proste ale niech będzie staranne. ci nie są.
leśny elf - kurczę, nie wiem ile z tego jest namalowane a ile to światło i cienie padające na zdjęciu... bo wydaje mi się że zdecydowana większość to dzieło lampy a nie pędzla.
na płaszczu z tyłu widać plamiste przejścia. podobne coś widać np. u Lemartesa, ale on to robi tak wyraźnie, że wygląda to komiksowo i bardziej celowo. u ciebie wyglda to na niewykończone przejścia. a czemu? przecież na tylnej stronie ostrza potrafiłeś zrobić bardzo ładne i efektowne przejścia i NMM....
buty płaskie, przód ostrza niestaranny (niechlujne białe krechy, zamazane "wywijasy"), czerwone pióra strzał też nudne i płaskie
nie zachwycił mnie...
PS - widzisz, zajrzałem
