Co do elfa - możesz się śmiać, ale ta ziemista twarz z takim złowrogim spojrzeniem mi się strasznie podoba, serio! Widocznie na gołym metalu wychodzi taka wspaniała, ćwicz nowy patent
MARYNARZ - tak, zdecydowanie zakupy w modelarskim są Ci potrzebne! Mi też zresztą...
A to "jarmarczne zielsko" to miałem ochotę na żywca na konkursie skalpelem zeskrobać, tutaj delikatnie zasugerowałem tylko wash, ew. innego producenta

A co do skupiania uwagi modelu jako głównego tematu - Twoja wola, a moje widzimisię
A co do skóry - widzę, że Ci to żyć nie daje i analizy dogłębnej trzeba...

A co by tu jeszcze powiedzieć... Hmm...
Mocniej wycieniowana? Sama w sobie - może i tak, ale nie wiem, czyby czasem nie zniknął efekt oświetlenia wtedy... Myślę, że teraz jest całkiem dobrze, biorąc pod uwagę źródło światła. Jeślibyś przyciemniła momentami skórę, to łapa, którą trzyma miniguna również musiałaby być ciemniejsza... Nie wiem, czy dobrze umiem Ci to słowami wyrazić - po prostu można by to porównać do zabawy kanałami w Photoshopie. Jak łapiesz jeden półton lub cień, to reszta idzie "proporcjonalnie" za nim, nie można wycieniować tylko fragmentu, bo już do reszty nie będzie pasować (heh, oczywiście nie mówię tu o zaznaczaniu lassem kawałka obrazka, żeby nie było

). Wtedy skóra byłaby ciemniejsza przy takim samym oświetleniu ubioru i pozostałych elementów scenki - to akurat nie musi być współzależne przecież. Koszulka może być śnieżnobiała, ale marynarz może być spalony słońcem - żeby tak obrazowo to przedstawić.
Jak dla mnie teraz jest dobrze, jest morski, słoneczny klimat, naprawdę się kojarzy z morzem, miałaś pomysł i jest już całość skończona tak jak jest (scenka ciemna, ale to już mówiłem wcześniej), skóra sprawia wrażenie mocno oświetlonej przez słońce i myślę, że tak może zostać, po prostu marynarz ma jasną karnację i już. Nie wiem, jak by to mogło wyglądać teraz po takiej zmianie... Może zaznacz sobie samą skórę w PS-ie i przyciemnij, zobacz co wyjdzie, tonację zmień, odcienie...

Nie ukrywam jednak, że prawa ręka oraz przedramię lewej są świetne, takie "brudne" (opalone może nawet), a nie gładkie i posmarowane olejkiem
Cóż, może tu znów chodzi o małą skalę i wyrazistość... W większym modelu nie musiałoby to być aż tak mocno cieniowane... Osobiście modele ze zdjęć reklamowych Pegaso itp. firm nie zawsze mi się podobają z takim - jak to Mahoń nazwał - "dramatycznym cieniowaniem", czy coś w tym stylu

Musiałbym na żywo zobaczyć taki model, bo razem z artystycznym tłem i oświetleniem sprawia na fotce wrażenie mocno cieniowanego

A przede wszystkim jest to malowanie chyba także "pod fotkę" i tylko w jednej pozycji jest ten efekt widoczny w 100%, bo często widać fragmenty typowo powyciągane, podczas gdy pozostała część danego elementu jest zwyczajnie ciemna i na innych ujęciach już tego tak nie widać - tak jak w przypadku NMM... Co kto lubi przecież. I z tego względu właśnie dla mnie takie fotki wyglądają jak zwykłe obrazy malowane farbami olejnymi, nie widzę tam figurek, brakuje tylko drewnianej ramy naokoło...

Takie czasami odnoszę wrażenie, nie wiem, czy to już właśnie nie przesada. Wiadomo, że na białej kartce i na żywo taki model inaczej by wyglądał

OK, ale schodzę na boczny tor...
To chyba tyle. W sumie już wcześniej mówiłem o spodniach tego marynarza i skórze, wiele się w mojej opinii nie zmienia, ale zmian można poprobować i sprawdzić efekt.
P.S. Dawaj tego smoka, którego widziałem w angielskiej sekcji, bo już mam i do niego komentarz
