Nameless wrote:W NMM kolejne warstwy sa bardzo widoczne. sprobuj je "spoic" glazingiem, moze w jakims innym kolorze? pobaw sie, zobacz jakie efekty dadza rozne kolory

Zgadzam się, nie przyczepiłabym się gdybyś cały model cieniował taką schodkową metodą, ale sam NMM robi wrażenie raczej dziwne. Taż bym przeciągnęła glaze z koloru wzbogacającego te elementy czy to niebieski, czy drązowy ... to by wygładziło przejścia.
Nameless wrote:ostatnie rozjasnienia na krawedziach zbyt grube dla mnie i troszke niestarannie pomalowane.
Dla mnie również, te białe krawędzie są zbyt wulgarne.
Pomysł dobry, bo NMM potrzebuje takiego krawędziowania, ale lepiej będzie wyglądać, gdy linie będziesz tworzył przeciągając po krawędzi bokiem pędzla - wyjdzie subtelniej.
Nameless wrote:o rozmieszczeniu rozjasnien niech sie wypowiedza ci, co sie na tym znaja. ja tylko powiem, ze plytka na barkach z pewnoscia nie powinna byc tak rozswietlona, skoro ork lezy na plecach. nie wspominajac juz, ze takie rozjasnienie nie jest spojne z innymi elementami na tym samym zdjeciu.
Ja! Ja! Ja się podejmę!
Tak serio, to rozjaśniasz w większości miejsc NMM jak powierzchnie niemetaliczne.
To jest do zrobienia, jeśli w wiarygodny sposób pomalujesz NMM na stary, zmatowiony złom.
Na początek jednak warto opanować podstawy techniki i wyczuć światłocień.
Warto zapamiętać w uproszczony sposób, że metaliczne powierzchnie odbijają światło w odwrotny sposób niż matowe.
Czyli tam gdzie przy ubraniu w oświetleniu zenitalnym światło pada na górna powierzchnię płaszczyzny, tam w metalicznych partiach i również przy NMM który je udaje, światło odbite należy rozplanować w dolnej partii powierzchni, gdzie to światło dociera.
Dlatego Twoja blaszka na ramieniu nie wygląda na NMM, bo światło umieszczone jest do góry nogami.