A teraz ja trochę pomarudzę

Kolorystyka Slanna-argh, argh i jeszcze raz argh, ale to już moje erpegowe widzimisię (czy raczej "widziżabę" ) - alternatywna kolorystyka to zdecydowanie nie jest " to, co tygrysy lubią najbardziej ". Nie żebym ograniczała rozwój malarskiej wyobraźni, ale ta kolorystyka wybija mnie w klimatu i nie potrafiłabym czcić BŁĘKITNEJ żaby jako Slanna. Kolorystyka Tesco nieszczególnie mnie zachwyca, jak i również innowacyjne malowanie krasnoludów w ciemnych barwach ( jedno z poprzednich zleceń ) z racji tego, że dla mnie czarnowłosy slayer to po prostu profanacja. " Nać klient nać pannn " toteż rozgrzeszam Sławola połowicznie.
Podstawka płaska i bez wyrazu, roślinki wyglądają sztucznie-myślę, że potrafiłbyś zrobić to lepiej. Sam tron bardzo mi się podoba, dobór kolorów cud-miód, tylko zielone jaszczurki zupełnie na nim giną w zestawieniu z liśćmi porastających siedzisko pnączy.
Nieokreślonego koloru stwór po "lewicy" Slanna - ktoś go skopał? Co on taki miejscami fioletowy? ( siniaki? ) Fiolet " ni z gruszki, ni z pietruszki " i moim skromnym zdaniem przedobrzony. Wygląda na pomalowanego niedbale na zasadzie "byleby był bo coś z nim trzeba zrobić". Jest dziwnie łaciaty i bezjajeczny, powinieneś chyba nadać mu więcej wyrazu, przede wszystkim : INNE KOLORY!
W kwestii marine'a powiem krótko: nie postarałeś się. Porównując go z poprzednimi Twoimi pracami, stwierdzam, że po prostu czymś się utytłał a Tobie nie chciało się go wytrzeć. Jedyne co mi się podoba to podstawka i uszkodzenia pancerza, bo reszta pozostawia wiele do życzenia.
Po przejrzeniu Twojej galerii z czystym sumieniem stwierdzę, iż wszystko to potrafiłbyś zrobić lepiej, a marinem jestem wręcz zaskoczona-bynajmniej nie w pozytywnym kierunku. Trzymam kciuki za powrót do "starych dobrych czasów" kiedy prace Sławola cieszyły moje oczy
