Khem, khem... No, tego, jeszcze żyję
Jedno z moich ostatnich zleceń, na trochę wyższy poziom

Malowało się tego ropucha bardzo przyjemnie, klejenie to średnia przyjemność, a i tak nie wyszło za równo... Ech. Kolorystyka w większości dobrana przez klienta - zwłaszcza żabol - natomiast reszta miała być nie za ostra, nie za mdła, więc zrobiłem coś na styl starej kamiennej budowli i starego złota. Wyszło jako tako, ale myślę, że da się znieść

Podstawka to miało być coś na wzór błota, dżungli, mokre i bagniste.
Click to see full-sized image
Tutaj natomiast model, który był manekinem do testowania stylu, w którym chciałbym się rozwijać, szczególnie jeśli chodzi o WH40K i SM. Żadne zenitale, żadne NMM-y, tylko brud, metaliki i stonowane kolory. Nie wiem tylko, czy nie przesadziłem z brudzingiem, ale to już Wy oceńcie. Podstawka prosta z założenia, uznałem, że ten fragment ruin przy modelu i ziemiste podłoże wystarczą

Aha, to Ultramarine jest, mimo że ma kolory Crimson Fists (jak słusznie Mahoń zauważył wcześniej), choć ja się kierowałem raczej czym innym przy malowaniu pancerza, hełmu i powerfista
Click to see full-sized image
Tyle ode mnie, a teraz możecie się wyżywać do woli, bo dawno Wam nie dawałem takiej możliwości
Fotki robił Mahoń, dzięki wielkie! Jak obrobię swoje zrobione Slannowi, to też wrzucę dla porównania kolorów, bo wyszło trochę inaczej, a i sam Slann jest troszkę ciemniejszy
