Dzięki za komentarze!

Co do samych zmian kolorystycznych, to niestety (albo dla mnie stety

) pozostanie tak, jak jest z uwagi na życzenie klienta. Co do pozostałości:
@ Grabz - też właśnie myślałem nad zaciemnieniem tego kołnierza, ale póki co go nie ruszałem, żeby nie spaprać. No ale skoro ktoś mi na to zwraca uwagę, to chyba faktycznie warto do tego usiąść

Co do zagłębień, to są one robione po raz pierwszy przeze mnie tylko i wyłącznie farbami olejnymi. Robiłem to trochę na czuja, trochę w oparciu o tutoriale z YT, także zdaje sobie, że efekt nie jest powalający. Jednakowoż jestem z nich o niebo lepiej zadowolony, niż z zabawy washami+farby akrylowe.
@ Sławol - tak, to ma być w zamyśle metalowy meteoryt, nad którym mag panuje i służy mu za środek lokomocji

Wiem też, że on taki zlewający się, jednak muszę przyznać, że kręci mnie jednostajna kolorystyka. Myślałem, żeby zrobić mu wewnętrzne poły płaszcza bordowe, ale jednak zaryzykowałem takie, jakie są i chyba je już zostawię. Laska, tak jak pisałem wyżej, zostaje, ponieważ na schemacie taka jest i się klientowi podoba. Natomiast faktycznie widzę, że na zdjęciach razi to miejsce "płaszcz-laska". Co do zielonej kulki, to są one na sztylecie, także jakoś tam chyba może odstawać od stroju

Też się trochę nad tym zastanawiałem i może faktycznie przemaluje laskę. Do rozważenia w każdym bądź razie. Dłoń prawa jak najbardziej do poprawy
@ Marta - kamol to ociosany korek od wińska. Pierwotnie chciałem go zrobić bardziej szpiczasty w dół, jednak po dorobieniu legendy o spadającym meteorycie zostawiłem go takiego, jak jest

W ogóle, to ten kamol robiłem może z pół godziny, nie licząc schnięcia podkładu. Sam jestem zdziwiony, że nawet nienajgorzej wyszedł. Co do kontrastu, to póki co jest to moja największa bolączka, ale podejrzewam, że to kwestia nałożenia 100 000 warstw stopniowo rozjaśnianej farby, zamiast 20
