Bohun... Człowieku, coś Ty ze mną zrobił w momencie, kiedy zobaczyłem ten model... Kozacka, niespokojna duszo, swobodny wietrze stepowy, wilku Zaporoża, coś Ty ze mną uczynił... Niemałą masz fantazję, przyznać Ci to muszę i oddać honory, a potraktowałeś mnie, nie przymierzając, jak Skrzetuskiego, kiedyś mu Helenę porwał
Stary - malowanie, technika, barwy pierwsza klasa. Właściwie to nie ma się do czego przyczepić, a jeśli są jakieś potknięcia w tej pracy, to po prostu ich nie widzę (możliwe, że nie chce widzieć i trwać w przekonaniu o Twojej ŚWIETNOŚCI) Właściwie sam nie wiem, co w tej pracy podoba mi się najbardziej... Czy kolory ogólnie, ich nasycenie (tu właśnie imho przejawia się Twój geniusz, w umiejętnym, niesamowitym korzystaniu z koloru, w operowaniu kolorem, nie w samej technice), zestawienie - metaliczna, przepięknie nasycona czerwień plus te metale w RMM... Efektu opisywać nie muszę, bo przecież widać na zdjęciu... Można by się spierać, czy malarstwo figurkowe jest sztuką, czy nie - sądzę, ze tak, jest sztuką w pełnym tego słowa znaczeniu i Twoja praca utwierdza mnie w tym przekonaniu. Nie wiem, ile jako artysta włożyłeś w ten model siebie, możliwe, że nic, możliwe że nie ma w nim żadnych uczuć, ale po prostu doskonała technika, doskonałe barwy, doskonałe wyczucie koloru i klimatu modelu... Mówią same za siebie. Wzbudzają uczucia, poruszają zmysł estetyczny...
Gratuluję Bohun, gratuluję







