[PL] Polski Konkurs Malarski - SLAYER OF DEMONS
Re: [PL] Polski Konkurs Malarski - SLAYER OF DEMONS
myślę, że Shrek po prostu zapomniał już o konkursie i zdjęciach 
aż żałuję, że sam nie miałem okazji porobić zdjęć
aż żałuję, że sam nie miałem okazji porobić zdjęć
Re: [PL] Polski Konkurs Malarski - SLAYER OF DEMONS
Mówił po SoD, że będą pod koniec tygodnia... Ale nie powiedział, którego... 
Re: [PL] Polski Konkurs Malarski - SLAYER OF DEMONS
tak sobie pomyślałem że za rok fajnie by było zrobić plakietkę dla każdego uczestnika z imieniem, nazwiskiem i nickiem przykuwaną do ubrania. W tym roku było sporo osób, wiele pewnie znam z forów ale po prostu nie wiedziałem kto jest kto... tak tylko sobie myślę... co wy na to?
Re: [PL] Polski Konkurs Malarski - SLAYER OF DEMONS
my zawsze jestesmy za tym. ale ile mozna ludzi gonic?
choc moze na przyszly rok sam przypomnisz ludziom zeby o to zadbali? to tak mocno ulatwia kontakty z ludzmi, ktorych zna sie tylko z internetu...
choc moze na przyszly rok sam przypomnisz ludziom zeby o to zadbali? to tak mocno ulatwia kontakty z ludzmi, ktorych zna sie tylko z internetu...
Re: [PL] Polski Konkurs Malarski - SLAYER OF DEMONS
Na wielu konwentach jest tak że na wejściu, kupując bilet dostaje się identyfikator lub po prostu kartonik+agrafka i markerem wypisać co i jak. Nie jestem żadnym organizatorem ale wydaje mi się że to nie byłby problem załatwić coś takiego, koszta byłyby bardzo małe... Oczywiście nie narzekam na konkurs, mi i tak się podobało, tak tylko mówię co mi wpadło do głowy, sam bym lepiej nie zorganizował...
można też powiedzieć żeby każdy zrobił sobie w domu taką plakietkę i tym sposobem nikt się nie namęczy ale podejrzewam że wiele osób nie zrobiła by tego bo by się nie chciało czy coś takiego...
można też powiedzieć żeby każdy zrobił sobie w domu taką plakietkę i tym sposobem nikt się nie namęczy ale podejrzewam że wiele osób nie zrobiła by tego bo by się nie chciało czy coś takiego...
Re: [PL] Polski Konkurs Malarski - SLAYER OF DEMONS
Jeśli każdy pomyśli tak jak Ty, loler, to wszyscy będą mieli plakietki. Następnym razem zrób sobie takie coś i noś w widocznym miejscu, kto będzie chciał, to Cię dojrzy, podejdzie i zagada. A resztą się nie przejmuj - ich problem, niech nie narzekają później, że kogoś nie poznali, bo nie wiedzieli kto jest kto. Sami mogą zostać "wyłapani" z tłumu, ale niech też to drugiej osobie ułatwią. Za każdym razem jest to samo, więc nie ma sensu już dalej ludziom gadać na rozum. A plakietki oficjalne są przeważnie robione jako potwierdzenie uczestnictwa/reklama konwentu/turnieju (vide PGA na przykład). Zwykłe plakietki na osobiste ksywki - moim zdaniem - nie leżą w gestii organizatorów i nie powinni się takimi pierdołami zajmować, co najwyżej czymś podobnym jak w przypadku PGA... No ale PGA to wielka impreza i tam setki osób się przewijały, a tutaj? Mała, kameralna (póki co) impreza w sumie, a i tak nie wszystkich można było złapać, bo i nie o to chodzi. Ja tam się nie rozglądałem za ludźmi, po prostu robiłem swoje, a parę osób mnie przyuważyło i poznałem kilka. Heh, osobę z forum można było poznać nawet po tym, jaką figurkę trzymała w ręce 
Zwróć też uwagę, że na PGA plakietki były "biletem" i w tłumie niewiele dawały (wśród tylu wystawców każdy miał jakąś koszulkę, logo, plakietkę i zorientuj się kto jest kim), a tutaj jesteśmy w środowisku stricte modelarskim - zawężonym, więc prędzej spełnią swoją rolę.
A w papierniczym takie coś kosztuje bodajże 2zł, więc jak ktoś się ruszy ze swoją szanowną czteroliterową, to i sobie załatwi sam... I wystarczy sama ksywka napisana markerem (kto z daleka dojrzy Twoje imię i nazwisko?), na pewno da się zauważyć, a potem już można się zwyczajnie przedstawić. Osoba z przypiętą lub wiszącą na smyczy plakietką zawsze zatrzyma wzrok na chwilę.
Fakt, my mamy swoje koszulki oznakowane "firmowo", ale na zwykłej bluzie Bohuna plakietka była widoczna z daleka...
P.S. W ogóle mnie to śmieszy zawsze... Ludzie potrafią załatwić sobie limitowaną figurkę po okazyjnej cenie, a nie mogą iść do sklepu po coś, co leży w kartonach na kilogramy...
Zwróć też uwagę, że na PGA plakietki były "biletem" i w tłumie niewiele dawały (wśród tylu wystawców każdy miał jakąś koszulkę, logo, plakietkę i zorientuj się kto jest kim), a tutaj jesteśmy w środowisku stricte modelarskim - zawężonym, więc prędzej spełnią swoją rolę.
A w papierniczym takie coś kosztuje bodajże 2zł, więc jak ktoś się ruszy ze swoją szanowną czteroliterową, to i sobie załatwi sam... I wystarczy sama ksywka napisana markerem (kto z daleka dojrzy Twoje imię i nazwisko?), na pewno da się zauważyć, a potem już można się zwyczajnie przedstawić. Osoba z przypiętą lub wiszącą na smyczy plakietką zawsze zatrzyma wzrok na chwilę.
Fakt, my mamy swoje koszulki oznakowane "firmowo", ale na zwykłej bluzie Bohuna plakietka była widoczna z daleka...
P.S. W ogóle mnie to śmieszy zawsze... Ludzie potrafią załatwić sobie limitowaną figurkę po okazyjnej cenie, a nie mogą iść do sklepu po coś, co leży w kartonach na kilogramy...
Re: [PL] Polski Konkurs Malarski - SLAYER OF DEMONS
też o to kiedys przy okazji zlotu krzyczałam, było: "tak tak" i nie wielu malarzy się podpisało ... ale pamietam piękną plakietkę człowieka_morze własnoręcznie narysowaną
Ale mogę Ci pomagać w nawoływaniu przy następnej okazji
Ale mogę Ci pomagać w nawoływaniu przy następnej okazji
-
Gonzo
Re: [PL] Polski Konkurs Malarski - SLAYER OF DEMONS
To kiedy nastepny konkurs?
Moze jakas mniejsza impreza?

Moze jakas mniejsza impreza?





