[PL] Warsztat Slawola
Posted: 30 Aug 2008, o 22:58
No to po kolei:
1. Jasne, duze zamowienia, lekka robota, a w sumie niezla kasa
Ale ma to swoje zle strony - brak wyzwan i czasu na wykonanie czegos na max mozliwosci... I juz mnie to troche meczy, bo mam ochote na jeden model, ale taki do wykrecenia. Heh, po ghulach czeka na mnie znow 25 Grave Guard??w... Masakra... No a potem znow cos, ale w mniejszych ilosciach.
2. TT - owszem, tak mialo byc, zarowno pod wzgledem wykonania, jak i kolorystyki, wszystko doslownie narzucone przez klienta - dokladny opis jest w forum grupowym - lacznie ze sposobem nakladania farby, to bylo cos! Na przyklad zloty - tylko Shining Gold na sam czarny, Boltgun tak samo, nawet zeby przebijal czarny, a na to lekko Chainmail... Przy skorze jest troche wiecej zabawy, ale tez nie za wiele: baza, washa, wyciaganie lekkie, znow wash, no i ew. poprawki, w sumie nic wielkiego. Dlatego tez tak to wyglada. A klient w trakcie zatwierdzania etapow zamowienia twierdzil, ze wszystko sie bardzo podoba, wiec tyle mi wystarczalo
3. Figurki maja 2 warstwy lakieru, wiec moze w paczce sie poobcieraly (choc pakowalem grubo), a jesli chodzi o kropki, to byc moze gdzies nie doszla czarna farba, a malowaem wielokrotnie w tych samych miejscach (najbardziej mnie to drazni zawsze przy malowaniu kolczug).
I tyle. Nic szczegolnego, ale zabawy bylo
A ghule tez beda "zwyczajne"
1. Jasne, duze zamowienia, lekka robota, a w sumie niezla kasa
2. TT - owszem, tak mialo byc, zarowno pod wzgledem wykonania, jak i kolorystyki, wszystko doslownie narzucone przez klienta - dokladny opis jest w forum grupowym - lacznie ze sposobem nakladania farby, to bylo cos! Na przyklad zloty - tylko Shining Gold na sam czarny, Boltgun tak samo, nawet zeby przebijal czarny, a na to lekko Chainmail... Przy skorze jest troche wiecej zabawy, ale tez nie za wiele: baza, washa, wyciaganie lekkie, znow wash, no i ew. poprawki, w sumie nic wielkiego. Dlatego tez tak to wyglada. A klient w trakcie zatwierdzania etapow zamowienia twierdzil, ze wszystko sie bardzo podoba, wiec tyle mi wystarczalo
3. Figurki maja 2 warstwy lakieru, wiec moze w paczce sie poobcieraly (choc pakowalem grubo), a jesli chodzi o kropki, to byc moze gdzies nie doszla czarna farba, a malowaem wielokrotnie w tych samych miejscach (najbardziej mnie to drazni zawsze przy malowaniu kolczug).
I tyle. Nic szczegolnego, ale zabawy bylo
A ghule tez beda "zwyczajne"