Model nr 1:
- kita/warkocz jest potraktowana w sumie tylko kolorami bazowymi (jeśli jest tam mocniejsze cieniowanie, to na fotkach tyle nie widać),
- czarny jest płaski, bez rozjaśnień, maska mogłaby być punktem skupiającym wzrok ostrymi rozjaśnieniami,
- jeśli będzie Ci się chciało, to w przyszłości można każdy romb podcieniować i rozjaśnić, ale to dużo zabawy
Model nr 2:
- pióropusz jest chyba przejechany drybrushem. Nie jest to zła metoda, ale mnie atrakcyjna, niż płynne malowanie,
- żółta szmatka między nogami jest dość szorstko pomalowana, a pokazałeś na wcześniejszych modelach, że umiesz gładko malować przejścia między odcieniami,
- brązowe romby są trochę zwykłe, bez zaznaczonych krawędzi chociażby. Spójrz jak ładnie wyglądają te fiolety na klatce piersiowej!
Z tym wszystkim to modele na pewno nie byłyby takie stonowane, ale myślę, że warto podkreślić kilka miejsc, by przyciągnąć klienta i/lub zwiększyć szanse na wyższą kwotę końcową
I zgodzę się, że drugi wyszedł o wiele lepiej, ponieważ ma więcej kolorów, a w pierwszym masz połowę modelu pomalowaną na czarny asfalt praktycznie i jest to mało atrakcyjne wizualnie
Ale doskonale Cię rozumiem, bo ja też lubię naturalne malowanie i bardziej realistyczne, a modele w szeroko rozumianej fantastyce nie zawsze wyglądają z tym efektownie
No to sobie pomarudziłem
P.S. A tak w ogóle to ujęcia z tyłu by się przydały



Click to see full-sized image
Click to see full-sized image
Click to see full-sized image
Click to see full-sized image
Click to see full-sized image
Click to see full-sized image
Click to see full-sized image
Click to see full-sized image
Click to see full-sized image
Click to see full-sized image
Click to see full-sized image
Click to see full-sized image
Click to see full-sized image
Click to see full-sized image
Click to see full-sized image
Click to see full-sized image
Click to see full-sized image
Click to see full-sized image

