Page 3 of 8
Re: [PL] Dyskusja o lakierach
Posted: 2 Jan 2010, o 23:34
by szczurek_
a to się jeszcze spytam dla pewności

mam lakier Krylon (
https://www.skiptomylou.org/wp-content/u ... board2.jpg ) .Mogę na sto procent psiknąć figurkę z taka ilością metalików (
https://www.chestofcolors.com/forum/view ... &start=360) ?
Re: [PL] Dyskusja o lakierach
Posted: 6 Jan 2010, o 18:34
by szczurek_
sorry za 2 posta ,ale .... zastosowałem magiczny

Krylon i ... no musiałem jeszcze potem matowym przejechać (nie wiem może trafiłem na felerną puszkę ,ale strasznie się świeciło )

Re: [PL] Dyskusja o lakierach
Posted: 10 Jan 2010, o 15:48
by Ana
A może jesteś po prostu przyzwyczajony do chamskiego matu?
Powinien być aksamitny ... tak się zastanawiam, czy czasem nie psiknąłeś go ze zbyt bliska i czy nie zalałeś go tym lakierem. Bo oczywiście wiesz, że figurka nie musi pływać w lakierze

i że trzymasz ją w odległości około 30cm. od puszki?
Obowiązkowo trzeba wstrząsać porządnie spreje tyle ile jest w instrukcji obsługi (zwykle około 2 min.).
Warto dodatkowo strumień zaczynać z boku gdzieś, a figurkę pryskasz "po drodze" czyli na trasie ruchu ręki.
(robisz ręką - sprejem pociągnięcia w powietrzu i na trasie tego pociągnięcia natrafiasz na model i nie zatrzymujesz dłużej strumienia na modelu)
W ten sposób model nie dostaje natrysku z pierwszego strzału, który często jest bardziej "zbrylony/skroplony" a w późniejszym użyciu odleżany w rurce, przez co nie wymieszany. Ponad to warto mieć umiar i potraktować sprejem figurkę delikatnie, a potem ewentualnie poprawić po wyschnięciu pierwszej warstwy. Dzięki takim zabiegom nie powinieneś mieć problemów z lakierowaniem

A jeśli ciągle będzie Ci się świecić, to pewnikiem znaczy, że nie jesteś przyzwyczajony do aksamitnej powłoki

Re: [PL] Dyskusja o lakierach
Posted: 10 Jan 2010, o 16:01
by Slawol
Ana wrote:...Warto dodatkowo strumień zaczynać z boku gdzieś, a figurkę pryskasz "po drodze" czyli na trasie ruchu ręki.
(robisz ręką - sprejem pociągnięcia w powietrzu i na trasie tego pociągnięcia natrafiasz na model i nie zatrzymujesz dłużej strumienia na modelu)
W ten sposób model nie dostaje natrysku z pierwszego strzału, który często jest bardziej "zbrylony/skroplony" a w późniejszym użyciu odleżany w rurce, przez co nie wymieszany. Ponad to warto mieć umiar i potraktować sprejem figurkę delikatnie, a potem ewentualnie poprawić po wyschnięciu pierwszej warstwy. Dzięki takim zabiegom nie powinieneś mieć problemów z lakierowaniem

A jeśli ciągle będzie Ci się świecić, to pewnikiem znaczy, że nie jesteś przyzwyczajony do aksamitnej powłoki

I to zapamiętać na zawsze! To samo się tyczy nakładania podkładu (choć może i nie zawsze) oraz psikania aerografem - o tym drugim to czysto teoretycznie się wypowiadam po obejrzeniu kiedyś tam filmików modelarskich na YouTube

Re: [PL] Dyskusja o lakierach
Posted: 10 Jan 2010, o 16:12
by Ana

@Sławol: To się wyedukowałeś

Re: [PL] Dyskusja o lakierach
Posted: 10 Jan 2010, o 16:23
by Slawol
Ale moja nauka bardzo często tak wyglądała i wygląda, bo nie ma nauczycieli

Teraz mam o wiele lepiej, bo jest właśnie YouTube, a malowania zawsze się uczyłem z obrazków i tutoriali oraz opisów w gazetach modelarskich i na forach (odkąd mam Internet oczywiście). A tutorial "w ruchu" jest bardzo pomocny
Zresztą - w Sieci jest tego pełno teraz, dlatego gazet już tak nie kupuję (przeglądam, a nawet czytam w Empiku i innych "prasówkach"

), zawsze 20-30zł do przodu, no nie?

Re: [PL] Dyskusja o lakierach
Posted: 10 Jan 2010, o 17:58
by kacpero
może to co pisze Ana jest dla niektorych oczywiste, ale sa to zelazne zasady "sprejowania" ktore kazdemu modelarzowi powinny wejsc w krew !!

Re: [PL] Dyskusja o lakierach
Posted: 10 Jan 2010, o 21:41
by szczurek_
kurcze jeszcze sprawdze na innej figurce (z dosc bliskiej odleglosci lakierowalem)

Re: [PL] Dyskusja o lakierach
Posted: 10 Jan 2010, o 22:21
by Ana
to Ty sprawdź a ja póki co będę się nacieszać jak mnie koledzy pochwalili

Re: [PL] Dyskusja o lakierach
Posted: 11 Jan 2010, o 00:17
by mahon
30cm wydaje się rozsądną odległością.