Och, jak ja uwielbiam tego Spaślaka! Ileż można się przy nim pobawić! Ale cholernie drogi jest...

A i tak kiedyś sobie go kupię
Malowanie mi się podoba, nawet jak na szybką robotę, to i tak prezentuje się okazale. Może to też zasługa dużych powierzchni, bo nie trzeba tyle kontrastu, a kształt i przebarwienia robią resztę. Może tylko miecz mocniej bym metalikami potraktował - ale miejscowo. A skoro to model do klepania, to się nie czepiam detali. Zielsko na podstawce faktycznie pasuje
Najlepiej wyszły flaki/jelita i jęzor

Plery też są bardzo ładne.
A co do FW - to ogólnie żywica jest takim wrednym tworzywem, które jest po prostu tłuste i trzeba porządnie umyć, żeby się farba podkładowa trzymała. Rozwiązaniem jest też napylenie farby (np. z puszki), ale wymaga to więcej wprawy, bo detale są o wiele drobniejsze, niż w pozostałych produktach i łatwiej można je zalać. Już kiedyś tak było (w sumie cały czas, odkąd pamiętam), teraz się pewnie niewiele zmieniło, bo to i taka właściwość żywicy, nie tylko modeli produkcji FW. Mam teraz zabawki z FW i spodziewam się kąpieli w słabym roztworze wody z płynem do mycia naczyń lub z mydłem właśnie.