[PL] Polski Konkurs Malarski - SLAYER OF DEMONS
Re: [PL] Polski Konkurs Malarski - SLAYER OF DEMONS
Ja tez żałuje ze mnie nie było
niestety choroba nie wybiera ... ale za rok muszę być 

-
CUKIERas
Re: [PL] Polski Konkurs Malarski - SLAYER OF DEMONS
Aloha!
wiadomym czynię co następuje = było spoko. I mówiąc szczerze chyba wolę taką ciszę i spokój niż soniczne bombardy serwowane z każdego stoiska PGA na zeszłorocznym Golden Demonie w naszym piknym kraju. Miło było spotkać rasę malarską, dziękuje ekipie Ziomków(Przemas,Phoenix,Alva,Alex,Przemo{dzienks za podwózkę} za czynną pomoc w pałaszowaniu koktajli domowej roboty
. Państwu Bohunoskym
za gościnę i yerbę na me skołatane nerwy
Towarzyszowi Mahoniowi & Towarzyszce Ani za dyskusje na temat przecudownie pachnących stosami kazań kościelnych oraz wszelki insze pogawędki. Całej grupie tych co nie zwątpili w wójka Cukra co ich do Chin prowadził i doprowadził
Sławolowi-bo wierzył do końca
Dobra teraz nieco normalniej- cieszę się,że prac było tak dużo, aczkolwiek zawsze truddno podziwiać je z za szyby kiedy dosłownie zalewa je światło. Cieszy mnie,że sędziowie podeszli naprawde porządnie do oceniania i eliminacji-"obmacankom"
modeli końca nie było-potem stolik oddzielny narady itd itp dobre dobre -oczywiście nie ustrzegliście się moi drodzy błędu jakim było nie dostrzeżenie geniuszu mojej pracy
ale to oczywiście można zrzucić na karb Waszego zmęczenia i szoku jaki zapewne był Waszym udziałem po obejrzeniu tego cuda
Tyle narazie bo mi zaraz ip namierzą
pozdrawiam
cukier
wiadomym czynię co następuje = było spoko. I mówiąc szczerze chyba wolę taką ciszę i spokój niż soniczne bombardy serwowane z każdego stoiska PGA na zeszłorocznym Golden Demonie w naszym piknym kraju. Miło było spotkać rasę malarską, dziękuje ekipie Ziomków(Przemas,Phoenix,Alva,Alex,Przemo{dzienks za podwózkę} za czynną pomoc w pałaszowaniu koktajli domowej roboty
Dobra teraz nieco normalniej- cieszę się,że prac było tak dużo, aczkolwiek zawsze truddno podziwiać je z za szyby kiedy dosłownie zalewa je światło. Cieszy mnie,że sędziowie podeszli naprawde porządnie do oceniania i eliminacji-"obmacankom"
pozdrawiam
cukier
Re: [PL] Polski Konkurs Malarski - SLAYER OF DEMONS
sędziowie dostrzegli geniusz i pomysłowość, ale w konkursie nie było wystarczająco godnej nagrody dla pracy aż tak wyjątkowej 

-
CUKIERas
Re: [PL] Polski Konkurs Malarski - SLAYER OF DEMONS
ależ zadowoliłbym się niewielkim biednym zameczkiem z małą basztą z której to mógłbym ostrzeliwać okolicę 
-
KreoL
Re: [PL] Polski Konkurs Malarski - SLAYER OF DEMONS
Nareszcie wyspałem się po szalonym weekendzie to napisze trochę więcej.
Wraz z Magdą, Umpą i Kacprem wyruszyliśmy o 23,25 w piątek wesołym pośpiechem do wawy. Podróż ta miała dwa przełomowe momenty. Pierwszym była chwila gdy facet siedzący obok wyciągnął i otworzył bez krępacji puszkę... już wiedzieliśmy że jesteśmy w domu i rozpakowaliśmy nasze zapasy. Drugi natomiast miał miejsce gdy godzinkę przed Wawą stwierdziłem, że zdrzemnę sie na chwile, bo w końcu 4 osoby naraz nie zasną zapewne i ktoś mnie obudzi. ... jak bardzo się myliłem ^^ wyrwało mnie coś ze snu i spojrzałem przez okno. "Warszawa Ochota" hmmm mimo zaspania pamiętałem, że to już za centralnym. I w momencie jak zatrzymywaliśmy sie na zachodniej już zacząłem budzić pozostałą zaspaną ekipę. Cudem zdążyliśmy wysiąść gdyż pociąg już ruszał.
No ale udało się dotrzeć na imprezę gdzie już od około 7:00 okupowaliśmy fotele przysypiając na nich. Bartek nawet zrobił Nam zdjęcie o które musze Go poprosić.
Impreza IMO udana. Sporo ludzi się pojawiło zarówno oglądać jak i wystawiać swoje prace, co jak na pierwszą edycje jest sukcesem i mam nadzieje zwiększenie prestiżu i popularności w przyszłym roku. Sam postaram się wyciągnąć kilku leniuszków z Trójmiasta. Do zajęć na samej imprezie ja głównie siedziałem w sali malarskiej gdzie pobierałem nauki jako padawan pędzla od Any i przypatrywałem się pozostałym jak malują. Niestety z powodu zmęczenia mało efektywnie szło mi malowanie na miejscu i chęci z nim związane ale mimo wszystko udało się i to czego sie dowiedziałem będę starał się wprowadzać w czyn. W przyszłym pewnie też postaram się być i malować, chyba, że ktoś będzie miał ochotę i da znać wcześniej to mogę wsiąść moją armie i grać w battla jeśli będą warunki do tego, ale to przypomnę jak będzie bliżej termin.
W powrotnej drodze wraz ze Sławolem przegadaliśmy w złotych tarasach kilka godzin w oczekiwaniu na pociąg.
@Sławol - dzięki za siatkę do transportowania krasnala
dotarł cały do Gdyni xD
Co do moich osiągnięć to wyróżnienie za 'armie' i złoto w 'oddziale' są dla mnie największym do tej pory sukcesem malarskim w życiu. Jednak IMO najważniejszym sukcesem jest integracja i poznanie wielu z Was osobiście. ehh bedzie trzeba sie przełamać i zacząć w końcu więcej udzielać na forum by być rozpoznawalnym ^^.
Chciałem na koniec pogratulować organizatorom ogarnięcia tego wszystkiego tak szybko i sprawnie. A ze swojej strony chciałem przeprosić, że tak bazgrolę >.< potrenuje kaligrafie na przyszły rok aby nie było problemów z rozszyfrowaniem tego co napisze
pozdrawiam wszystkich
PS: uff zajeło mi to +/- 3h i jakieś 10 podejść xD
Wraz z Magdą, Umpą i Kacprem wyruszyliśmy o 23,25 w piątek wesołym pośpiechem do wawy. Podróż ta miała dwa przełomowe momenty. Pierwszym była chwila gdy facet siedzący obok wyciągnął i otworzył bez krępacji puszkę... już wiedzieliśmy że jesteśmy w domu i rozpakowaliśmy nasze zapasy. Drugi natomiast miał miejsce gdy godzinkę przed Wawą stwierdziłem, że zdrzemnę sie na chwile, bo w końcu 4 osoby naraz nie zasną zapewne i ktoś mnie obudzi. ... jak bardzo się myliłem ^^ wyrwało mnie coś ze snu i spojrzałem przez okno. "Warszawa Ochota" hmmm mimo zaspania pamiętałem, że to już za centralnym. I w momencie jak zatrzymywaliśmy sie na zachodniej już zacząłem budzić pozostałą zaspaną ekipę. Cudem zdążyliśmy wysiąść gdyż pociąg już ruszał.
No ale udało się dotrzeć na imprezę gdzie już od około 7:00 okupowaliśmy fotele przysypiając na nich. Bartek nawet zrobił Nam zdjęcie o które musze Go poprosić.
Impreza IMO udana. Sporo ludzi się pojawiło zarówno oglądać jak i wystawiać swoje prace, co jak na pierwszą edycje jest sukcesem i mam nadzieje zwiększenie prestiżu i popularności w przyszłym roku. Sam postaram się wyciągnąć kilku leniuszków z Trójmiasta. Do zajęć na samej imprezie ja głównie siedziałem w sali malarskiej gdzie pobierałem nauki jako padawan pędzla od Any i przypatrywałem się pozostałym jak malują. Niestety z powodu zmęczenia mało efektywnie szło mi malowanie na miejscu i chęci z nim związane ale mimo wszystko udało się i to czego sie dowiedziałem będę starał się wprowadzać w czyn. W przyszłym pewnie też postaram się być i malować, chyba, że ktoś będzie miał ochotę i da znać wcześniej to mogę wsiąść moją armie i grać w battla jeśli będą warunki do tego, ale to przypomnę jak będzie bliżej termin.
W powrotnej drodze wraz ze Sławolem przegadaliśmy w złotych tarasach kilka godzin w oczekiwaniu na pociąg.
@Sławol - dzięki za siatkę do transportowania krasnala
Co do moich osiągnięć to wyróżnienie za 'armie' i złoto w 'oddziale' są dla mnie największym do tej pory sukcesem malarskim w życiu. Jednak IMO najważniejszym sukcesem jest integracja i poznanie wielu z Was osobiście. ehh bedzie trzeba sie przełamać i zacząć w końcu więcej udzielać na forum by być rozpoznawalnym ^^.
Chciałem na koniec pogratulować organizatorom ogarnięcia tego wszystkiego tak szybko i sprawnie. A ze swojej strony chciałem przeprosić, że tak bazgrolę >.< potrenuje kaligrafie na przyszły rok aby nie było problemów z rozszyfrowaniem tego co napisze
pozdrawiam wszystkich
PS: uff zajeło mi to +/- 3h i jakieś 10 podejść xD
Re: [PL] Polski Konkurs Malarski - SLAYER OF DEMONS
Ależ proszę
Miło się a Wami gawędziło.
Re: [PL] Polski Konkurs Malarski - SLAYER OF DEMONS
Jeszcze malutki (jak na mnie) komentarz do tego, co napisał Sławol:
- z kategoriami masz rację, pewne rzeczy trudno porównywać, ale na razie priorytetem jest żeby kategorie były godziwie zapełnione. kto by się spodziewał tak słabego obłożenia (bo nie mówię o jakości) w kategorii "maszyna"? nie było tam w zasadzie nic z fantasy, prawie żadnych czołgów, lataczy.... myślałem, że więcej będzie armii, bo przecież widziałem, że gracze mają ładne armie, godne wystawienia... ale pewnie nie byli zainteresowani.
- co do godziny ogłoszenia wyników - była podana wcześniej, więc przyspieszenie byłoby nie fair dla tych którzy przyszliby dopiero o 18. a do tego to z twojej strony wyglądało na to, że można było zrobić o 17, ale w międzyczasie trzeba było wypisać dyplomy, podpisać je, ustawić scenę i przestawić opróżnione gabloty. a to się udało tak "na styk"
- bilety? w sumie to 10 zł za wizytę na "wystawie figurek" oraz ewentualne inne atrakcje to nie tak dużo... nie sprawdzano biletów? tym lepiej - oznacza to, że organizatorzy wierzyli w uczciwość uczestników i bilety traktowali bardziej jak dobrowolne datki
A do Kacpero i Borata - no, dobra. Nie pierwszy raz spasowałeś... pewnie sam go wcześniej skończę, niż ktoś inny się tego podejmie...
- z kategoriami masz rację, pewne rzeczy trudno porównywać, ale na razie priorytetem jest żeby kategorie były godziwie zapełnione. kto by się spodziewał tak słabego obłożenia (bo nie mówię o jakości) w kategorii "maszyna"? nie było tam w zasadzie nic z fantasy, prawie żadnych czołgów, lataczy.... myślałem, że więcej będzie armii, bo przecież widziałem, że gracze mają ładne armie, godne wystawienia... ale pewnie nie byli zainteresowani.
- co do godziny ogłoszenia wyników - była podana wcześniej, więc przyspieszenie byłoby nie fair dla tych którzy przyszliby dopiero o 18. a do tego to z twojej strony wyglądało na to, że można było zrobić o 17, ale w międzyczasie trzeba było wypisać dyplomy, podpisać je, ustawić scenę i przestawić opróżnione gabloty. a to się udało tak "na styk"
- bilety? w sumie to 10 zł za wizytę na "wystawie figurek" oraz ewentualne inne atrakcje to nie tak dużo... nie sprawdzano biletów? tym lepiej - oznacza to, że organizatorzy wierzyli w uczciwość uczestników i bilety traktowali bardziej jak dobrowolne datki
A do Kacpero i Borata - no, dobra. Nie pierwszy raz spasowałeś... pewnie sam go wcześniej skończę, niż ktoś inny się tego podejmie...
Re: [PL] Polski Konkurs Malarski - SLAYER OF DEMONS
Hahahahahaha, a pamiętam, że pierwsze, o co mnie spytałeś, to coś w stylu "Wystawiłeś się już? Nie wystawiłeś maszyny???", a Nameless zaraz Ci w sukurs poszedł, dodając coś w stylu "co, na Baneblade'a za mało czasu było?"Mahoń wrote:kto by się spodziewał tak słabego obłożenia (bo nie mówię o jakości) w kategorii "maszyna"?
Niezupełnie, mi tam się, szczerze mówiąc, nie spieszyło. Mówiłem odnośnie wypowiedzi uczestników - właśnie sam ich prostowałem w podobny do Twojego sposóbMahoń wrote:a do tego to z twojej strony wyglądało na to, że można było zrobić o 17, ale w międzyczasie trzeba było wypisać dyplomy, podpisać je, ustawić scenę i przestawić opróżnione gabloty.
A co do biletów to masz rację. Chodziło mi tylko o odbiór uczestników - w tym także mój, jak by obiektywnie na to nie patrzeć. A płatny wjazd nie jest niczym dziwnym przecież i mi nie przeszkadza
A tego Zardoza - Connery'ego to mi możecie dać, jeśli jest do wzięcia malowanie
Ale naprawdę jestem zadowolony, że się udało wszystko!
Re: [PL] Polski Konkurs Malarski - SLAYER OF DEMONS
to mój własny Sean Connery i moim ma pozostać 
tylko Ania jakoś chętnie go każdemu oferuje
tylko Ania jakoś chętnie go każdemu oferuje
Re: [PL] Polski Konkurs Malarski - SLAYER OF DEMONS
probujesz mi wjechac na ambicje? ;Pmahon wrote:A do Kacpero i Borata - no, dobra. Nie pierwszy raz spasowałeś... pewnie sam go wcześniej skończę, niż ktoś inny się tego podejmie...
Stop competing with others. Start competing with yourself.





