Ale się cieszę, że wam się podoba
Cisne dioramę, cisnę - teraz mam już "wakacje", tzn. muszę pracować, ale studia i inne projekty są już skończone
Dodatkowo warunki są wyjątkowo sprzyjające - trwają MŚ, więc codziennie włączam meczyk (stolik mam przeciwko, na którymś z wcześniejszych zdjęć widać), a żonka dba o mężusia i dostarcza napoje chłodzące (
Mały update co udało mi się wczoraj zrobić:
Click to see full-sized image
Click to see full-sized image
Click to see full-sized imageNałożyłem kolejnych kilka warstw rozjaśnień (żółty, pomarańczowy, ochra), później losowo gąbką dodałem szare przebarwienia na skałach, zakańczając rozjasnienia białym. Na sam koniec nałożyłem duuużo suchych pigmentów - ciemny brązowy oraz jasna ochra. Wdaje mi się, że jest to już element skończony. Na sam koniec dodam roślinność, kwaity oraz liście.
Następny krok do zrobienia to drzewo oraz pomalowanie paproci. Figurkę wodza będę malował na końcu jak mi sztuczna woda będzie schła (muszę pogadać ż Demim o parę rad i wskazówek
P.S.
W 100% się z wami zgadzam na temat rozwoju, mimo że stosunkowo krótko zajmuję się tym na poważnie (niecałe 3 lata). Wydaje mi się że generalnie świadomość malarzy wzrasta i przez to formy są bardziej złożone. Standardowo zaczyna się od malowania Space Marines`ów, Krasnali albo Okrów. Później części udaje się odkryć innych producentów figurek, nowe narzędzia(u mnie np. pigmenty), tutoriale/opisy oraz (coś najfajniejszego) ludzi których łączy pasja tworzenia takich małych "dzieł". Jakiś rok temu nie wiedziałbym jak podejść do takiego projektu jak ten. Dzięki wam poszerzył się mój horyzont figurkowy, a zarazem podejmuję coraz to bardziej wymagających rzeczy. A ten kawałek klocka faktycznie ma być elementem dekoracyjnym.






Click to see full-sized image
Click to see full-sized image