na szybko: dotychczas takie luźne konkursy na obu edycjach GD były dziełem samych malarzy.
narzekacie na niedobór atrakcji, ale poprzednio to malarze zadbali o to, żeby sobie zorganizować czas.
nie próbuję nikogo bronić, bo jako juror nie odczułem nudy (nie było na to czasu), ale wiem, że dla malarzy było to parę godzin oczekiwania... ale przecież była sala do malowania, a to już wystarczy żeby sobie miło zorganizować czas.
a z ciekawości - ilu z was przyjechało przygotowanych do wspólnego malowania? z farbami, pędzlami, figurkami...
ilu skorzystało z okazji?
poza tym taki konkurs to świetna okazja żeby się poznać z innymi, porozmawiać, wymienić uwagi, spostrzeżenia, komentarze, porady....
co nie zmienia faktu, że w przyszłości pewnie już ktoś się zatroszczy o to, żeby coś się w międzyczasie działo - skoro tym razem nie było dość ciekawie.
więcej napiszę później, ale tymczasem tylko taki krótki komentarz na szybko
[PL] Polski Konkurs Malarski - SLAYER OF DEMONS
-
Gonzo
Re: [PL] Polski Konkurs Malarski - SLAYER OF DEMONS
Moze nie bylo sugestii ze mozna cos zrobic.
Ja sie nie nudzilem. Samo ogladanie wystawionych ludkow warte bylo by sie przytelepac.
Czyj byl takie marynarz z minigunem? Co to za ludek?
Ja sie nie nudzilem. Samo ogladanie wystawionych ludkow warte bylo by sie przytelepac.
Czyj byl takie marynarz z minigunem? Co to za ludek?
-
Nameless
- The Better Choice

- Posts: 17415
- Joined: 21 Jun 2005, o 17:41
- Location: Silesia, Poland
- Contact:
Re: [PL] Polski Konkurs Malarski - SLAYER OF DEMONS
marynarz to pierwsza figurka z nowej firmy Euphoria (chyba hiszpanska), malowana przez Anie.
co do sugestii - jakkolwiek w sporej czesci macie racje, mam wrazenie, ze nie bierzecie pod uwage strony organizacyjnej, kosztow itp. Rzucacie propozycje na impreze idealna bez zastanowienia sie ile kosztow juz poniesiono na sale, albo na nagrody, albo na statuetki, albo co tam jeszcze. przy okazji, nie mam nic wspolnego z organizatorami, tylko sedziowalem
co do sugestii - jakkolwiek w sporej czesci macie racje, mam wrazenie, ze nie bierzecie pod uwage strony organizacyjnej, kosztow itp. Rzucacie propozycje na impreze idealna bez zastanowienia sie ile kosztow juz poniesiono na sale, albo na nagrody, albo na statuetki, albo co tam jeszcze. przy okazji, nie mam nic wspolnego z organizatorami, tylko sedziowalem
Re: [PL] Polski Konkurs Malarski - SLAYER OF DEMONS
pamietajcie tez, ze to pierwsza edycja tej imprezy - a tym samym nie tak latwo o fundusze, poparcie, sponsorow, czy nawet osoby chetne do wspolpracy. chocby dlatego, ze jako nowa impreza nie moze sie wykazac zadnymi dotychczasowymi sukcesami zwiekszajacymi jej prestiz czy wiarygodnosc.
pamietajcie, ze cale wyposazenie sali wystawowej bylo zamowione specjalnie na te okazje. wiecie jakie to koszty? a sponsorow - jak pisalem - nie tak latwo pozyskac.
za drugim razem powinno byc latwiej, jesli impreza zbierze wystarczajaco pozytywne opinie zeby miala miejsce druga edycja. mozna odwolac sie do udanej pierwszej edycji, zaoferowac reklame, pokazac zdjecia, wykazac sie iloscia i poziomem prac, itd.
ja, podobnie jak Nameless, pisze jako prywatna osoba ze srodowiska malarskiego, ktora po prostu sedziowala, a realia zna z rozmow z organizatorami...
pamietajcie, ze cale wyposazenie sali wystawowej bylo zamowione specjalnie na te okazje. wiecie jakie to koszty? a sponsorow - jak pisalem - nie tak latwo pozyskac.
za drugim razem powinno byc latwiej, jesli impreza zbierze wystarczajaco pozytywne opinie zeby miala miejsce druga edycja. mozna odwolac sie do udanej pierwszej edycji, zaoferowac reklame, pokazac zdjecia, wykazac sie iloscia i poziomem prac, itd.
ja, podobnie jak Nameless, pisze jako prywatna osoba ze srodowiska malarskiego, ktora po prostu sedziowala, a realia zna z rozmow z organizatorami...
Re: [PL] Polski Konkurs Malarski - SLAYER OF DEMONS
No to jeszcze ode mnie dwa słowa na szybko, nim się rozwinę...
Szczerze mówiąc - trochę mnie drażni takie biadolenie... Czemu nigdy nie można skupić się TYLKO na dobrych stronach w takich okolicznościach? Czemu nie cieszycie się samym faktem, że się W OGÓLE coś odbyło? Och, jak ja nienawidzę jęczenia i malkontenctwa... Wiadomo, że troszkę miejscami kulało to wszystko, ale o tym będziemy jeszcze rozprawiać pewnie później... Sam mam parę uwag, OK, ale to nie w takim tonie przecież musimy rozmawiać, nie?
Już zapomnieliście, jak to było? Odwołali GD - żal i smutek. Warszawa wyczarowała konkurs w ekspresowym czasie - z tego co wiem to jeden miesiąc zleciał na samym "ustalaniu" i zbieraniu zgody na to, a drugi - na samą organizację. Hurra! Wszyscy się cieszą, że coś będzie. A teraz będą żale za niedociągnięcia, jakby już fakt stworzenia imprezy gdzieś uleciał... Wiecie co, naprawdę nie potrafię tego ogarnąć, tym bardziej, że info było już dość dawno i można było samemu zakasać rękawy i coś ze sobą zrobić i się zorganizować. Każdy by tylko chciał na gotowe przyjeżdżać i mieć plan festynu, po którym może sobie pobiegać i zbierać baloniki... Cholera jasna, bo przestanę przebierać w słowach! Ja rozumiem, że nie wszystko było idealnie, ale nie rzucajcie się zaraz wszyscy na to co było "be" w taki sposób, jakby to naprawdę wszystko zależało od organizatorów, bo mnie trafia jak coś takiego widzę. I tak to było na wariata prawie robione, a kto miał kopa, żeby to ogarnąć, to jego (ich w sumie) zasługa. MY jesteśmy malarzami, więc dobrze by było W SWOIM ŚRODOWISKU się tym zająć i dołączyć do organizatorów ze swoją inicjatywą - co zresztą miało po części miejsce. Nie zapominajcie, że TO MY się podpięliśmy pod "Weekend z Fantasy" w Domu Kultury "Rakowiec", a nie oni do nas. Z nami czy bez nas - coś by tam było, a sam konkurs był atrakcją dla innych w Warszawie i nie tylko, a tak to wielkie "g" by było. A że w sobotę wszystko się w sumie działo na piętrze z figurkami, to co innego. Na dole miało być granie i nauka, ale to już nie jest wina organizatorów, że mało osób było. Nie wiem, jak było w niedzielę, bo mnie już nie było.
Mahoń rzucił kilka retorycznych pytań, które takich krzykaczy chyba trafią prosto w czapkę
No ale ma rację, historia się powtarza, jak zwykle... Widziałem snujących się chłopaków, którzy nie mieli co ze sobą zrobić na sali. A na pytanie, czy wzięli chociaż jakąś figurkę do malowania (nawet bym farb i pędzli użyczył, jak Ańa na przykład) odpowiadali: "po co?". No właśnie, po co? Nie moja sprawa, ale potem jest wielkie narzekanie. To nie marudzić. taka to nasza narodowa cecha...
Sam dopiero w ostatnim tygodniu stwierdziłem, że się zjawię, wyczarowałem sobie mały budżet na ten wyjazd na drugi koniec Polski (choć mógłbym powiedzieć, że mi szkoda kasy i się nie kalkuluje, a trochę mnie kosztował wyjazd, a jeszcze pewnie nic nie wygram, to po co jechać...), machnąłem szybko jakąś pracę "konkursową", żeby mój udział był pełny, spakowałem walizkę ze sprzętem i co? I mogłem biegać po sali z aparatem, powygłupiać się z ludźmi, podokuczać sobie z Mahoniem i Namelessem, poznać organizatorów, fotografów, POMALOWAĆ wspólnie figurki w sali (byli tam i człowiek.morze, Przemas, Ańa, Karol Rudyk zdaje się, umpa, Artur i wielu innych znanych chociażby niektórym tylko z CMON i z forum CofC...), poduczyć trochę młodych kilkoma radami i trikami, samemu się czegoś dowiedzieć od lepszych od siebie, spotkać się z malarzami z Polski, obejrzeć nowe bronie z Maxmini, obejrzeć wszystkie prace, zjeść posiłek w kawiarence w doborowym towarzystwie, nawet w restauracji na mieście po poszukiwaniach - również w wesołej gromadce, pospacerować, a nawet pogapić się w sufit i pogadać o malowaniu figurek ze Stefanem i Kacperem. I co? I jakoś sobie sam czas zorganizowałem, mimo "braku atrakcji", a jak się ma kogoś w towarzystwie, to tym bardziej się nudzić nie da. Chwalę się? Nie, nie chwalę. Wiele osób bawiło się w swoim towarzystwie świetnie. Tak po prostu. Wystarczy się skrzyknąć, wiele nie trzeba. Poza tym jak ktoś jest z Warszawy to nie musi cały dzień siedzieć na sali. A ja? Po Warszawie już się kiedyś nałaziłem, to sobie teraz grzałem tyłek w budynku.
Trochę mi nerwik zawibrował tym razem na to solenie.
Pełną relację dopiero szykuję, więc pewnie się powtórzę później
Fotki też już niedługo będą.
P.S. Nameless - ja też myślałem na sali, że to Euphoria i może kogoś w błąd wprowadziłem, ale to chyba jednak Resina Planet, hm?
Już sam nie wiem, ale to detal.
Szczerze mówiąc - trochę mnie drażni takie biadolenie... Czemu nigdy nie można skupić się TYLKO na dobrych stronach w takich okolicznościach? Czemu nie cieszycie się samym faktem, że się W OGÓLE coś odbyło? Och, jak ja nienawidzę jęczenia i malkontenctwa... Wiadomo, że troszkę miejscami kulało to wszystko, ale o tym będziemy jeszcze rozprawiać pewnie później... Sam mam parę uwag, OK, ale to nie w takim tonie przecież musimy rozmawiać, nie?
Już zapomnieliście, jak to było? Odwołali GD - żal i smutek. Warszawa wyczarowała konkurs w ekspresowym czasie - z tego co wiem to jeden miesiąc zleciał na samym "ustalaniu" i zbieraniu zgody na to, a drugi - na samą organizację. Hurra! Wszyscy się cieszą, że coś będzie. A teraz będą żale za niedociągnięcia, jakby już fakt stworzenia imprezy gdzieś uleciał... Wiecie co, naprawdę nie potrafię tego ogarnąć, tym bardziej, że info było już dość dawno i można było samemu zakasać rękawy i coś ze sobą zrobić i się zorganizować. Każdy by tylko chciał na gotowe przyjeżdżać i mieć plan festynu, po którym może sobie pobiegać i zbierać baloniki... Cholera jasna, bo przestanę przebierać w słowach! Ja rozumiem, że nie wszystko było idealnie, ale nie rzucajcie się zaraz wszyscy na to co było "be" w taki sposób, jakby to naprawdę wszystko zależało od organizatorów, bo mnie trafia jak coś takiego widzę. I tak to było na wariata prawie robione, a kto miał kopa, żeby to ogarnąć, to jego (ich w sumie) zasługa. MY jesteśmy malarzami, więc dobrze by było W SWOIM ŚRODOWISKU się tym zająć i dołączyć do organizatorów ze swoją inicjatywą - co zresztą miało po części miejsce. Nie zapominajcie, że TO MY się podpięliśmy pod "Weekend z Fantasy" w Domu Kultury "Rakowiec", a nie oni do nas. Z nami czy bez nas - coś by tam było, a sam konkurs był atrakcją dla innych w Warszawie i nie tylko, a tak to wielkie "g" by było. A że w sobotę wszystko się w sumie działo na piętrze z figurkami, to co innego. Na dole miało być granie i nauka, ale to już nie jest wina organizatorów, że mało osób było. Nie wiem, jak było w niedzielę, bo mnie już nie było.
Mahoń rzucił kilka retorycznych pytań, które takich krzykaczy chyba trafią prosto w czapkę
Sam dopiero w ostatnim tygodniu stwierdziłem, że się zjawię, wyczarowałem sobie mały budżet na ten wyjazd na drugi koniec Polski (choć mógłbym powiedzieć, że mi szkoda kasy i się nie kalkuluje, a trochę mnie kosztował wyjazd, a jeszcze pewnie nic nie wygram, to po co jechać...), machnąłem szybko jakąś pracę "konkursową", żeby mój udział był pełny, spakowałem walizkę ze sprzętem i co? I mogłem biegać po sali z aparatem, powygłupiać się z ludźmi, podokuczać sobie z Mahoniem i Namelessem, poznać organizatorów, fotografów, POMALOWAĆ wspólnie figurki w sali (byli tam i człowiek.morze, Przemas, Ańa, Karol Rudyk zdaje się, umpa, Artur i wielu innych znanych chociażby niektórym tylko z CMON i z forum CofC...), poduczyć trochę młodych kilkoma radami i trikami, samemu się czegoś dowiedzieć od lepszych od siebie, spotkać się z malarzami z Polski, obejrzeć nowe bronie z Maxmini, obejrzeć wszystkie prace, zjeść posiłek w kawiarence w doborowym towarzystwie, nawet w restauracji na mieście po poszukiwaniach - również w wesołej gromadce, pospacerować, a nawet pogapić się w sufit i pogadać o malowaniu figurek ze Stefanem i Kacperem. I co? I jakoś sobie sam czas zorganizowałem, mimo "braku atrakcji", a jak się ma kogoś w towarzystwie, to tym bardziej się nudzić nie da. Chwalę się? Nie, nie chwalę. Wiele osób bawiło się w swoim towarzystwie świetnie. Tak po prostu. Wystarczy się skrzyknąć, wiele nie trzeba. Poza tym jak ktoś jest z Warszawy to nie musi cały dzień siedzieć na sali. A ja? Po Warszawie już się kiedyś nałaziłem, to sobie teraz grzałem tyłek w budynku.
Trochę mi nerwik zawibrował tym razem na to solenie.
Pełną relację dopiero szykuję, więc pewnie się powtórzę później
P.S. Nameless - ja też myślałem na sali, że to Euphoria i może kogoś w błąd wprowadziłem, ale to chyba jednak Resina Planet, hm?
-
Gonzo
Re: [PL] Polski Konkurs Malarski - SLAYER OF DEMONS
Teraz jest wieczej czasu.
Jako ze to impreza kulturalna, moze da sie cos wycisnac z Gminy? Znalezc wiecej sponsorow. Nie chce nawet myslec ile kosztowaly te krasnale czy topor. <wow>
Marynarz cacy!
Ja sie nie moge nacieszyc ze taka impreza sie odbyla. Bylo super, ekrany z plexi profeska, mozna bylo podejsc do ludkow na 3cm. Doswietlone wszystko, byli kumple. Nie mozna narzekac, a nastepna impreza bedzie jeszcze lepsza!
Jako ze to impreza kulturalna, moze da sie cos wycisnac z Gminy? Znalezc wiecej sponsorow. Nie chce nawet myslec ile kosztowaly te krasnale czy topor. <wow>
Marynarz cacy!
Ja sie nie moge nacieszyc ze taka impreza sie odbyla. Bylo super, ekrany z plexi profeska, mozna bylo podejsc do ludkow na 3cm. Doswietlone wszystko, byli kumple. Nie mozna narzekac, a nastepna impreza bedzie jeszcze lepsza!
Last edited by Gonzo on 27 Oct 2009, o 15:12, edited 1 time in total.
-
Nameless
- The Better Choice

- Posts: 17415
- Joined: 21 Jun 2005, o 17:41
- Location: Silesia, Poland
- Contact:
Re: [PL] Polski Konkurs Malarski - SLAYER OF DEMONS
Slawol wrote:No to jeszcze ode mnie dwa słowa na szybko, nim się rozwinę...
poprosze o definicje:
"dwa slowa"
"na szybko"
"nim sie rozwine"
marynarz - Mahon moze miec wiecej informacji, ale wydaje mi sie ze to osobna firma ma byc (Euphoria Miniatures). Jednakowoz moze sa jakos z Resina Planet powiazani, albo bedzie to po prostu nowa linia w RP.
Re: [PL] Polski Konkurs Malarski - SLAYER OF DEMONS
Po co Ci definicja? Nie znasz mnie? 
A co do modelu to pewnie masz rację. Po prostu sprawdziłem, jak było zlecenie i stąd ta nazwa RP.
EDIT<zanurkował w sieci>: https://www.tabletopgamingnews.com/2009/09/26/30119
A co do modelu to pewnie masz rację. Po prostu sprawdziłem, jak było zlecenie i stąd ta nazwa RP.
EDIT<zanurkował w sieci>: https://www.tabletopgamingnews.com/2009/09/26/30119
Re: [PL] Polski Konkurs Malarski - SLAYER OF DEMONS
Dziękuję za miło spędzony czas, fajnie było zobaczyć się z wami po roku.
Nie spodziewałem się, że tak wiele osób będzie mnie pamiętało z zeszłego roku
P.S. 1
kto chciał ten malował, a indywidualne korepetycje z malowania u Any i Sławola - bezcenne
P.S. 2
ale chińczyk był dobry
Nie spodziewałem się, że tak wiele osób będzie mnie pamiętało z zeszłego roku
P.S. 1
kto chciał ten malował, a indywidualne korepetycje z malowania u Any i Sławola - bezcenne
P.S. 2
ale chińczyk był dobry
miniatures painted:
2011 - 83, 2012 - 38, 2013 - 45, 2014 - 56, 2015 - 95, 2016 - 106, 2017 - 22
2011 - 83, 2012 - 38, 2013 - 45, 2014 - 56, 2015 - 95, 2016 - 106, 2017 - 22
Re: [PL] Polski Konkurs Malarski - SLAYER OF DEMONS
konkurs super
wielkei dzieki dla organizatorow i ekipy ktora rozkulala SoD
jak na pierwszy raz nie mam nic do zarzucenia.. ewentualne niedociagnieciabrak atrakcji zawsze mozna poprawic w przyszlym roku
(mam ogromna nadzieje ze konkurs bedzie wydarzeniem cyklicznym)..
ja mysle ze specjalna nagroda powinna zostac paniom z bufetu domu kultury.. za klimat i szklanki do tymbarka
ja mysle ze specjalna nagroda powinna zostac paniom z bufetu domu kultury.. za klimat i szklanki do tymbarka
Stop competing with others. Start competing with yourself.






