A może chodzi tu o "odzywanie się" do kumpli... Bez sensu...
Gdyby nie odległość, sam bym go nakarmił - tak bym go huknął, że "promień skrętu" głowy zwiększyłby się ze 180 st. do 360
Zieeeeeew... No tak, późna pora, a ja po MB 2008 jestem i głupoty piszę... Głośny i pracowity weekend, niedługo wrzucę relację z fotkami z naszej imprezy WFB
Dobranoc...