mahon wrote:a poza fotkami może coś powiesz? jak było, co robiliście, jak zostało to odebrane, jakie jest zainteresowanie, jakie są oczekiwania?
Racja!
Jak było - widać na zdjęciach (w edycie wcześniej wrzuciłem pozostałe fotki). A odnośnie samych zajęć, to program przedstawiał się tak:
1. Teoria koloru i koło barw. Wprowadzenie i omówienie kolorów i kompozycji kolorystycznych na modelach. Planowanie malowania.
2. Oświetlenie stanowiska pracy.
3. Narzędzia modelarskie i malarskie. Omówienie farb, pędzli, konsystencji oraz sposobów nakładania farby na malowaną powierzchnię.
4. Przygotowanie modelu do malowania - metal, plastik oraz żywica: wycięcie, oczyszczanie, mycie, klejenie, zalepianie szpar i podkładowanie.
5. Mieszanie farb, mokra paleta, płyta CD, kartka papieru.
6. Malowanie kolorami bazowymi.
7. Proste techniki: wash, krawędziowanie, drybrush ("suchy pędzel").
Powiem szczerze, że rzadko zdarzało mi się być nauczycielem takim "na żywo", więc zawsze to jakieś nowe doświadczenie. Udało mi się w sumie przekazać to, co sobie założyłem. Zainteresowanie było spore, jeśli chodzi o sam przebieg zajęć, ale niektórych zadeklarowanych uczestników nie było, bo coś tam wypadło
Obawiałem się, że może dla kogoś samo gadanie może być nudne, ale nawet ci najmłodsi słuchali z uwagą o podstawach, technologii produkcji modeli, jakości odlewów, przygotowaniach do malowania oraz o teorii koloru. Starałem się tak dobierać słownictwo, żeby każdy zrozumiał, o co chodzi np. z kołem barw i chyba się udało

No i starałem się po drodze pokazywać modele i jakieś tam ruchy, żeby nie były to suche wykłady. Nie pokazałem wszystkich podstawowych technik, bo skupiliśmy się na poprawnym przygotowaniu farby do malowania, nakładaniu bazowych warstw oraz próbach malowania na różnym podkładzie: czarnym, szarym, no i białym. Było o podkładzie z puszki i malowanym pędzlem, o zalewaniu modeli, o ratowaniu powierzchni, o pułapkach, o poprawnym użyciu sprayu (każdy sobie sam psiknął podkład na figurce) itp.
No a po drodze załoga PG malowała sobie modele pokazowe i na wystawkę, bo coś już kiedyś malowali, ale także włączali się do zajęć, więc w sumie cały kącik był aktywny.
Odbiór? Chłopaki się nakręcili i mają zamiar kupować figurki i malować (zwłaszcza że figurki i farbki mają na miejscu do kupienia)

Mam nadzieję, że nie zrażą się trudnymi początkami (a przynajmniej tak było po nich widać

), więc może się coś u kogoś wyklaruje. Jako że to pierwsze zajęcia, to i nie oczekiwałem nie wiadomo czego, ale czas upłynął szybko i przyjemnie

Chyba się podobało młodym.
Z boku ludzie mówili, że wypaliło super, więc ogólnie zadowolony jestem
