Dzięki za linki

tego jeszcze nie znałem.
Z filmów to oglądałem Miniature Mentor ten z wilkiem Rackhama
Ogólnie to dokładne nakładanie nie jest tak trudne, że trzeba się uczyć tego sto lat. Rozumiem teorię i jak to wykonać, ALE:
- jak nabieram farbę, obcieram w papier to jest jej tak mało że musiałbym 70 razy przeciągać w jednym miejscu żeby zauważyć jakiś efekt
- jak obetrę trochę mniej to jest jej za dużo na pędzlu i się rozlewa
- jak dodam trochę farby do mieszanki na palecie to robi się zbyt mocna i po nałożeniu jest za ostre przejście kolorów
- jak dodam nieco wody to jestem znów w punkcie startowym.
Ciężko ogarnąć mi idealne proporcje mieszanki i ilość farby na pędzlu
Chyba jedyne co mi może w tym pomóc to ciągła praca

ewentualnie rady mistrzów pędzla - mam nadzieję że spotkanie 14.01 wypali
Tymczasem zabieram się za Dark Angela
