a co do tego, że nie chodzi o pieniądze to pewnie w dużej mierze masz rację. ale nie jestem przekonany, że to nie polska przypadłość takie walenie dziesiątek kolegom na CMON (pamiętacie drybrushowanego maga chaosu?) albo jedynek 'konkurencji' - ze względów dość materialnych. no i jak tu w takich warunkach budować społeczność?
co do neutralności to nie jestem pewien dlaczego to takie ważne. zagranicą malarze potrafili walnie odwiedzać forum Headblast Designz czy Jenovy... a to przecież też były strony konkretnych malarzy czy grup...
chyba że to ma po raz kolejny potwierdzać, że Polacy nie gęsi i... będą uprzedzeni do innych. ale w takich warunkach mamy budować społeczność?
co do PGDC to zgadzam się że ten twór trąci mi sztucznością i niejednokrotnie to zdanie wyrażałem. robi mi wrażenie kółka wzajemnej adoracji, gdzie albo cię chcą albo nie, a do tego nie czuje się naturalności i spontaniczności. może u Francuzów, Hiszpanów, czy Niemców takie grupy mają prawo bytu - ludzie się spotykają, znają na prywatnej stopie i chętnie współpracują i dzielą się pomysłami. gdyby Matt lepiej znał realia polskiej sceny malarskiej, poczułby o co mi (i chyba Tobie) chodzi...
@hash - no nie wiem nie wiem, bo z tego co wiem to i Francuzom nie brakuje "osobowości" (np. cyril).
to prawda, że brak dystansu do siebie utrudnia kontakty - zwłaszcza w takim miejscu jak internet, ale przyznaj Hash, twoje poczucie humoru tego nie ułatwia
na bazylu bawiliśmy się świetnie i to właśnie wspólnie spędzony czas był główną atrakcją tej imprezy. kto był - ten wie. liczę, że takie imprezy będą organizowane częściej, bo takie spotkania to czysta przyjemność, a na szczęście Warszawa jest w miarę centralnie położona
a po chwili przemyślenia (wybacz, jest rano...) to myślę, że z tymi hobbystami, którzy się spotykają, to chyba masz trochę racji
@alvarezwawa - jak pisałem: cel piękny, ale mało realny - jak stwierdzam po kilku próbach jednoczenia ludzi: albo się nie da, albo wymaga to olbrzymiego zachodu
@demi - dokładnie, na bazylu było spoko. ale też ludzie po prostu mieli ochotę na przełamywanie barier. ci którzy byliby niechętni po prostu nie brali udziału. a cała impreza, myślę, że dała bardzo dużo dobrego.
swoją drogą trudno integrować środowisko, w którym co któremuś się wydaje że jest niewiadomo jak boski i jak ma 13 lat i zmalował ludzika to teraz powinni mu się wszyscy w pas kłaniać i śpiewać hymny pochwalne.
@matt - zobacz jak bardzo PGDC rozwinęło się przez ostatnie (powiedzmy) pół roku... Matt, to jest prawie martwy twór, który nie ma prawa bytu - tyle razy ci to mówię: zaprosisz jednego, to drugi się obrazi. jednego nie zaprosisz to obrazi się on i koledzy. rozumiałbym gdyby za taki pomysł wziął się Przemas czy Szary - części bywalcy na naszych malarskich imprezach, aktywni na forach i znający naszą scenę malarską.
a tu się zaczęło od takich potknięć jak zapraszanie pomniejszych malarzy, a pominięcie osób, które wygrały niejeden konkurs i byłyby najwłaściwszymi kandydatami do reprezentowania nas na konkursach. poza tym konkursowa idea - w polskich realiach - nie spaja, ale dzieli środowisko. dopóki nie jest to połączone ze wspólnym malowaniem, pracą nad projektami i wzajemnym doskonaleniem, to nie ma szans równać się z obcymi projektami - bo oni właśnie to robią. poza tym użyty schemat jest kalką z zagranicznych grup, co niestety nie pasuje do naszej mentalności.
Matt, czy Ty sobie zdajesz sprawę, że masz tu ludzi o dużych talentach, ludzi o osobowościach większych niż talenty, ludzi o wielkiej ambicji, ludzi dla których nie liczą się środki a tylko cel (sława? kasa? zwycięstwa?), ludzie którzy robią innym świństwa za plecami, ludzie którzy dają 10 na CMON kolegom tylko dlatego że są kolegami i żeby ich prace lepiej się sprzedały... Masz podejście do takich ludzi? Wiesz co z takimi zrobić?
Pewnie część spraw by się rozeszła po którymś spotkaniu, ale szanse na takie spotkania są nieduże..
Masz jakiś pomysł jak ożywić PGDC? Jak tchnąć w ten projekt trochę szczerości, naturalności? Żeby nie wyglądało to jak nadęta grupa mistrzów pędzla, tylko żeby stało się to bardziej spontaniczne i przyjazne? Wiesz co z tym zrobić? Bo na razie to ja nawet przestałem wchodzić na stronę PGDC, bo nie mam po co.
Elitarnością nie zbuduje się integracji




