[PL]Polscy figurkowcy

Offtop - wiecie, wszystko i nic...
Post Reply
mahon
Super Villain
Super Villain
Posts: 23961
Joined: 31 Mar 2005, o 23:36
Location: Poznan, Poland
Contact:

Post by mahon »

@przemas - dobrze rozumiem o co ci chodzi, bo sam miałem podobne założenia. jak zwykle nie wszystko wyszło tak jak byśmy chcieli - ani Ty nie miałeś aż tyle czasu ile byłoby potrzebne na godne rozkręcenie maxmini, ani ja nie miałbym czasu na odwiedzanie wszystkich polskich forów. już samo to forum pochłania dość sporo czasu...

a co do tego, że nie chodzi o pieniądze to pewnie w dużej mierze masz rację. ale nie jestem przekonany, że to nie polska przypadłość takie walenie dziesiątek kolegom na CMON (pamiętacie drybrushowanego maga chaosu?) albo jedynek 'konkurencji' - ze względów dość materialnych. no i jak tu w takich warunkach budować społeczność?

co do neutralności to nie jestem pewien dlaczego to takie ważne. zagranicą malarze potrafili walnie odwiedzać forum Headblast Designz czy Jenovy... a to przecież też były strony konkretnych malarzy czy grup...

chyba że to ma po raz kolejny potwierdzać, że Polacy nie gęsi i... będą uprzedzeni do innych. ale w takich warunkach mamy budować społeczność?

co do PGDC to zgadzam się że ten twór trąci mi sztucznością i niejednokrotnie to zdanie wyrażałem. robi mi wrażenie kółka wzajemnej adoracji, gdzie albo cię chcą albo nie, a do tego nie czuje się naturalności i spontaniczności. może u Francuzów, Hiszpanów, czy Niemców takie grupy mają prawo bytu - ludzie się spotykają, znają na prywatnej stopie i chętnie współpracują i dzielą się pomysłami. gdyby Matt lepiej znał realia polskiej sceny malarskiej, poczułby o co mi (i chyba Tobie) chodzi...

@hash - no nie wiem nie wiem, bo z tego co wiem to i Francuzom nie brakuje "osobowości" (np. cyril).

to prawda, że brak dystansu do siebie utrudnia kontakty - zwłaszcza w takim miejscu jak internet, ale przyznaj Hash, twoje poczucie humoru tego nie ułatwia :P

na bazylu bawiliśmy się świetnie i to właśnie wspólnie spędzony czas był główną atrakcją tej imprezy. kto był - ten wie. liczę, że takie imprezy będą organizowane częściej, bo takie spotkania to czysta przyjemność, a na szczęście Warszawa jest w miarę centralnie położona :D

a po chwili przemyślenia (wybacz, jest rano...) to myślę, że z tymi hobbystami, którzy się spotykają, to chyba masz trochę racji :!:

@alvarezwawa - jak pisałem: cel piękny, ale mało realny - jak stwierdzam po kilku próbach jednoczenia ludzi: albo się nie da, albo wymaga to olbrzymiego zachodu

@demi - dokładnie, na bazylu było spoko. ale też ludzie po prostu mieli ochotę na przełamywanie barier. ci którzy byliby niechętni po prostu nie brali udziału. a cała impreza, myślę, że dała bardzo dużo dobrego.

swoją drogą trudno integrować środowisko, w którym co któremuś się wydaje że jest niewiadomo jak boski i jak ma 13 lat i zmalował ludzika to teraz powinni mu się wszyscy w pas kłaniać i śpiewać hymny pochwalne. :P a potem łatwo się uraża i są pyskówki w stylu tej słynnej cytadelowej :D

@matt - zobacz jak bardzo PGDC rozwinęło się przez ostatnie (powiedzmy) pół roku... Matt, to jest prawie martwy twór, który nie ma prawa bytu - tyle razy ci to mówię: zaprosisz jednego, to drugi się obrazi. jednego nie zaprosisz to obrazi się on i koledzy. rozumiałbym gdyby za taki pomysł wziął się Przemas czy Szary - części bywalcy na naszych malarskich imprezach, aktywni na forach i znający naszą scenę malarską.

a tu się zaczęło od takich potknięć jak zapraszanie pomniejszych malarzy, a pominięcie osób, które wygrały niejeden konkurs i byłyby najwłaściwszymi kandydatami do reprezentowania nas na konkursach. poza tym konkursowa idea - w polskich realiach - nie spaja, ale dzieli środowisko. dopóki nie jest to połączone ze wspólnym malowaniem, pracą nad projektami i wzajemnym doskonaleniem, to nie ma szans równać się z obcymi projektami - bo oni właśnie to robią. poza tym użyty schemat jest kalką z zagranicznych grup, co niestety nie pasuje do naszej mentalności.

Matt, czy Ty sobie zdajesz sprawę, że masz tu ludzi o dużych talentach, ludzi o osobowościach większych niż talenty, ludzi o wielkiej ambicji, ludzi dla których nie liczą się środki a tylko cel (sława? kasa? zwycięstwa?), ludzie którzy robią innym świństwa za plecami, ludzie którzy dają 10 na CMON kolegom tylko dlatego że są kolegami i żeby ich prace lepiej się sprzedały... Masz podejście do takich ludzi? Wiesz co z takimi zrobić?

Pewnie część spraw by się rozeszła po którymś spotkaniu, ale szanse na takie spotkania są nieduże..

Masz jakiś pomysł jak ożywić PGDC? Jak tchnąć w ten projekt trochę szczerości, naturalności? Żeby nie wyglądało to jak nadęta grupa mistrzów pędzla, tylko żeby stało się to bardziej spontaniczne i przyjazne? Wiesz co z tym zrobić? Bo na razie to ja nawet przestałem wchodzić na stronę PGDC, bo nie mam po co.

Elitarnością nie zbuduje się integracji :( Sam piszesz, że to grupa PARU malarzy, a nie miejsce do integrowania środowiska. Forum niby jest, ale nie ma tam nawet co czytać, a poza tym większość i tak jest niedostępna dla niezalogowanych :( Matt, coś jest nie tak...
-- Mahoń

Image

Back in the garage with my bullshit detector
Demi_morgana
Chest of Colors
Chest of Colors
Posts: 15233
Joined: 9 Apr 2005, o 02:51
Location: Eldorado
Contact:

Post by Demi_morgana »

mahon wrote: @matt: zobacz jak bardzo PGDC rozwinęło się przez ostatnie (powiedzmy) pół roku... Matt, to jest prawie martwy twór, który nie ma prawa bytu...)
trudno mi sie nie zgodzic:
brak ruchu na forum, ostatnia aktualizacja w styczniu... :?
no i najwazniejsze - odnosze wrazenie o Twojej inicjatywie wcale nie słychac w srodowisku :(
Image

Hobby blog

Katoliku uważaj!
mahon
Super Villain
Super Villain
Posts: 23961
Joined: 31 Mar 2005, o 23:36
Location: Poznan, Poland
Contact:

Post by mahon »

nie słychać? bo kto ma słyszeć? nie zaproszeni malarze? po co? żeby czuć rozżalenie?
zaproszeni słyszeli...

a skoro grupa sama decyduje kogo przyjąć, a kogo nie, to po co inni mają słyszeć? :think:
-- Mahoń

Image

Back in the garage with my bullshit detector
Demi_morgana
Chest of Colors
Chest of Colors
Posts: 15233
Joined: 9 Apr 2005, o 02:51
Location: Eldorado
Contact:

Post by Demi_morgana »

no własnie - o tym mówie:
na tym poziomie wtajemniczenia sprawniej mozna sie zorganizowac wykonujac pare telefonów, nie potrzeba do tego forum.. :roll:
Image

Hobby blog

Katoliku uważaj!
Ana
Painting Mum
Painting Mum
Posts: 3418
Joined: 9 Apr 2005, o 02:49

Post by Ana »

Macie rację, że nie dla nas jeszcze europejskie standardy. Matt zbyt wiele "zachodu" - w obu znaczeniach tego słowa, jak na polskie standardy.

I zapraszam na Pyrkon (wiosna) coś się wymyśli w ramach integracji :D
No i zgadzam się z Alvarezwawa, co do wielu nagradzanych osób. Odniosłam wrażenie na dodatek, że wielu z malarzy pojawia się na konkursach na 2 chwile. Wystawiają figurkę w konkursie a potem znikają żeby pojawić się na rozdaniu nagród. Może to gracze?
Pocieszam się, że moje kontakty towarzyskie wśród malarzy ulegają poprawie ze spotkania na spotkanie :D
I wydaje mi się, że nie tylko ja, ale całe środowisko małymi kroczkami, ale idzie do przodu.
Może na razie nie powinniśmy myśleć aż tak globalnie. Może zadbajmy najpierw o własne podwórka ... nie znam sytuacji wszystkich miast w Polsce, ale Warszawie z pewnością przydała by się integracja, za to poznań powinien zacząć od samego początku, bo u nas ludzie wogóle się nie znają - społeczność lokalna nie istnieje :?

Otwieram osobny temat, na obgadanie czasu i miejsca na I wspólne malowanie Poznaniaków :!:

Wspólne narzekanie może i na chwilkę łączy towarzystwo, ale po co dla chwilowej solidarności psuć sobie humor :P Lepiej niech ktoś opowie dowcip
-- Ańa

Image
hashmallum

Post by hashmallum »

Spoko i dlatego sie smieje ze z Przemasem szybciej my podjedziemy do Anglii, w przyszlym roku , a pewnie i Demi i Mahonie by sie zabrali jakims autostopem, a reszta PGdc, bedzie dalej siedziala w chalupach strzecha krytrych...
Poza tym nie widze ludzi z PGDC uczacych kogos - nawet wczoraj Alva mi na gadzie pisal ze 1dnemu z ' artystow' wyslal pma z pytaniem o srebrny nmm 2 miesiace temu a odzew zerowy ;)
Jak sie nie siedzi i nie maluje razem to tak srednio chyba mozna dawac lekcje, poza tym da rade przez net ale to ten lepszy musi chciec a nie zlewac ludzi...
Matt chlopie widac ze chcesz dobrze , Mahon napisal duuuuuzo i madrze - chlop ma glowe, nie? - ale sam widzisz ze sa ludzie ktorzy generalnie maja w nosie wszystko i beda sie pokazywali na PGDC dla reklamy (tylko) a wcale nie maja zamiaru jakos aktywnie rozkrecac 'Polskiej Sceny Malarskiej' ;)
mahon
Super Villain
Super Villain
Posts: 23961
Joined: 31 Mar 2005, o 23:36
Location: Poznan, Poland
Contact:

Post by mahon »

Hash, komplemenciarzu ty! :P

Ale tak poważnie mówiąc to masz rację w większości spraw. Pozostaje zazdrościć wam ilości malarzy w lokalnym środowisku i spróbować zorganizować te skromne niedobitki w naszej okolicy, żeby - jeśli przyjedziecie na Pyrkon - miał was chociaż kto powitać :D
-- Mahoń

Image

Back in the garage with my bullshit detector
Demi_morgana
Chest of Colors
Chest of Colors
Posts: 15233
Joined: 9 Apr 2005, o 02:51
Location: Eldorado
Contact:

Post by Demi_morgana »

hashmallum wrote:(...)sa ludzie ktorzy generalnie maja w nosie wszystko i beda sie pokazywali na PGDC dla reklamy(...)
reklamy? a kto mialby byj jej adresatem? :think:
inni członkowie pgdc? :wink:
Image

Hobby blog

Katoliku uważaj!
hashmallum

Post by hashmallum »

No zobacz Matt ma w podpisie na cmonie link do pgdc , jezeli jakis ziutek z zagranicy odwiedzi stronke , zobaczy wspaniale zapewnienia, i pomysli ze kazdy z ludzi na PGDC ma juz po 3 GD w kieszeni... (ogolnie to wiem po rozmowie z 1dnym barankiem o co chodzi ;) przynajmniej jemu :P )A prawda jest taka ze w sumie to nic sie tam nie dzieje. I mysmy (Chest i Leprikon) zdzialali chyba wiecej na 2ch spotkankach przed mlotkiem i bazylem niz oni przez c lat istnienia...
Ana
Painting Mum
Painting Mum
Posts: 3418
Joined: 9 Apr 2005, o 02:49

Post by Ana »

a gdzie dowcip :pimp: stare zrzędy :P
-- Ańa

Image
Post Reply